2008/08/06

Buleczki pszenne.






















"Ja wole biale pieczywo", powiedzial On.
I nie ma zmiluj. Zadne pszenno-razowe, zytnie... Ma byc biale i juz.
Prosze bardzo!:)
Przepis na Baguetins zapozyczony od Tatter , przerobilam na buleczki. Ale z tej bazy mozna robic buleczki, male paluchy, zupelnie male "kropeczki" sniadaniowe posypane makiem. Kwestia wyobrazni.
Buleczki wychodza chrupiace, w srodku mieciutkie, puszyste.
Pachna i smakuja jak te z dziecinstwa.
I jeszcze lekko cieple, posmarowane maslem, wzbudzaja pomruki aprobaty;)

Buleczki pszenne

625 gr maki (uzylam pszennej chlebowej)
1 lyzka soli
7 gr opakowanie suchych drozdzy
( lub 25 gr swiezych, ktore trzeba wtedy wymieszac z polowa wody oraz fruktoza (lub cukrem) i poczekac az urosna)
1 lyzeczka fruktozy (lub cukru)
400 ml letniej wody


W duzej misce make wymieszalam z sola, nastepnie dodalam cukier i drozdze- wymieszalam.
Dalej powoli mieszajac, stopniowo dolewalam wode.
Ciasto wyjelam na blat i zagniatalam ok. 10 minut,az stalo sie gladkie i elastyczne.
Przelozylam do wysmarowanej oliwa miski, przykrylam szczelnie przezroczysta folia i odstawilam do wyrosniecia w cieple miejsce na ciut ponad godzine. Powinno podwoic objetosc, co w tym przypadku zajelo dokladnie godzine i 10 minut.
Po tym czasie ciasto odgazowalam, podzielilam na 10 czesci i uformowalam kulki ktore przykrylam sciereczka na 10 minut(oryginalny przepis kaze dzielic na 20 czesci, ale ja potrzebowalam wieksze bulki kanapkowe).
Bulki ulozylam na blasze wylozonej pergaminem, splaszczylam dlonia i odstawilam do wyrosniecia na ok. godzine.
Pieklam w 220-225C przez 15-20 minut, z naczyniem z woda pozostawionym w piekarniku od momentu rozgrzewania, przez caly czas pieczenia.

Jeszcze jedna uwaga. Trzeba eksperymentowac z roznego rodzaju sola.
Sol morska, ktorej do tej pory uzywalam, swietna zreszta, zupelnie nie pasowala do pieczywa. Dzielila jego smak jakby na pol: jedzac czulam ciasto i zaraz obok sol, walczaca o uwage - pomimo, ze uzylam jej nie za duzo i nie za malo, w sam raz.
Sprobowalam z nowa sola, gruboziarnista srodziemnomorska, ktora zmielilam w mlynku recznym... i bingo. Ta nie konkuruje ze smakiem pieczywa ale idealnie sie z nim laczy.

Brak komentarzy: