2013/10/22

Futrzany pieszczoch i inne jesienne migawki.

Tegoroczna jesień raz chce żeby ją kochać, a raz nie znosić.
Raz każe nosić sukienki i cienki sweter, raz szaliki i płaszcze.
Trochę jednak rozpieszcza, migając ciepłymi dniami. 
Wdzięczna jestem tej jesieni za to, że:
wiatr jest rześko-ciepły i (jeszcze) nie smaga lodem, że liście wciąż złote i jarzębina soczysta. 
Lubię ją za parujące krupniki i chleby, których uczciwe wnętrze mówi prawdę o świecie, a pajda z masłem przywołuje właściwy porządek rzeczy. 
Za szarlotki i książki, za światło do zdjęć, surowe i malarskie.
Za przypadkową, niezobowiązującą ludzką życzliwość i splot zdarzeń, które chyba czytają w moich myślach. I za futrzanego pieszczocha, którego zauważam kątem oka, za rogiem budynku, a gdy on mnie zauważa i podchodzi, robię już zdjęcia w biegu, bo ciągle, ciągle się do mnie przytula. 
I jeszcze za aksamitne, nagrzane słońcem psie uszy. Uwielbiam.

Jesienne migawki.



10 komentarzy:

  1. jesień na zdjęciach taka złota... jak złota polska jesień, czuć w niej nawet jeszcze nuty lata.. a zdjęciami cist pobudziłaś mój apetyt, koniecznie w weekend coś upichcę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiekny post, cudne zdjecia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem, w tym roku jesień jest po prosu lekko niezdecydowana.
    Cudne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Leniwie się zrobiło... :) Lux kudłaty pieszczoch!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki uroczy pieszczoch! Myślałam,że to Twój psiak:).
    A Twoje zdjęcia piękne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Model cudny Ci się trafił, a światło rzeczywiście sprzyjało. Zdjęcie z chlebem, bananami i dynią- mistrzostwo, jak martwa natura na obrazach mistrzów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takiemu futrzakowi to chyba jedno czy jesień zimna czy pełna słońca, co ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpłynęłam.. Dziękuję Ci Patrycjo

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaj album z takimi zdjęciami, pliz, będę oglądać na papierze i głaskać karty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Futrzak przecudny!!! Reszta też ciepła i klimatyczna! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny blogu:)
Proszę o
podpisanie się imieniem jeśli komentujesz anonimowo. Będzie mi miło zwracać się do Ciebie po imieniu, nie bezosobowo :)