2014/10/16

Dziewiąty Światowy Dzień Chleba/ 9th World Bread Day


To już dziewiąty Światowy Dzień Chleba, kolejny w którym wszyscy domowi piekarze wyjmą  z pieców pyszne chleby, bagietki i bułki.
W tym roku postanowiłam przygotować najłatwiejszy z łatwych przepis na bułeczki.
Wiem, jak wiele obaw mają osoby, które nigdy nie upiekły żadnego pieczywa, perspektywa zakwasu, wyrabiania i formowania, obawa o mąki i właściwą konsystencję ciasta, może trochę odstraszać. Ale z doświadczenia wiem, że bułeczki najbardziej pomagają ten strach oswoić, a gdy się udadzą, przychodzi ochota na poważniejsze wypieki i wtedy przygoda zaczyna się na całego.
Tak więc przepis dla nieśmiałych, przyszłych, domowych piekarzy, ale i dla każdego kto lubi dobrą bułkę na śniadanie. A jeśli ktoś ma ochotę na bardziej zaawansowane chleby, zapraszam do działu CHLEB, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, chleby proste, trudne i bardzo trudne - wyzwanie i przyjemność dla zaawansowanych domowych piekarzy.


Zapraszam!






Bułeczki z ziarnami 

Zaczyn:
6g świeżych drożdży
125g ciepłej wody
140g mąki pszennej

Wszystkie składniki wymieszać, miskę szczelnie przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na 3 godz. (jeśli wygodniej, można też na noc w temp. pokojowej)

Ciasto właściwe:
cały zaczyn
1 łyżka płynnego miodu lub ulubionego syropu (np. klonowego, z agawy, daktylowego)
2 łyżeczki miękkiego masła
240 g wody
2 łyżeczki soli
2 łyżki pestek słonecznika
2 łyżki pestek dyni
2 łyżki płatków owsianych
1/2 łyżki siemienia lnianego
1/2 łyżki sezamu
400g mąki pszennej
50g mąki żytniej razowej lub pszennej pełnoziarnistej
olej roślinny (do wyrabiania)

do obtoczenia bułeczek: 
2 łyżki pestek dyni
2 łyżki pestek słonecznika
1 łyżka sezamu
1 łyżka siemienia lnianego

Do zaczynu dodać wodę, sól, miód lub syrop, masło, pestki i ziarna, wymieszać.
Dodać obie mąki i miksować na średnim biegu 3-4 min, aż ciasto uzyska jednolitą konsystencję. Ciasto wyłożyć na lekko natłuszczony olejem blat i krótko wyrobić natłuszczonymi olejem dłońmi. Uformować w kulę, przełożyć do miski, miskę szczelnie przykryć folią i odstawić do wyrastania, w ciepłe miejsce, na 1godz. Ciasto podwoi swoją objętość.
 Wyrośnięte ciasto, wyłożyć na lekko naoliwiony blat i krótko wyrobić natłuszczonymi dłońmi. Ciasto podzielić na 12 równych części, najlepiej odważając, mamy wtedy pewność, że wszystkie bułeczki upieką się równomiernie, w tym samym czasie. Każdą część uformować w bułeczkę. Przygotować dwie miseczki: w jednej wymieszać składniki do obtoczenia, do drugiej wlać wodę. Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem.
Uformowaną bułeczkę zanurzyć na chwilkę w wodzie, następnie w miseczce z pestkami. Dociskając dłońmi pestki, nadać bułeczce okrągły kształt. Obtoczone w ziarnach bułeczki układać na blasze, następnie odstawić w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia, na 1 godz. Wyrośnięte bułeczki obficie spryskać wodą i wstawić do nagrzanego do 210 st. C piekarnika. Piec 15-18min., studzić na kratce.

Smacznego!


2014/10/08

Vermont II


Czyli powrót do korzeni i nieco inna wersja niezwykle popularnego Vermont'a.
Jeffreya Hamelmana chyba nikomu nie trzeba tu przedstawiać, bowiem wszyscy domowi piekarze mają na punkcie jego chlebów bzika.
Od czasu wydania przez niego książki "Bread" (pol. wydanie "Chleb"), pojawiła się na rynku wydawniczym ogromna ilość książek o pieczeniu chleba, gdyż domowy wypiek chleba zaczął przez te lata przeżywać renesans. Jedne były bardziej udane, inne były totalnymi porażkami (wydmuszkami, jak je nazywam), a inne wprowadziły małą rewolucję, zmieniając tradycyjne oblicze chleba, wprowadzając go na inny poziom (mam tu na myśli "Tartine" czy "Bourke Street Bakery", o których pisałam).


