2014/07/21

Truskawki ze śmietanką. Na patyku. Orzeźwiające lizaki lodowe.



Truskawki rozgniatane ze śmietanką i cukrem, to wspomnienie lata.
Siadało się w upalny dzień, z miseczką czy kubeczkiem, pełną truskawek polanych gęstą śmietaną i posypanych cukrem i rozgniatało widelcem ile sił.

Nie miksowane, ale właśnie rozgniatane widelcem - prawdziwa ambrozja.
Zachciało mi się takich truskawek, ale w postaci lodów na patyku.
Nie są to kremowe lody, a orzeźwiające lizaki lodowe.
Przygotowanie ich zajmie dosłownie kilka minut, nie licząc czasu mrożenia.

Potrzebne będą:

250g truskawek
125ml śmietanki kremówki
80g serka mascarpone
ok.10 listków bazylii
można ew. minimalnie dosłodzić, do smaku i wedle uznania

Wszystko zmiksować, przelać do foremek na lody, zamrozić i gotowe!

Smacznego!

2014/07/11

Chlebowe ABC. Jak składać ciasto chlebowe.

Przez wszystkie lata, podczas których podawałam przepisy na chleby, wiele osób pytało jak składać ciasto chlebowe, podczas pierwszego wyrastania tzw. "bulk fermentation".
Oto krótka i prosta instrukcja.
Inne chlebowe instrukcje obrazkowe tutaj: jak zwijać okrągły bochenek, jak formować bułeczki.

2014/07/01

Witaj lipcu!


Bądź słoneczny, pachnący i obfity...

2014/06/30

"Fotografia kulinarna dla blogerów", książki wędrują do...


Oliwia m. pisze...Mi z kolei największą trudność sprawia balans bieli. Niby to łatwa sprawa- ustawić w aparacie i już. Ale jednak ja nie mogę sobie z tym poradzić.
Jagoda Gall pisze...Moją największą trudnością w fotografowaniu jestem ja sama. Uwielbiam robić zdjęcia, czy to kulinarne, czy nie-kulinarne, ale pokonanie niewidzialnej bariery jest dla mnie sporym wyzwaniem. Zebranie się na odwagę zrobienia zdjęcia czasem trwa u mnie bardzo długo, ale jak już zacznę, to zachowuję się jak czekolodoholik przy tabliczce czekolady, nie mogę przestać. Staram się z tym walczyć, ale nie zawsze wychodzę z tej walki zwycięsko. A potem stracone kardy są najgorszym nocnym koszmarem, nie dają mi spokoju, wciąż wracają i zadręczają, a potem jest jeszcze gorzej. 
Uważam, że z fotografowaniem jest jak z kucharzeniem, w obydwu przypadkach oddajemy tworzonemu dziełu cząstkę siebie. I tak jak moi bliscy proszą mnie o racuchy, pancakesy, czy chociażby herbatę, bo smakują one mną i zrobione dokładnie według przepisu przez kogoś innego już nie smakują tak samo, to w zdjęciach, które robię, chcę przekazać i wyrazić siebie. Chcę by moje zdjęcia pozostawiły wspomnienie o mnie i wypełniły pustkę po mnie tym, od których jestem daleko. I gdy każdo z nas jest w innej stronie świata, zdjęcie ulubionej potrawy jest tym co łączy podwójnie, chociaż na chwilę. Dlatego chciałabym robić zdjęcia jeszcze lepsze, by dawać jeszcze więcej siebie.
Kasia Bolek pisze...szczerze mówiąc, wciąż się uczę i owszem ustawienie odpowiedniej kompozycji, ujarzmienie światła, ciekawe dodatki są ważne...ale jak zrobić ciekawe zdjęcie potrawy, która z natury swojej jest nieciekawa i jest breją (np. pasta kanapkowa, albo tapenada z oliwek?). Dla mnie właśnie złapanie odpowiedniego kadru dla z natury nieciekawej potrawy jest najtrudniejsze.
Dziewczyny, proszę o przesłanie danych do wysyłki książek, na adres email znajdujący się na pasku bocznym. Na dane adresowe czekam do środy, 02.07, do godz. 22.00. 
Nieodebrane nagrody (brak przesłanych danych) zostaną ponownie rozlosowane.