2011/12/05

Żytnio-owsiany z suszonymi śliwkami. Rustykalny.





A gdzie jest chleb?
Jeszcze tam, wskazuję na słoik z zakwasem.

Bo wszystko zaczyna się od ciebie. Dokarmiam cię i kiedy dojrzejesz, z zachwytem wącham jak pięknie pachniesz jabłkami i winem. Mogę wręcz opowiadać o tym zapachu. Bo pachniesz prawdziwie, silnie i pierwotnie.
Zabieram cię troszeczkę i przygotowuję zaczyn. Na drugi dzień sprawdzam czy i jak bąbelkujesz. Rośniesz już w tych malutkich pęcherzykach, jesteś coraz bliżej. Pachniesz odurzająco, winnie i cierpko-owocowo, aż kręci w nosie. Dodaję ci mąki i wody, budulca, który podniesiesz i soli wraz z tym na co mam ochotę. Odpoczywasz. Rośniesz. Pęczniejesz. Czasem cię składam czasem wcale nie przeszkadzam. Rozgrzewam piec, już blisko. Czasem nacinam, czasem daję ci swobodę, lubię kiedy mnie zaskakujesz. Pęczniejesz i brązowiejesz i w końcu jesteś. Wyjmuję cię z pieca, stukam w dno, opieram łokcie na blacie, patrzę na ciebie wącham i słucham. Jak trzeszczysz. Jak pachniesz. Czasem wołam Jego, by posłuchał jak wyjątkowo pięknie trzeszczysz, jak pięknie urosłeś i jak wyjątkowo pachniesz.

Lubię kiedy jesteś. Ciebie lubię chlebie. I lubię to czym obdarzasz dom. Mnie.





Rustykalny chleb żytnio-owsiany z suszonymi śliwkami

Zaczyn:
60g zakwasu żytniego
140g wody
130g mąki pszennej chlebowej
10g mąki żytniej jasnej

Wszystkie składniki wymieszać, przykryć szczelnie i odstawić w temp. pokojowej na 12-18godz.

Namaczanka:
50g płatków owsianych
130g wrzątku

Płatki zalać wrzątkiem, szczelnie przykryć, odstawić na 12-18godz.

Ciasto właściwe:
cały zaczyn
1/3 łyżeczki drożdży instant (opcjonalnie)
cała namaczanka
2,5 łyżeczki soli morskiej (użyłam Maldon)
2 łyżeczki miodu lub syropu z agawy
180g wody
250g mąki żytniej jasnej
150g mąki pszennej chlebowej
50g suszonych śliwek, pokrojonych w paseczki

do podsypywania i obtoczenia: płatki owsiane

Do zaczynu dodać wodę, drożdże, sól, miód lub agawę, wymieszać.
Dodać śliwki, obie mąki i miksować na średnich obrotach do połączenia składników, ok.2-3min.
Ciasto odstawić w ciepłe miejsce na ok. 3 godz. w tym czasie złożyć dwukrotnie, po pierwszej i drugiej godzinie wyrastania.
Następnie ciasto wyłożyć na lekko omączony blat, ciasto będzie kleiste, lekko rozciągnąć, złożyć w bochenek, podsypać obficie płatkami owsianymi i obtoczyć go w nich. Przykryć ściereczką na ok 10min, po tym czasie, ponownie podsypać obficie płatkami owsianymi, ciasto ponownie lekko rozciągnąć, złożyć w bochenek i obtoczyć w płatkach, ułożyć w koszyku wyłożonym omączoną ściereczką. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok 2-3 godz.  Piec rozgrzać do 230st. C (piekłam na kamieniu), chleb naciąć lub nie, do gorącego pieca wsunąć bochenek, temp. zmniejszyć do 220st.C, piec ok. 30-35min. Upieczony chleb postukany od spodu powinien wydawać głuchy odgłos. Studzić na kratce.

Smacznego!

24 komentarze:

Agnieszka pisze...

Miłość do chleba, i do całego procesu jego tworzenia, pieknie obrana w słowa. Jakbyś szeptała na ucho, do dziecka, które wlaśnie zapada w sen...poezja!
Bardzo chciałabym doświadczyć tych emocji, poczuć jego zapach w swoich czterech kątach i podzielic się nim z najbliższymi. Mam nadzieje, że już niedługo:))

Ps. baner mnie zabił, jest obłędny!

Agnieszka pisze...

Patrycjo, pięknie to ujełaś.
Uśmiechałam się czytając Twoje słowa bo odnajduję w nich tak wiele z moich rytuałów.
Dzisiaj też rozmawiałam ze swoim zakwasem..i go wąchałam:)Obdarował mnie chlebem żytnim z czarnuszką.

