2008/08/21

Fasola. Zupa.
























Ja wiem, ze jeszcze nie jesien, ale ta zupa chodzila za mna juz jakis czas;) A ze pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza, pasuje w sam raz.
Przygotowuje ja nieco inaczej niz wszyscy: nie ma w niej ziemniakow, maki ani marchewki, ktora zastapilam patatem (slodki ziemniak), ktory do zludzenia przypomina w smaku marchewke majac o wiele nizszy indeks glikemiczny, wiec jest o wiele zdrowszy. Zupa jest gesta lecz nie zawiesista, bardzo sycaca.
Latwo uczynic z niej wersje dla jaroszy rezygnujac z miesnych dodatkow (nalezy jednak bezwzglednie dodac wszystkie przyprawy poniewaz fasola ma dzialanie silnie ochladzajace organizm - wg. PP, dlatego tez jesli mozna, polecam zrobienie tej zupy na kawalku wolowiny/ cieleciny)
Na smak troszke innej fasolowej nikt jeszcze nie narzekal ;)
Przepis (odrobine przeze mnie zmodyfikowany pochodzi z ksiazki Anny Ciesielskiej "Filozofia zdrowia") jest zgodny z Kuchnia Pieciu Przemian - gwarantuje ze nie tylko nie pozostawi uczucia ciezkosci czy innych podobnych zwiazanych z daniami z fasola, ale ze Wasz zoladek i podniebienie ja pokochaja.

Gotowalam ja dziesiatki razy i z czystym sumieniem moge powiedziec, ze to jedno z moich sztandarowych dan.
Smacznego!


Tym razem zrezygnowalam z zageszczania zupy, gdyz podalam do niej malutkie serowo-kminkowe buleczki, dla tych ktorzy kochaja weglowodany;)
Przepis na buleczki pochodzi z Australian Womens Weekly i w oryginale zawiera dodatkowo 2 lyzki parmezanu a nie zawiera kminku, ktory wydawal mi sie swietnym dodatkiem w tym przypadku. Buleczki sa pyszne a dodatek cayenne pozostaje gdzies w tyle smaku, nie daje o sobie znac od razu tylko przyjemnie o sobie przypomina.
To bardzo prosty przepis, ktory mozna wykorzystac z innymi ziolami, w zaleznosci od dania do ktorego buleczki maja pasowac.

Zupa fasolowa


150-200 gr drobnej fasoli (uzylam cannellini)
Fasole namoczyc na noc w zimnej wodzie. Rano wode odlac.

Do wrzacej wody (uzywam garnka o pojemnosci 2 i 1/4 litra)dodac:
1 szczypte suszonego tymianku
1/3 lyzeczki kurkumy
maly kawalek wolowiny lub cieleciny z koscia(niekoniecznie)
1 plaska lyzeczka mielonego kminku


Gotowac ok. 1 1/2 godz.(w wersji bez miesa pare minut), nastepnie dodac:

1 maly patat lub 2 male marchewki pokrojone w drobna kostke
1 mala pietruszka pokrojona w drobna kostke
1 cebule pokrojonej w drobna kostke
2 zabki czosnku, posiekane
2 ziarnka ziela angielskiego
1 lisc laurowy
2 spore szczypty mielonego suszonego imbiru
1 szczypte czabru
plaster selera o grubosci 1/2 cm pokrojony w drobna kostke
1 szczypte cayenne
1 lyzeczke soli Maldon lub innej soli morskiej
1-2 lyzeczki sos sojowego (lub 1 lyzeczke przyprawy warzywnej lub 1 kostka bulionu warzywnego- wg uznania)
namoczona fasole
25 dkg wedzonego boczku pokrojonego w drobna kostke
1 szczypta bazylii lub garsc posiekanej natki pietruszki
2-3 lyzki majeranku


Gotowac do miekkosci warzyw, wyjac mieso, jesli trzeba uzupelnic wrzaca woda, nastepnie dodac:
1 lyzeczke masla
pieprz bialy i czarny oraz
sol do smaku



Zupa musi "odpoczac" 5-10 minut przed podaniem, jest wtedy najsmaczniejsza.

Buleczki serowo-kminkowe

1 kubek maki(1 kubek=250ml)
1/2 lyzeczki suchych drozdzy
1/2 kubka drobno utartego cheddaru (odjac 2 lyzki do posypania buleczek)
1/2 kubka mleka
2 szczypty cayenne
2 szczypty soli
troszke wiecej niz 1/2 lyzeczki mielonego kminku





Piec rozgrzac do 200 st.C.
Make wymieszalam z drozdzami, sola, cayenne. Dodalam ser i dokladnie wymieszalam lyzka, tak aby maka pokryla grudki sera. Nastepnie wlalam mleko i mieszalam lyzka, az maka wchlonela mleko, powstala klejaca masa.
Na lekko omaczonym blacie krociotko zagniotlam lepkie, luzne ciasto az zaczelo odrobine odchodzic od reki(trwalo to ok. 2-3 minuty).
Uformowalam 9 buleczek, kazda o wadz ok. 27 gr.
Ulozylam w naoliwionej foremce zachowujac 1/2 cm odstepy miedzy buleczkami.
Wierzch bulek posmarowalam mlekiem i posypalam serem. Pieklam 20 minut.

Brak komentarzy: