2008/11/02

Czekolada. Maślano-solny karmel. Mini tort.


























Bardzo późnym wieczorem, gdy wzgórze śpi i nawet psu sąsiadów uszy wystają z budy w smacznym pochrapywaniu, w cichej, nieśmiało oświetlonej, samotnej kuchni przygotowuję maślany karmel ze słoną poświatą.
Rozpuszczam czekoladę czarną, lśniącą i czekam, czekam...
Niezbyt długo czekam. Przygotowanie tego mini tortu zajmuje nie więcej niż godzinę (bez studzenia poszczególnych składników).
Efekt jest zniewalający.
Wiedziałam, ze słoność i słodkość idą ze sobą w parze, ale nie wiedziałam, że aż tak. Jak powiedział Pan Tester: smak jest bardzo zrównoważony i ...wyrafinowany.
Od siebie dodam, zaskakuje również konsystencją, ale to najlepiej sprawdzić samemu.
Przepis oczarował mnie już jakiś czas temu, a znalazłam go u Anoushki.

Cóż, muszę przyznać się, że złamałam zasadę "żadnych słodyczy przed posiłkiem" i zjedliśmy po kawałku na bardzo późne śniadanie.
Ale niedzielny poranek z zasady powinien być hedonistyczny, czyż nie...? ;)



P.S. Robiąc ten deser po raz drugi zmieniłam odrobinę proporcje karmelu, który wydał mi się nieco za rzadki i za mało... słony. A w tym deserze słoność zdecydowanie dodaje charakteru czekoladzie.
Po zmodyfikowaniu wydaje mi sie idealny w smaku i konsystencji.



























Mini tort czekoladowy z maślano-solnym karmelem

Karmel:
100 g ksylitolu (lub cukru)
1 łyżka wody
(w oryg 2 łyzki)
65 g solonego masła (w oryg. 50 g)
5 łyżek creme fraiche (w oryg. 7 łyzek)


W rondelku o grubym dnie rozpuściłam nie mieszając (sic!) ksylitol z woda. Gotowałam na średnim ogniu, aż ksylitol zaczął gęstnieć i nabrał złotego koloru. Wtedy też natychmiast zestawiłam go z ognia, dodałam masło w kawałkach cały czas mieszając trzepaczka do sosów, tzw. sprężynką.
Gdy masło połączyło się z karmelem, dodałam creme fraiche i ponownie dokładnie wymieszałam. Odstawiłam do ostygnięcia. W tym czasie przygotowałam masę czekoladową.

Masa czekoladowa:

200 g czarnej czekolady najwyższej jakosci, o zawartosci kakao mimimum 70%( dałam 100 g Lindt 70% oraz 100 g Lindt 85%)
200 g masła
5 jajek o temp. pokojowej
1 łyżka mąki
50 g ksylitolu (lub cukru)


Piec rozgrzać do 190 st.C.
Czekoladę wraz z masłem rozpuciłam w kąpieli wodnej, cały czas mieszając trzepaczką balonową, aby czekolada wchłonęła masło. Dodałam ksylitol i dokładnie wymieszałam, zestawiłam z ognia i odstawiłam do ostygnięcia.
Następnie ubijając masę mikserem dodawałam do niej po 1 jajku, aż całość stała się gładka i lśniąca. Wciąż ubijając dodałam 150 g karmelu, na końcu 1 łyżkę maki. Ciasto przelałam do foremki o śr. 18 cm (można do 20-22 cm) wysmarowanej masłem i wyłożonej pergaminem.
Piekłam ok. 20min (w oryg. 15-20min) masa ma być upieczona po bokach lecz przy wyjmowaniu zauważalnie "drżąca" po środku.
Odstawiłam do ostygnięcia.
Dekorowałam następnego dnia rano zimnym karmelem.

Smacznego!

21 komentarzy:

Anoushka pisze...

Baerdzo sie ciesze, ze Wam smakowal :)

zawszepolka pisze...

WOW! Uroczy przepis i uroczy talerzyk:) Talerzyk mnie wzruszyl:)

Patrycja pisze...

