2010/10/17

Międzynarodowy Dzień Chleba. World Bread Day 2010.



Spóźniłam się odrobinkę, ale nie zapomniałam o Międzynarodowym Dniu Chleba, z okazji którego życzę Wam i sobie, aby tego chleba nikomu nigdy nie zabrakło i aby był chlebem prawdziwym.
I zapraszam na przepyszny chleb z prażonym słonecznikiem, siemieniem i czarnuszką. Oryginalny przepis nie zawierał czarnuszki, ale odkąd ją odkryłam (pisałam o tym przy okazji bułeczek z czarnuszką), bardzo chętnie dodaję ja do chlebów, gdyż nadaje im niezwykłego smaku. Polecam!

Miłej niedzieli Wam życzę!


World Bread Day 2010 (submission date October 16)

Chleb pszenny z prażonym słonecznikiem, siemieniem i czarnuszką
(przepis modyfikowany, na podst. Sourdough seeded bread, autor: Jeffrey Hamelman)

Zaczyn:
150g mąki pszennej chlebowej
188g wody
2łyżki aktywnego zakwasu żytniego

Wszystkie składniki wymieszać, miskę przykryć szczelnie folią i odstawić na 12-16godz. w temp. ok. 21st.C

Namaczanka z siemienia:
70g siemienia lnianego (użyłam jasnego)
210 zimnej wody

Siemię zalać wodą, pojemnik szczelnie przykryć folią, zostawić w temp. pokojowej na ok. 12-16godz.

Ciasto właściwe:
cały zaczyn (minus 2łyżki)
cała namaczanka
70g słonecznika uprażonego na suchej patelni (w oryg. 120g)
770g maki pszennej chlebowej
80g mąki żytniej razowej
352 g wody
20g soli (w oryg. 23g)
2,5 - 3 łyżeczki czarnuszki

Do zaczynu dodać wodę, namaczankę i uprażony słonecznik, wymieszać.

Dodać resztę składników i miksować na najniższym biegu 3min. Następnie na średnim biegu kolejne 3 min.

Ciasto przełożyć do miski, przykryć folią lub ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 2 1/2 godz. Składać raz po 1 1/4 godz lub dwukrotnie co 50 min. (jeśli ciasto potrzebuje więcej sprężystości)

Ciasto podzielić na dwie części, uformować bochenki i ułożyć je w omączonych koszykach. Ostateczna fermentacja ok. 8godz. w temp. 10st.C lub do 18godz. w temp. ok. 5st.C (tzw. zimne wyrastanie, wtedy koszyki należy umieścić w plastikowych torebkach, które należy szczelnie zawiązać) Piec z parą w temp. ok 240st.C przez 40-45min

Moje uwagi:
Chleb ten również dobrze wyrasta w ciepłym miejscu, lub temp. pokojowej, przykryty ściereczką.
Gdy chleb zacznie się zbytnio przypiekać temp. zmniejszyć do ok.210st.C

11 komentarzy:

wiosenka27 pisze...

Pięknie wygląda w środku:)

kasiac pisze...

Piękny chleb! chiałabym, aby Twoje życzenia się spełniły i nigdy nikomu nie zabrakło chleba.
Pozdrawiam!

majana pisze...

Wspaniale wygląda Twój chleb Patrycjo!
Miłego wieczoru życzę:)

aga pisze...

piekny!!! chlebek pierwsza klasa:) ach, taka kromeczke z maselkiem bym zjadla:)

Asiek pisze...

Patrycjo! Siemie lniane do chlebka, to jest coś, za czym przepadam!
Dziękuję za przepis i czekam z niecierpliwością na dalsze wpisy!
Pozdrawiam!

Ewa pisze...

Patrycjo, ilekroć czytam na kulinarnych blogach o chlebach, mam ochotę pobiec do kuchni i upiec swój własny, pierwszy, pachnący i wyjątkowy. Niestety jeszcze chleb nie debiutował w naszym domu. I obawiam się, że jeszcze jakiś czas nie zadebiutuje. Brak odwagi? Brak czasu? Wszystkiego po trochu. A chciałabym, żeby jednak wyszedł mi CHLEB :) Jestem pewna, że kiedy już się zdecyduję cała Rodzina stanie nade mną przgniatając mnie swoją wielką nadzieją i oczekiwaniem ;) Czy mogłabyś mi polecić jakiś najprostszy przepis, które ma największe szanse na powodzenie w moich niedoświadczonych rękach?
Udanego poniedziałku!
Ewa

Delie pisze...

Lubię Twoje chleby.

zorra pisze...

What a gorgeous crumb. Love it. Dziekujemy za udzial w World Bread Day.

Aga pisze...

Piekę chlebek od jakiegoś czasu, znalazłam swój ulubiony przepis i jakoś brakło mi odwagi, aby eksperymentować. Jednak ten chlebuś upiekę, postanowione! Jutro będę go jadła choćby nie wiem co!

Asiek pisze...

Patrycjo!
Informuję, że zrobiłam chlebek i to nie siemię lniane mnie w nim ostatecznie urzekło, lecz czarnuszka, która nadała chlebowi niesamowity smak!
Asia

Patrycja pisze...

Kochani,
W imieniu chleba dziękuję za komplementy:-)

Zorra,
Thank you:) It was a pleasure to join WBD.

Asiek,
Cieszę, się, że chleb smakował i wcale się Tobie nie dziwię, bo czarnuszka dodaje chlebom to "coś":)