2008/11/17

Pelnoziarnisty chleb oliwkowy.



























Ominal mnie chleb pieczony podczas Weekendowej Piekarni (efekty mozna objerzec tutaj:
http://aaricia-niebieskie-migdaly.blogspot.com/2008/11/weekendowa-piekarnia-odc6.html) ale wiadomo, ze co sie odwlecze...
Wprowadzilam kilka niewielkich zmian i jedna duza-moj oliwkowy bochenek zrobilam z maki pelnoziarnistej.



Pelnoziarnisty chleb oliwkowy


250 ml cieplej wody (40-45 st.C) - w oryg 3/4 kubka(w tym przepisie kubek = 240 ml)
3 1/2 lyzeczki drozdzy instant
1/4 kubka oliwy z oliwek
100 gr wydrylowanych czarnych oliwek (w oryg ok. 120-130 gr)
3 3/4 kubka maki pelnoziarnistej (w oryg. pszennej)
1 1/2 lyzeczki soli (uzylam Maldon)


Wymieszalam wode z drozdzami i zostawilam na 10 minut.
Po tym czasie dodalam oliwe i ponownie wymieszalam. Nastepnie dodalam przekrojone na pol oliwki, make, sol i wymieszalam mikserem na najnizszych obrotach hakiem do zagniataia ciasta. Trwalo to ok 3 minut. Nastepnie ciasto wyrobilam recznie przez 2-3minuty az stalo sie miekkie (nie powinno byc gladkie).
Uformowalam kule, ulozylam w naoliwionej misce, przykrylam folia i odstawilam wcieple miejsce na 1 godz (mozna na dluzej, ciasto powinno podwoic swoja objetosc).
Po tym czasie na leciutko omaczonym blacie walkowalam ciasto przy pomocy rak az utworzyl sie ksztalt walca (powinnam najpierw zlozyc ciasto na 3 ale gdy piecze sie po polnocy zdarzaja sie i takie "pominiecia";)
Nastepnie ufomowalam owalny bochenek (w oryg. najpierw podzielic ciasto na 2 czesci-bochenki- a kazdy zlozyc na 3 i walkowac dlonmi, nastepnie uformowac ksztalt cygara).
Ulozylam go na pergaminie wysypanym semolina (w oryg. maka kukurydziana), nacielam, przykrylam sciereczka i odstawilam do wyrosniecia w cieple miejsce na 1 godz.(w oryg. po nacieciu nalezy wcisnac w wierzch bochenka pare oliwek - pominelam ten punkt).
Pieklam w 200st. C przez 40 minut.

Przepis zgodny z MM.

4 komentarze:

Tilianara pisze...

Ale pięknie wygląda u Ciebie ten chlebek :) Chyba jeszcze raz go upiekę :)

zawszepolka pisze...

Kurcze zjadlabym kromeczke:) z maslem:) solonym :)

Liska pisze...

Właśnie - u Ciebie wszystko zawsze wygląda tak klimatycznie :-)

Sylwia pisze...

już za godzinę przekonam się jak smakuje bo właśnie wstawiłam bochenek do pieca :) jeszcze kilka twoich chlebków upiekę i może przestanę się bać zakwasu bo jak na razie odważyłam się tylko na drożdże :) pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy