Walizki już prawie spakowane. Rosną ostatnie chleby. Nie ma sensu robić zakupów, do nocy daleko, a coś przecież przed wylotem zjeść trzeba.
Pół kapusty, fenkuł, cebula, koncentrat pomidorowy. Lodówkowe ostatki.
Bardzo szybko, bośmy głodni, ale wyszło tak pysznie, że postanowiłam w ostatniej chwili podzielić się tym przepisem, póki jeszcze pamiętam jak go zrobiłam. Z tego pośpiechu zapomniałam dodać zwyczajowy liść laurowy i ziele angielskie. Nic to.
Najpyszniejsze odkrycia kulinarne, to te przypadkowe i z potrzeby chwili (bardzo głodnej chwili;)
Jak fenkuł czy majeranek w słodkiej kapuście.
A więc...
Słodka kapusta duszona z fenkułem i pomidorami
(porcja dla 3 osób)
1/2 średniej, białej kapusty ( w sezonie - 1 główka młodej kapusty)
1 mały fenkuł (koper włoski)
1 średnia cebula, pokrojona w kostkę i zeszklona na oleju
1/3 łyżeczki kminku
2 szczypty chilli, 1 szczypta mielonej kolendry
1 łyżka sosu sojowego
3 łyżeczki koncentratu pomidorowego (rozmieszane z odrobią zimnej wody) lub 1/2 szkl. przecieru pomidorowego lub zmiksowanych pomidorów z puszki
1 łyżeczka soku z cytryny
siekany koperek (do smaku, ja lubię dużo)
1 szczypta majeranku
1 łyżka masła (lub do smaku)
1 łyżeczka syropu z agawy lub miodu
pieprz czarny (świeżo mielony), sól
Kapustę i fenkuł posiekać.
Do ok. 1/2 szklanki wrzątku dodać kminek, kapustę i fenkuł, zeszkloną cebulę, wymieszać. Pogotować chwilkę dodać chilli, kolendrę, wymieszać dokładnie i dodać sos sojowy i 2 szczypty soli. Gotować na średnim ogniu, do miękkości. Wtedy dodać koperek, koncentrat (lub przecier) oraz sok cytrynowy, wymieszać. Gdy zacznie się gotować dodać majeranek, po chwili masło, syrop z agawy, pogotować parę minut, aż kapusta lekko zgęstnieje i sos trochę odparuje.
Doprawić pieprzem i solą.
Smacznego!
Tym razem już ostatecznie: do zobaczenia!:)







