2012/05/07

Dzień Czerwonej Szminki 2012 - finał.

Czerwień to kolor, który mnie nie opuszcza. Nie jest codziennie, ale jest.


Twoja akcja zmotywowała mnie do odkurzenia czerwonej szminki, tak rzadko jej używam...,a przecież czerwień jest taka dojrzała,intrygująca.


Jest jak cieniutka pończocha, wytuszowane rzęsy, kropla perfum na nadgarstku...jest zmysłowa, silna i kobieca.

Szminkę od kilku dni noszę w torebce. Gdy tylko wychodzę z pracy nanoszę ją na usta, czuję wolność... i jestem sobą.

 Ta czerwień coś takiego we mnie wyzwala, jakbym przenosiła się do złotej ery Hollywood.

 Zwykle zarezerwowana jest dla NIEGO. Nie sięgam po nią często, ale na dnie szafki zawsze mam chociaż jedną czerwoną szminkę.

Pierwsza aplikacja, pierwsze pomalowanie, było dla mnie momentem naprawdę magicznym. Kiedy spojrzałam na siebie w lustrze, ujrzałam zupełnie inną osobę. Czerwień rozświetla, dodaje spojrzeniu głębi, jakiegoś dziwnego, nieuchwytnego blasku. Niecodzienności, choć i na co dzień potrafi sprawdzić się doskonale, kiedy potrzebuję dodać sobie pewności siebie.

Czerwień to coś więcej niż tylko kolor.








Dziękuję za kolejny Wasz udział w Dniu Czerwonej Szminki. Zapraszam za rok!:)


PS Jeśli w kolaż wkradł się błąd, proszę o kontakt, niezwłocznie naniosę poprawki.

22 komentarze:

Magdalena pisze...

Fajnie to wyszło...

Olliveta pisze...

Patrycjo jak zwykle rewelacja!:)

ѕcнσкσℓadє pisze...

zdecydowanie wiecej takich akcji powinno byc na blogach:)
ja sie teraz z moja czerwonoscia ust nie rozstaje:)

ptasia pisze...

Jak ładnie i czerwono :) Cieszę się, że wzięłam (pierwszy raz!) udział :)

Majana pisze...

Świetnie:)
Wszystkie zdjęcia mi się podobają:)

karolina-g pisze...

:D jak zwykle dobrze się bawiłam a teraz z przyjemnością oglądam kolaże i kombinuję który kolor mi się podoba najbardziej, czy może go przetestować na sobie ...

ucho od sledzia pisze...

Super kolaz i super dziewczyny.
Nie udalo mi sie w tym roku pomimo ze czesto ubieram czerwona szminke :-) Obiecuje dolaczyc za rok. Usciski Ania

sielsko-anielsko pisze...

Wszystkim fankom czerwonej szminki polecam książkę Gigi Anders "Mój mały drobiazg". Lektura obowiązkowa. Jej bohaterka też "ma fioła" na tym punkcie.cyt. "założyłam swoje czółenka, do tego trzynaście rozmaitych kolorów szminki Chanel (dokładnie tyle potrzebowałam, aby uzyskać odcień, który idealnie komponował się z kolorem butów) (...)" Szminka (czerwona oczywiście ) towarzyszy jej nawet podczas masażów - jako jedyny element garderoby...co póżniej, jak się okazuje, jest zmorą gabinetu masaży - sami wiecie , jak trudno sie spiera...
Książka z humorem, polecam serdecznie.

Monika. L pisze...

Dziękuję!!!!

Przede wszystkim Tobie Patrycjo :)

a Dziewczyny! pięknie i fajne pomysły!

pozdrowienia :)))

Monika z Grabiny ;)

ps. wydłużony termin mnie uratował w tym roku ;)

Agnieszka pisze...

Wspaniale jestescie Dziewczyny i do twarzy Wam w czerwieni:)
Patrycjo, akcja rewelacyjna, caly czas mnie mobilizuje do znalezienia mojego odcieniu czerwieni:)
Pozdrawiam serdecznie.

Yummy Mummy pisze...

Czekam już na przyszły rok i dziękuję Ci Patrycjo za DCS. Ściskam serdecznie- piękne zdjęcia!

mimi pisze...

dziękuję, że kolejny raz mogłam wziąć udział w tej zacnej akcji;)
statystycznie czyżby rimmel miał najwięcej fanek?

pozdrawiam!

martu pisze...

super a dziewczyna o nicku Maggie to wygada jak Liz Salander!!!

Anna pisze...

Dziękuję!

Ewa pisze...

Ależ pięknie! A ja nie zdążyłam :(

Karolina pisze...

Dziekuje za zorganizowanie tego poraz kolejny. :) Czerwien to u mnie juz staly element odswietnego makijazu. :) Usciski!

Anna Maria pisze...

Jak zawsze zachwycający rezultat:-) Wielkie dzięki za Twoją pracę, Patrycjo!

Gosia pisze...

ajj jak ja Wam dziewczyny zazdroszczę, że znalazłyście swój odcień czerwieni! :)

Ania pisze...

Nie wiedziałam o tej akcji, muszę przetestować terapeutyczną moc czerwieni :)

apteka marzenie pisze...

ojejj cudowna akcja :) nie wiedziałam że czerwona szminka ma swój własny dzień :) Uwielbiam ją ! :)

Made of Nothing pisze...

Może w przyszłym roku i ja wezmę udział:)

o mnie pisze...

żałuję, że przegapiłam. będę tu w przyszłym roku,
pozdrawiam!