a ja jestem zagorzałą pijaczką czarnoherbacianą (kocham darjeelinga) i jakoś do zielonej nie mogę sie przekonać. Kiedyś pijałam senche waniliowa ale potem już mi nie smakował :(
Spotkalam bratnia dusze... :) Sencha secrura towarzyszy mi zawsze i momo ze zmieniam rozne inne herbaty, do niej zawsze wracam. Jest moim pewniakiem i polecam ja kazdemu kto kiedykolwiek powiedzial ze nie lubi zielonej herbaty... ;-)
Niestety dobra senche secure moge kupic tylko w rodzinnym miescie i wtedy zaopatrzam sie w zapas
Oj tak, lubimy. U mnie zielona to też sencha, czarna to tylko yunnan. Niestety nie znalazłam jeszcze swojego idealnego earl greya. Może masz jakieś sugestie Patrycjo? Pozdrawiam
Witaj Patrycjo! Zieloną zawsze chętnie wypiję, ale jeszcze nie miałam okazji spróbować wielu jej odmian. Jak czytam, jest ich całe mnóstwo, więc z pewnością któraś z nich stanie się moją ulubioną :) Pozdrawiam!
Ja czasami lubię sobie wypić zieloną herbatę i do tego jeszcze w połączeniu z jakąś inną fajnie mi smakuje. Jestem zdania, że także bardziej bogaty smak i aromat tej herbaty uzyskuję poprzez odpowiednie jej parzenie. Mam specjalne naczynia z https://duka.com/pl/jedzenie-i-serwowanie-potraw/kawa-i-herbata i dzięki nim jestem w stanie uzyskać bardzo głęboki smak herbaty.
Dziękuję za odwiedziny blogu:) Proszę o podpisanie się imieniem jeśli komentujesz anonimowo. Będzie mi miło zwracać się do Ciebie po imieniu, nie bezosobowo :)
zieloną, bardzo!. od dłuższgo czasu allegro himalayan green jest moja ulubioną.
OdpowiedzUsuńPS wiosna u Ciebie:).pięknie!
uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńLubim, aj jakże, najlepiej z jaśminem :D
OdpowiedzUsuńa ja jestem zagorzałą pijaczką czarnoherbacianą (kocham darjeelinga) i jakoś do zielonej nie mogę sie przekonać. Kiedyś pijałam senche waniliowa ale potem już mi nie smakował :(
OdpowiedzUsuńuwielbiamy!:)))
OdpowiedzUsuńno i hiacynty! :D
ja też piję zieloną, a cukier nie istnieje dla mnie od kilku lat
OdpowiedzUsuńlubię bardzo! tej o której piszesz nie znam!
OdpowiedzUsuńja od wielu lat tylko zieloną ale chyba nie mam swojej ulubionej
OdpowiedzUsuńSpotkalam bratnia dusze... :) Sencha secrura towarzyszy mi zawsze i momo ze zmieniam rozne inne herbaty, do niej zawsze wracam. Jest moim pewniakiem i polecam ja kazdemu kto kiedykolwiek powiedzial ze nie lubi zielonej herbaty... ;-)
OdpowiedzUsuńNiestety dobra senche secure moge kupic tylko w rodzinnym miescie i wtedy zaopatrzam sie w zapas
buziaki
bardzo lubię, dodaję również do ciast. Nie próbowałam jednak tej herbatki z kwiatem. Bajeczne zdjęcia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńoczywiście, że tak! zielona herbata to eliksir młodości, więc wręcz wypada ją pić :)
OdpowiedzUsuńMoja ulubiona z jasminem, w pomaranczowej puszce z Singapuru oraz z pigwa :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam zieloną herbatę! Mam w domu kilka pudełeczek z różnymi dodatkami. Ostatnio nawet piekłam ciasteczka z zieloną herbatą:)
OdpowiedzUsuńMoglabym pic litrami.
OdpowiedzUsuńMoja ulubiona to ta z jasminem.
Serdecznosci! :)
Zdjecie ❤❤❤
OdpowiedzUsuńA zielona herbata...jak mi ktos zaparzy;)
Zieloną herbatę - uwielbiam... Można wierzyć lub nie - ale od kiedy byłam małą dziewczynką piję tylko tę! Mocną, gorzką. Liściastą, oczywiście. Niebo.
OdpowiedzUsuńpycha,jestem fanką liścistych herbat z dodtkami tj,kokosem,bądz płtkami róży.
OdpowiedzUsuńTwoja brzmi tak smacznie... Ja ostatnimi czasy polubiłam Kukiche, ze względu na jej lecznicze walory :)
OdpowiedzUsuńpewnie, że lubimy! :) Chętnie białą!
OdpowiedzUsuńOj tak, lubimy. U mnie zielona to też sencha, czarna to tylko yunnan. Niestety nie znalazłam jeszcze swojego idealnego earl greya. Może masz jakieś sugestie Patrycjo? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńlubimy, zdecydowanie. i kwiaty w tle.
OdpowiedzUsuńZielona z płatkami jaśminu... każdy łyk to smak słonecznego, wiosennego poranka, który mnie tej zimy uzależnił z tęsknoty do słońca :)
OdpowiedzUsuńPatrycjo, u Ciebie jak zwykle pięknie, klimatycznie!
OdpowiedzUsuńLubimy herbatę zielona, szukamy swojego smaku.
Lubimy Twoje fotografie, bardzo.
Patrycjo, dziś w piecu chleb z Twojego przepisu.
Zakwas też był ostatnio robiony, i róneiz z przepisu, który zamieściłas na blogu. :)
wiśniowa jest też moją ulubioną.
OdpowiedzUsuńa zaraz za nią jest japan bancha arigato, z żurawiną
:)
Bardzo inspirujące zdjęcia ... Gdyby tylko był ze mnie lepszy fotograf :)
OdpowiedzUsuńWitaj Patrycjo!
OdpowiedzUsuńZieloną zawsze chętnie wypiję, ale jeszcze nie miałam okazji spróbować wielu jej odmian. Jak czytam, jest ich całe mnóstwo, więc z pewnością któraś z nich stanie się moją ulubioną :) Pozdrawiam!
Zielona a czasem biała :)
OdpowiedzUsuńZielona herbata to jest to! Mój wiosenny rarytas to Japan Bancha Ariato, jest przepyszna.
OdpowiedzUsuńhttp://teaclub.com.pl/herbata/zielona/aromatyzowana/japan-bancha-arigato-szczegoly-produktu
Ja czasami lubię sobie wypić zieloną herbatę i do tego jeszcze w połączeniu z jakąś inną fajnie mi smakuje. Jestem zdania, że także bardziej bogaty smak i aromat tej herbaty uzyskuję poprzez odpowiednie jej parzenie. Mam specjalne naczynia z https://duka.com/pl/jedzenie-i-serwowanie-potraw/kawa-i-herbata i dzięki nim jestem w stanie uzyskać bardzo głęboki smak herbaty.
OdpowiedzUsuń