2009/05/06

Ciecierzyca. Pomidory. Seler. Zupa.




Kiedy po raz pierwszy natknęłam się na ten przepis nie przypuszczałam, że stanie się takim hitem w mojej kuchni. Zaintrygował mnie, a że miałam akurat puszkę ciecierzycy, pomidory i seler naciowy niewiele się zastanawiając ugotowałam ją dokonując kilku modyfikacji.
I tak co dwa dni przez kolejny tydzień;-)
Przepis uporządkowałam wg. KPP.
W oryginale zupa była gotowana z brązowym ryżem i makaronem.
Zrezygnowałam z ryżu, gdyż kolejny węglowodan w jednym talerzu to dla mnie trochę za dużo.
Poza tym zupa gotowana jest razem z makaronem i warzywami - dodatek ryżu zamieniłby ją w warzywny gulasz.
Tę zupę przyrządza się błyskawicznie i niemalże bez nakładu pracy.

Gorąco polecam!



Zupa ciecierzycowo-pomidorowa z selerem
(porcja dla 2 osób)

1 łyżka oliwy z oliwek
3-4 łodygi selera naciowego
1/2 cebuli, pokrojonej w kostkę
1 średni ząbek czosnku, zmiażdżony
2 szczypty kuminu zmiażdżone w moździerzu
2 szczypty płatków chilli
2 łyżki sosu sojowego
1 puszka ciecierzycy (225g)
sól do smaku
1/2 puszki pomidorów (zmiksować) ew. pół szklanki passaty lub dobrego przecieru pomidorowego (można troszkę mniej)
garść drobnego, suchego makaronu z pszenicy durum (farfalle, fussili itp.) ok. 1/2 szkl.- można więcej, wg uznania
1 łyżeczka fruktozy
ew. natka pietruszki do posypania


W stalowym, 1,5l rondlu rozgrzać oliwę.
Selera pokroić w kawałki, dusić na oliwie, pod przykryciem kilka minut.
Dodać cebulę, czosnek, kumin, chilli, dokładnie wymieszać, dusić pod przykryciem aż seler stanie się jędrny, prawie miękki.
Wtedy też dodać sos sojowy, sól do smaku, odcedzoną ciecierzycę, wymieszać.
Dodać suchy makaron i pomidory (lub przecier), wymieszać.
Zalać wrzątkiem do 3/4 wysokości (ok. 1 1/4 litra),dodać łyżeczkę fruktozy gotować aż makaron będzie al dente.
Można posypać siekaną natką pietruszki.

Jeśli zupę chcemy jeść na drugi dzień, makaron należy ugotować oddzielnie, podać indywidualnie w talerzach i zalać gorącą zupą.
Przepis zgodny z KPP oraz MM.

Smacznego!

10 komentarzy:

Bea pisze...

Kolejna bardzo ciekawa propozycja Patrycjo! Choc ja moze zrobie z ryzem zamiast makaronu, nie jestem niestety wielka jego fanka ;)

Pozdrawiam serdecznie!

Anoushka pisze...

Swietna!
Polaczenie ciecierzycy z makaronem jest zabojczo dobre, a z pomidorami to juz w ogole totalny odlot!

:)

zawszepolka pisze...

A i owszem ale bez makaronu :)))
Pozdrawiam!

aga-aa pisze...

jak zapewne wiesz ciecierzycę to ja ubóstwiam ;)
a zupkę zapewne wypróbuję :)

Ania pisze...

Ha, ja już mam obsesję, bo myślałam, ze to rabarbar pływa w zupie :)
Bardzo apetycznie się prezentuje.

majana pisze...

Wygląda fantastycznie ! Na pewno pyszna :) Pozdrawiam ciepło :)

Tilianara pisze...

Lubię klimat Twoich dań :) Są takie harmonijne :)

Tomasz pisze...

Patrycjo, tak sobie myślę, o tym, co mi na blogu napisałaś - o babci. Bardzo wzruszył mnie Twój post, bo był b. prawdziwy. Dlatego postanowiłąm napisać jeszcze tutaj. Wiesz, z moją babcią jet mi tak dobrze (nie licząc drobnych kłotni, które nam się zdarzają...ale wg mnie i one świadczą o dobrych kontaktach), bo ona ma młodą duszę. Świeże poglądy i rozsądne podejście do świata. Nie ma moherowej mentalności, nie żyje w kulcie starości (wiesz, ta wyższośc wynikająca z faktu "ja przezyłam więcej, więc wszystko wiem").

No... I tyle :)

Pozdrawiam cieplutko!!!

Marcin pisze...

Wybrałem ten przepis do Foodelkowych przepisów tygodnia! (edycja 16)!

Agata pisze...

Uwielbiam wszelkie zupy, ta też wygląda super!