2015/07/04

Pieczony kalafior ze słodkimi ziemniakami i sosem czosnkowym. Szybki i lekki obiad.


Od maja czekamy na lato, które nie chce przyjść, pojawia się tylko znienacka na dzień czy dwa, kiedy to wszyscy cieszymy się nim jak dzieci. Taki wyspiarski klimat.
Dzieci sąsiadów kopią piłkę, z nowym kolegą, którego płomienno rude włosy wyglądają niezwykle w połączeniu ze strojem piłkarskim w kolorze pomarańczowo-koralowym. Kiedy patrzę za okno, świeci wręcz z zieleni trawnika. Sąsiadowe chłopaki czasem też gonią konie po łące i jeżdżą na czymś co przypomina gokarty (tylko trzeba pedałować, żeby się poruszać) i słyszę, stojąc w otwartych, kuchennych drzwiach, jak piszczą, kiedy z pięknego słońca w sekundę włącza się ulewa i nie zdążą przed nią uciec do domu, bo są gdzieś w połowie trasy wyścigowej, tzn. uliczki. 

A ja stoję i patrzę na ogród, wąchając deszcz, który w taki dzień zawsze pachnie obiecująco. Słodko i rześko. Wiadomo, że za chwilkę znów wyjdzie słońce.

Ostatnio piekę dużo warzyw. Całe blachy i nie mam dość.
Upodobałam sobie ten prosty sposób na obiad, który wyciąga z nich to co najlepsze, koncentruje smak, daje chrupkość z wierzchu i soczystość w środku. I jest tak łatwy do przygotowania, wystarczy dodać kawałek ryby czy filet kurczaka i obiad robi się sam, na jednej blaszce.




Pieczony kalafior ze słodkimi ziemniakami i sosem czosnkowym

Proporcje są dowolne, tyle warzyw ile pomieści blacha do pieczenia, u mnie:
1/2 małego kalafiora, 2-3 średnie słodkie ziemniaki (lub np. pół pęczka młodych marchewek), można dodać też młode, wyszorowane, ale nie obrane ze skórki ziemniaki.

Mieszanka przypraw:1 łyżeczka kuminu, utłuczonego w moździerzu
1 łyżeczka łagodnego curry w proszku
szczypta papryki wędzonej (lub słodkiej papryki w proszku)
1/2 łyżeczki (lub wedle uznania), chilli powder hot lub innej ostrej mieszanki chilli

Ta mieszanka wystarczy na upieczenie dużej blachy warzyw.

+ sól morska i oliwa z oliwek, do pokropienia warzyw

Sos czosnkowy:
4 łyżki jogurtu naturalnego
szczypta tymianku
1 łyżka majonezu
1 ząbek czosnku (jeśli malutki/ młody, 2 ząbki)
sól morska

Zmiażdżony ząbek czosnku posypać szczyptą soli, wymieszać i odstawić na kilka minut.
Dodać jogurt, tymianek i majonez, wymieszać.
Sos smakuje najlepiej po kilku godzinach od przygotowania i można przygotować go nawet dzień wcześniej, wieczorem, pamiętając by nie przykrywać miseczki z sosem. Może to być troszkę kłopotliwe, żeby pamiętać, ale smak wszystko wynagrodzi.


Przyprawy wymieszać w miseczce (ja mieszam bezpośrednio w moździerzu).
Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem.
Kalafiora podzielić na różyczki, przekroić na połówki lub większe różyczki na grube plastry, słodkie ziemniak pokroić w ćwiartki (młode marchewki można zostawić w całości, jeśli są bardzo drobne).
Warzywa pokropić oliwą, posypać odrobiną soli i przyprawami.
Piec 10 min w 220st. C, temp. zmniejszyć do 190st C i dopiekać kilka minut (w zależności od wielkości warzyw), sprawdzając w międzyczasie czy warzywa są już miękkie. Jeśli piekarnik ma tendencję do przypiekania, piec w 190st. C, potem temp. zmniejszyć do 180 st.C.
Podawać od razu, z sosem czosnkowym.
Pyszne same lub jako dodatek do białego mięsa lub ryby.

Smacznego!


2015/06/11

Paryż.



Rozsiądźcie się wygodnie, dziś zabieram Was na spacer po Paryżu.
Zanim zaczniecie oglądać, polecam włączyć podkład muzyczny.
O ten ,ten,  ten, albo ten .
Za każdym razem, w zależności od muzyki, patrzy się jakby inaczej...






Przemiły Pan, który pomógł mi znaleźć drogę, gdy trochę się zgubiłam pierwszego dnia i byłam nieco zdezorientowana. Powiedział, że Paryż jest bardzo mały, można zobaczyć wszystko w jeden dzień, na piechotę! Bardzo mi tym dodał animuszu.


Ptasi inspektor. Strzeże bezpieczeństwa w Ogrodach Tuileries, w razie kłopotów raportuje do bazy, wtedy nadciągają posiłki.























Piknik na trawie, pod wieżą Eiffla, z niesamowitymi serami (m.in.kozimi i z marmoladą figową, ach!) i najlepszą bagietką jaką w życiu jadłam.













Makaroników w Paryżu nie brakuje, próbowałam różnych, ale te od Pierre'a Herme zostawiają inne w tyle.