Hamelman, jednak, to solidna, tradycyjna szkoła, z wieloletnim doświadczeniem i niesamowitą wiedzą. Zapragnęłam znowu upiec coś z jego repertuaru, czego jeszcze nie piekłam. 
Padło na Vermont'a ze zwiększą ilością mąki żytniej razowej.
Polecam, chleb jest bezproblemowy, łatwy "w obsłudze" i uda się nawet początkującym, domowym piekarzom.




Vermont II

Zaczyn:
3 łyżki zakwasu żytniego
250 g wody
200 g mąki pszennej chlebowej

Wszystkie składniki wymieszać, mąkę szczelnie przykryć folią i zostawić w temp. pokojowe na 12-16 godz.

Ciasto właściwe:
cały zaczyn (minus 3 łyżki, można odjąć, ale nie jest to konieczne)
650 g mąki pszennej chlebowej
150 g mąki żytniej razowej
400 g wody
1 łyżka soli

Wszystkie składniki (oprócz soli), miksować na średnim biegu, do połączenia.
Miskę przykryć i zostawić w temp. pokojowej na 20-60 min.
Po tym czasie ciasto posypać solą i miksować na średnim biegu ok. 2 min.
Miskę przykryć i zostawić w temp pokojowej na 2 1/2 godz., w tym czasie ciasto składać raz, po 1 1/4 godz. (jak składać ciasto pokazałam tutaj)
Wyrośnięte ciasto, podzielić na dwie części, każdą uformować w bochenek (jak składać okrągły bochenek pokazywałam tutaj zdjęciowo i tutaj filmowo)
Bochenki ułożyć w omączonych koszykach (może to być też miska lub durszlak, wyłożone omączoną ściereczką).
Wyrastanie: 2-2 1/2 godz. w temp. cieple/ temp. pokojowej lub 8-18 godz. w lodówce (bardzo polecam zimne wyrastanie w lodówce, znacznie wzbogaca strukturę i smak chleba).
Pieczenie: z parą, najlepiej na kamieniu (jeśli brak, na dobrze rozgrzanej blasze), 220-230st. C przez 40-45 min.
Upieczony chleb, postukany od spodu wydaje głuchy odgłos. Studzić na kratce.

Smacznego!



2014/10/01

Witaj październiku!

Obyś pachniał jarzębiną i nagrzanymi słońcem liśćmi...

2014/09/30

Maślaki w śmietanie.


Czasem mocno ubita ziemia, drży w posadach i drży się razem z nią, bojąc się o fundamenty własnego jestestwa. 
W takich chwilach jeszcze mocniej docenia się to co najważniejsze, proste, co pozostaje gdy opadnie brokat złudzeń i tego co niby konieczne. Bliscy, proste, szczere relacje, miłość, dobroć, empatia.
Jeśli jest w Waszym otoczeniu, rodzinie, ktoś do kogo chcecie się zbliżyć, z kim pragniecie kontaktu, zróbcie to! Weźcie za rękę, pogłaszczcie po ramieniu, spójrzcie w oczy. Czas naprawdę pędzi jak szalony. Nie ma "później", "będzie lepszy czas".
Ten czas jest teraz.

Jest też czas na maślaki, najlepszy!
A oto przepis na najlepsze maślaki, jakie zawsze jadało i je się każdego maślakowego sezonu u nas w domu. Nieprzekombinowane i jak mówi moja Babcia, nawet ze śmietaną nie należy przesadzać, by nie przykryć smaku grzybów. One już tam wiedzą jak się umiejętnie zaprezentować.
Polecam, pyszne z pajdą domowego chleba z masłem.




Maślaki w śmietanie

1/2 kg maślaków
1 listek bobkowy
1-2 ziela ang.
1 średnia cebula, pokrojona w kosteczkę
2 łyżki śmietany 18%
sól
świeżo mielony czarny pieprz
sok z cytryny (opcjonalnie)

Maślaki oczyścić, pokroić na mniejsze kawałki, włożyć do rondelka. Dodać cebulę, pieprz, listek, ziele, sól. Zalać wodą ok. 1/2-1szkl. Gotować do miękkości, zaprawić śmietaną, spróbować czy nie trzeba doprawić solą i pieprzem. Na koniec, jeśli trzeba, dosmakować odrobinką soku z cytryny.
Najpyszniejsze z chlebem z masłem, ale i z ziemniaczkami świetnie dadzą radę.

Smacznego!