Smakowal i to tak, ze niebawem bedzie powtorka:)

Kami pisze...

obłedny jest. dzisiaj zrobilam. poparzyłam przy tym palce karmelem ;) ale pysznosciowatosc tego ciasta znakomicie lagodzi ból, hihihi

Anonimowy pisze...

w karmelu zamist slonego masla nalezy uzyc zwyklego, a w celu uzyskania efektu slonego przelamania dodac troche platkow soli morskiej.

Patrycja pisze...

Anonimowy,

W karmelu użyłam masła solonego - zgodnie z przepisem. Smak tego karmelu bazuje na specyficznym smaku solonego masła, samo dosolenie go (karmelu) nie daje tego efektu. Czasem dodaję do ciast sól morską Maldon (właśnie w płatkach) tak jak ostatnio do rozmarynowo-orzechowego shortbread'a.

Pozdrawiam serdecznie:)

Liska pisze...

ile ja bym dała za kawałek takiego tortu!

Anonimowy pisze...

Muszę, powiedzieć, że dla mnie ten torcik wygląda jak szczęście:) Na sam widok robi mi się przyjemnie:)

www.imbirowo.blogspot.com

Agnieszka pisze...

Zamiast czekolady Lindta dodałam Wedlowska Maestria 76%. Efekt równie piorunujący co z Lindt a i łaskawszy dla kieszeni :)
Pozdrawiam

ѕcнocolla pisze...

mmmmmm....czekolada i karmel...koniecznie musze popelnic to cudo :)

Salvador Dali pisze...

ożesz ty orzeszku.. To tak się robi to cudo:)
A można czymś innym zastąpić ten ksylitol? Albo kupić jakiś gotowy karmel z solą? Bo coś się obawiam, że mnie on nie wyjdzie..

Patrycja pisze...

Salvador Dali,
Można zastąpić cukrem. I wyjdzie, wyjdzie, ten karmel jest bardzo łatwy i szybko go się robi:)

Agata Darczuk pisze...

A czym można zastąpić creme fraiche? Śmietanką kremówką?

Patrycja pisze...

Agata Darczuk,
Nie, nie kremówką, creme fraiche to gęsta, kwaśna i tłusta śmietana, ma ok. 30%tł. W związku z tym, że jest tłustsza niż klasyczna śmietana jest też mniej kwaśna. Więc jakaś kwaśna, gęsta, o podobnym poziomie tł. powinna być ok.

Magda pisze...

Witaj Patrycjo,
czy reszta karmelu, pozostawiona do dekoracji ma byc przechowywana przez noc w lodowce czy w temperaturze pokojowe.
Pozdrawiam
Magda

Patrycja pisze...

Magda,
W temp. pokojowej, jak najbardziej.

Magda pisze...

Patrycjo,
bardzo dziekuje, jutro zabieram sie do pieczenia.
Sciskam

Magda pisze...

Witaj Partycjo,
dziękuję za przepis i pomoc, tort wyszedł i smakował nieziemsko :) Ściskam mocno :)

Kamila Kim pisze...

Świetny blog, jestem tu pierwszy raz i już wiem, że będę tu stałym gościem, ale razi mnie trochę brak polskich znaków typu "ą, ę, ł, ś, ć, ż" itp

blekitna-szuflada pisze...

KSYLITOL NIE KARMELIZUJE! Od razu wydało mi się to dziwne, więc sprawdziłam. Rozpuszcza się na patelni, ale karmel nie powstaje pomimo długiego podrzewania. Robiłam karmel z cukru wiele razy, ale ksylitol nie nadaje się po prostu do tego celu. Szkoda było mojej pracy i ksylitolu...

nika pisze...

Zrobiłam karmel z ksylitolem i faktycznie nie karmelizuje. Cały czas pozostawał płynny. Szkoda mi było ksylitolu i dodała masło, nastepnie śmietankę. Wyszedł pyszny i był świetny dopóki był ciepły i płynny, gdy odtygł scukrzył się!