2010/02/23

Czekolada. Orzechy laskowe. Gruszki.





Czy istnieje ktoś, kto nie lubi czekolady?
Szczerze w to wątpię.
Czekolada jest niezwykle silnie zakorzeniona w naszej świadomości, jako synonim przyjemności, zmysłowości, rozpieszczania.
Kto z Was nie dostawał od Babci czy Dziadka tabliczki czekolady?
Prawie stuletnia Babcia mego Miłego, wciąż obdarowuje go czekoladą, w urodziny czy Święta, choć on już od dawna nie jest dzieckiem. To przeurocze i zawsze mnie wzrusza.
Wielu deserów mogę sobie odmówić, zwyczajnie nie oczarowują mnie, ale te z ciemnej czekolady, nie pozostawiają mnie obojętną.
Jeśli w dzieciństwie lubiliście orzechy laskowe w czekoladzie (ja tak!), to to ciasto przypadnie Wam do gustu. Uprażone orzechy, czekolada i gruszki. Niebo!








Czekoladowo-laskowe ciasto z gruszkami

(przepis z Good Food Magazine, modyfikowany, zgodny z KPP oraz MM)

100g najlepszej gorzkiej czekolady o zawartości kakao. min. 70% (użyłam Lindt 70%)
85g masła pokrojonego w kawałki
3 jajka
85g ksylitolu (lub cukru)
1 łyżka whisky lub brandy
4-5 dojrzałych słodkich gruszek
90g orzechów laskowych
1 szczypta płatków soli morskiej
sok z cytryny
1 szczypta kurkumy

Czekoladę rozpuścić na parze, wciąż mieszając dodawać masło partiami (gdy czekolada wchłonie masło, dodać kolejną jego porcję). Gdy czekolada połączy się z masłem odstawić, dodać whisky, wymieszać i pozostawić do ostygnięcia.
Piec rozgrzać do 180st. C.
Orzechy uprażyć na suchej patelni, gdy przestygną zmiksować.
Gruszki obrać ze skórki, przekroić na połówki, wypestkować.
Tortownicę o średnicy 24-26cm nasmarować masłem i wyłożyć pergaminem.
Żółtka oddzielić od białek. Do żółtek dodać ksylitol i miksować, aż masa stanie się biała.
Do ostudzonej masy czekoladowej dodać sól, wymieszać.
Dodać 3-4krople soku z cytryny i ponownie wymieszać, dodać kurkumę, wymieszać.
Dodać zmielone orzechy, utarte z fruktozą żółtka i dokładnie wymieszać, aż masa się połączy.
Białka ubić na sztywną pianę i dodawać stopniowo do masy czekoladowej, delikatnie mieszając np. silikonową szpatułką.
Masę przelać do tortownicy, na wierzchu ułożyć gruszki.
Piec 40min. Studzić w tortownicy (obręcz można zdjąć wcześniej, po 15-20min).
Pyszne jeszcze ciepłe. Samo lub np. z kwaśną śmietaną czy crème fraîche.

Smacznego!







31 komentarzy:

Goś pisze...

Ja poproszę takie zdjęcia i takie przepisy i czekoladę codziennie!
;)
Zjadłabym z dwa, a może nawet 3kawałki!
:)

wiosenka27 pisze...

Świetny przepis:)

grazyna pisze...

O rany, jakie to musi być pyszne!
Wczoraj chciałam zrobić gruszki w czekoladzie, ale nie zdążyłam, bo mi je wyjedli...

Gospodarna narzeczona pisze...

Patrycjo: toż to niebo w gębie. Szczególnie takiej wyposzczonej jak moja ;-)

Ewa pisze...

Gdyby nie orzechy to zrobilabym juz dzis. Ja tam orzechy do minimum ograniczam. Ale wyglada pysznie! Gruszki i czekolada to wspaniale polaczenie.

gwiazdka.w.kuchni pisze...

mmm, jakie pyszne i eleganckie połączenie! dostojna gruszka otulona gorzką czekoladą - jedno z doskonałych połączeń

aga-aa pisze...

ja lubię czekoladę ale tylko bardzoooo gorzką i w małej ilości, no i jeszcze kilka rodzajów, ale mi to kosteczka starczy

buruuberii pisze...

Tak Partycja, my na zawsze zostaniemy dziecmi lubiacymi czekolade :-) chociaz podobno doroslosc zaczyna sie wtedy, gdy zaczynamy przedkladac gorzka czekolade a nad mleczna...

Zatopione w ciescie gruszki wygladaja oblednie, tajemniczo!
Pozdrowienia Ci sle :-)

Gosia pisze...

robilam migdalowa tarte z gruszkami,ale TA!!!! bije ja na glowe odgornie-zapisuje do wykonania!!!pysznie wyglada :)
Pozdrawiam :)

Ania vel Vespertine pisze...

Chłopiec od Delie ;)

On chyba nie lubi czeko!
Ja zaś lubię ze zdwojoną siłą... Ostatnio zapatrzyłam się na gruszki... Telepatia? :)

majana pisze...

Uwielbiam czekoladę:))
A ciasto wygląda rewelacyjnie, musi być smaczne:)

Pozdrawiam:)

zemfiroczka pisze...

Ojjj Patrycja, teraz mi się ciasta zachciało, no!

A czekoladę z laskowymi pamiętam z dzieciństwa, jak mi chrzestny z Niemiec przywoził. Opakowanie było białe ze zdjęciem ośnieżonych szczytów gór :)

Delie pisze...