Chleb wyszedł Ci cudowny. Uwielbiam takie rustykalne.

Pozdrawiam ciepło!

Majana pisze...

Piękny chleb Patrycjo. Suszone śliwki to przepyszny dodatek do pieczywa.
Pozdrawiam:)

Delie pisze...

ballada o zakwasie, piękna w dodatku!
a nowy baner cudo!

Ewa pisze...

Patrycjo, napisałaś list miłosny ;) Piękny. I zgadzam się z Delie, nowy baner jest zachwycający. A chleb to i moja miłość.

Lila pisze...

Jak cudnie przeczytać to z rana. też mam chęć na chleb i jego zapach.

Toczka pisze...

Odkąd odważyłam się na zrobienie zakwasu, celebruję sam fakt pieczenia chleba. Uwielbiam ten zapach, chrzęst świeżo upieczonej skórki pod palcami i ten smak... Ach, dopiero ostatnio udało mi się upiec chleb tak, żeby smakował wyśmienicie i nie był twardy jak kamień. Myślę, że przekroczyłam Rubikon i mogę spróbować czegoś nowego, a ten chlebek podoba mi się bardzo, chyba przez te śliwki i płatki owsiane. Mniam mniam, pachnie domem babci :]

Olliveta pisze...

Jak cudownie ujęta miłość do chleba! Ja też kocham chleb i jest we własnym jego pieczeniu coś niesamowitego i magicznego!
Ten na zdjęciach wygląda pięknie i musi cudownie pachnieć!
Wspaniałe zdjęcia:)

Zuzia. pisze...

czytając Cię, można się rozpłynąć. niesamowita przyjemność.

Jagoda pisze...

Wygląda bajeeeecznie! :)
chciałabym spróbować, ale boję się, że przerośnie to moje kulinarne umiejętności...

dream-about-muffins pisze...

ja swój zakwas zabiłam, nie ma się czym chwalić. Podziwiam tych, którzy go dokarmiają i pieką takie cuda jak powyżej. Z chęcią zjem kromeczkę i jeszcze ta śliwka!!!

Agnieszka pisze...

Zapach świeżo upieczonego bochenka jest bezcenny. Strasznie za nim tęsknię, ale odkąd uśmierciłam wszystkie zakwasy, mogę tylko o nim pomarzyć. Chleby na drożdżach, chociaż także dobre, nie mają TEGO czegoś. Pozdrawiam! :)

onionchoco pisze...

Kocham domowy chleb. Zwłaszcza z taką ilością masła :)

maggie pisze...

W tej chwili oddałabym (niemal) wszystko za jedną pajdę Twojego chleba...

Piękny wpis tak w ogóle... I baner :-)

Patrycja pisze...

Dziękuję pięknie za Wasze ciepłe słowa:)

I pozdrawiam ciepło!

Kini^^ pisze...

magiczny ten rustykalny chleb...

Paula pisze...

nigdy nie piekłam chleba...czas chyba spróbować, bo zdjęcia zachęcają do nowego testowania:) a przy okazji zapraszam na candy do strength duration - świąteczne;) moje małe hand made;) moze przypadnie do gustu:) zapraszam i pozdrawiam:)

ola pisze...

zrobiłam i wyszedł cuuudowny :) tylko trochę bardziej plaskaty, nie mam wprawy w pieczeniu 'luzem', do tej pory jedynie w foremkach piekłam. chyba mogłam mu pozwolić trochę więcej wyrosnąć, bo Twój jakby głębiej popękał. aż pozwolę sobie pokazać http://nordre-strandvej.blogspot.com/2011/12/chlebem-i-winem.html
pozdrawiam ciepło.

Patrycja pisze...

olu,
Przepiękny bochen Ci wyszedł:)

Pozdrawiam Cię!

ola pisze...

dziękuję, aż się zarumieniłam :)

biloxy pisze...

Truflo, a czy tę namaczankę dajesz do ciasta chlebowego, czy namaczanką posypujesz chleb???

Patrycja pisze...

biloxy,
Namaczanka do ciasta chlebowego, do posypania chleba - suche płatki owsiane.

marta pisze...

a ja mam pytanie! dziś upiekłam ten chleb lecz gdy go wykładałam z koszyka na kamień to mi się w piekarniku rozpłaszczył :( to była moja pierwsza przygoda z koszem rozrostowym i nie jestem pewna czy dobrze wyjęłam ten chleb. jak więc uniknąć rozpłaszczenia?:)

Patrycja pisze...

marta,
Wszystko zrobiłaś jak trzeba, ten chleb nie należy do bardzo wyrośniętych i taki ma być, taki jego urok:)