2012/10/13

Moje ulubione filmy. "Magnolia".


Są takie filmy, które są ze mną od dawna i zostaną na jeszcze dłużej. 
Takie do których wracam, wielokrotnie, co jakiś czas, które dla mnie są w czołówce najlepszych filmów wszech czasów. Chciałabym Wam o nich opowiedzieć.
Do takich filmów należy, dla mnie, "Magnolia". 
Nie chcę go streszczać, pisać o czym jest, kreślić postaci bohaterów, chwalić gry Julianne Moore, Williama H. Macy czy Philipa Seymoura Hoffmana, gdyż ten film jest pełen wybitnej gry aktorskiej, nikt nie schodzi na dalszy plan. Tego trzeba po prostu doświadczyć.
Obraz Andersona jest genialny pod każdym względem: zarówno scenariusza, reżyserii, zdjęć, muzyki, doboru aktorów. Wszystko jest na swoim miejscu, obrazy, wydarzenia, emocje przeplatają się harmonijnie, jak w kalejdoskopie, tworząc coś, czego nie da się zapomnieć i do czego chce się wracać. Wiedziałam o tym, kilkanaście lat temu, kiedy wyszłam z kina, obejrzawszy ten film po raz pierwszy. Utwierdzam się w tym, po każdym ponownym obejrzeniu go. 


"Magnolia"
reż. Paul Thomas Anderson


5 komentarzy:

pasjonatka pisze...

nie widzialam. a szkoda

stula pisze...

Uwielbiam ten film!
A tu cudowna recenzja: http://www.filmweb.pl/reviews/Po+deszczu-95

Ewa pisze...

Obejrzałam w piątek :)

dragonfly pisze...

Bardzo lubię. Widziałam dawno temu w kinie i żabi deszcz wbił mnie w fotel. Genialne!

mariszka pisze...

Ja nie wierzę w całego Andersona, jest geniuszem. Magnolia podobała mi się, ale myślę, że ma na koncie lepsze filmy. Np. Aż poleje się krew. coś niesamowitego, a już lada moment wyjdzie The Master, film na który czekam od tak dawna! I tak wyczekuję, że nie mogłam tu o tym nie napisać. Pozdrówki