Chłopiec lubi, ale gorzką taką powyżej 90% kakao:)

Ja lubię, ale tylko nieprzetworzoną. W kawałku.

Chociaż jak widzę takie ciasto i takie zdjęcia...

Karolina pisze...

Ooo, jeden z moich ulubionych przepisow z "Good Food". Robilam je jakis czas temu:
http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,86259756,86259756.html
Pozdrawiam!

Tilianara pisze...

Gruszka i czekolada mmmm czarujesz, bardzo smacznie czarujesz, a do tego te zdjęcia - piękne :)

Zaytoon pisze...

Heaven, I`m in heaven...

Doskonałe.

Monika. L pisze...

Oczarowanie...
Piękne.
Ja do dziś wielbię orzechy w czekoladzie :)

Dobrej nocy Patrycjo :)
M.

Patrycja pisze...

Basiu,
Masz rację:) Ale dobrze mieć trochę dziecka w sobie. A czekoladę mleczno-laskową "z okienkiem" do dziś wspominam z sentymentem. A z dorosłością i gorzką to prawda, trzeba do tego dojrzeć.

Oczku,
Ja pamiętam taką "z okienkiem", też chyba zagramaniczna:)

Aniu,
Może telepatia;) Czekam co z tego Twojego gruszkowego zapatrzenia powstanie.

Narzeczono,
Z tym wyposzczeniem no to nie wiem, widziałam te karmelki i pączki i to ja się poczułam wyposzczona:)

Delie, Aga-aa
Mi też z reguły też wystarcza "surowa" czekolada (jak dla mnie 85% to max.) tak lubię najbardziej- 1-2kostki. Ale lubię i ją przetwarzać, tak by nie straciła wiele na swej głębi i czerni:)

Pozdrawiam wszystkich ciepło!

zemfiroczka pisze...

A! Pewnie chodzi o tę, co teraz reklamują per: "milion pięćset sto dziewięćset". A tak! Racja - była dobra :)

Patrycja pisze...

Oczku,
Pojęcia nie mam bo od 3 lat nie mam dostępu do polskiej tv;) A tamtą z okienkiem to jak przez mgłę pamiętam. Wydłubywałam z niej orzechy, takie oblepione minimalną ilością czekolady były najpyszniejsze:)

zemfiroczka pisze...

"Nuss...cośtam" okienko w czerwonej otoczce ;)
Orzechy i ja wydłubywałam i zjadałam same. Zresztą... nadal tak robię ;)

majka pisze...

Orzechy laskowe i gruszki to jedno z moich ulubionych polaczen smakowych. Mimo, ze za czekolada w czystej postaci zbytnio nie przepadam, to na takie ciasto na pewno bym sie skusila :)

Piekne zdjecia.

Pozdrawiam cieplutko.

oladios pisze...

Whoa ! Wyglada swietnie , zrobie, zrobie koniecznie , nawet brandy kupie spacjalnie na ta okazje :)))

Pru pisze...

Świetny przepis:) Czy mogę coś nie a propos?
czy jest granola czekoladowa?
I dlaczego? Truflo RATUJ granola mi się zawsze przypala.
najpierw jest blada, blada, a za sekundę, kiedy mrugnę powieką, jest strzaskana na mahoń:(

Patrycja pisze...

Pru,
O właśnie, przypomniałaś mi, że muszę przepis na granolę wstawić, czeka już z miesiąc:)
A na ile nastawiasz piec? Ja do 140st.C i ew. zmniejszam w między czasie. Ja bym zrobiła tak: zanim mrugniesz powieką, zmniejsz temp. o jakieś 20st.C i susz dłużej, do zrumienienia. Niestety każdy piekarnik ma swoje kaprysy;)

Pozdrawiam!

Pru pisze...

Spróbuję, nastawiałam na 170, często mieszkałam,
a i tak dzisiaj musiałam wydłubywać orzechy prawie czarne.
W dodatku Antek mnie rozczulił, bo mówił, że jadl tę poprzednią, spaloną granolę, żeby mi nie robić przykrości:(
Niecierpliwie czekam na Twój przepis.
pozdrawiam

anytsujx pisze...

Ciasto wygląda smakowicie i bardzo ładne zdjęcia ......:)

katasz pisze...

a, ciekawe, poznałam jakiś czas temu pewnego Francuza, który nienawidzi czekolady, przy czym nie jest wrogiem słodyczy - jeśli dostaje ciastka z czekoladą, to zwyczajnie ją obłupuje. ach, smutne musi być życie takiego bezczekoladowca...

Olciaky pisze...

3 na 4 osoby deklarują, że uwielbiają czekoladę a ta 4 kłamie!
(-:
więc.. chyba nie ma kogoś takiego kto by jej nie lubił!:)
Pozdrawiam Cię serdecznie, pysznie wygląda to ciasto:)

Dag pisze...

Wypróbowałma przepis i ciasto jest po prostu przepyszne :-)

Adrijah pisze...

Upiekłam je na wczorajszą mini-imprezę pożegnalną w pracy :) oprócz niej przygotowałam banoffee pie, które było obrzydliwie słodkie, więc to ciasto się świetnie sprawdziło jako dużo mniej słodkie zaraz po tamtym :) chętnie będę do niego wracać :)
http://redandpale.blox.pl/2012/08/Gorzko-czekoladowe-ciasto-z-gruszkami-bez-maki.html