2010/03/07

Granola.




Co zrobić jeśli kupi się kilogramową paczkę płatków owsianych, nie zauważywszy napoczętej paczki w szafce? Zrobić granolę! Prosto, zdrowo, pysznie!
Uwielbiam takie nieskomplikowane śniadanie. Granola jest jak chleb, jeśli jedno z tych dwóch jest w domu, nie mam dylematu: świeży chleb jem z masłem, czerstwy tostuję i smaruję konfiturą, ulubioną pastą, nigdy mi się to nie znudzi. Granolę zalewam mlekiem sojowym, szybszego śniadania nie ma. Czasem i kolacji. Chrupiąca, niezbyt słodka, w moich ulubionych proporcjach, pyszna!

Słonecznej niedzieli Wam życzę!


.......................................................To jest moja ulubiona mieszanka, mój smak i jeśli ktoś nie lubi, któregoś składnika, np. kokosa czy migdałów śmiało może zamienić go na coś innego, ulubione orzechy czy pestki . Zauważyłam również, że duże znaczenie ma rodzaj soku jabłkowego, trzeba znaleźć swój ulubiony. Ta sama granola z innym sokiem, nie smakowała tak samo. Robiłam z różnymi sokami i ku mojemu zdziwieniu najpyszniejsza granola udaje mi się z sokiem, który kupiłam z braku "czystego soku" jabłkowego mianowicie z jabłkowym z niewielkim dodatkiem wyciągu z bzu czarnego. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.
Granola

4 pełne łyżki syropu z agawy, lub 3-4 syropu klonowego lub płynnego, jasnego miodu
4 pełne łyżki oleju roślinnego (z pestek winogron lub słonecznikowego)
1/2szkl. (lub ciut więcej) soku ze słodkich jabłek, niesłodzonego, nie z koncentratu, może być "jednodniowy" ekologiczny lub domowy
3 łyżki wiórków kokosowych
3 łyżki płatków migdałowych
3 łyżki pestek słonecznika
2 i 1/2 szklanki płatków owsianych pełnoziarnistych, nie oczyszczonych
1 szczypta imbiru
1 szczypta soli morskiej
1/2 łyżeczki soku z cytryny
1 szczypta kurkumy

do gotowej granoli: 2 garście suszonej porzeczki (lub rodzynek, wg uznania)

Piekarnik nagrzać do 140st. C (termoobieg).
Syrop, olej i sok wymieszać dokładnie w misce.
Dodać resztę składników, w podanej kolejności.
Wszystko bardzo, ale to bardzo dokładnie wymieszać. Przełożyć na blachę wyłożoną pergaminem, wyrównać łopatką. Piec ok. 1godz. do zrumienienia i wysuszenia mieszanki, mieszając widelcem co 10min. Piekarnik wyłączyć i dodać suszoną porzeczkę, wymieszać widelcem i zostawić do wystygnięcia w uchylonym piekarniku.
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Pyszna z mlekiem sojowym i każdym ulubionym mlekiem czy jogurtem.
(Przepis zgodny z KPP)

Smacznego!


30 komentarzy:

maya pisze...

musze koniecznie wyprobowac ten przepis. Granole domowej produkcji uwielbiam, robie czesto, korzystajac z przepisu Nigelli

kabamaiga pisze...

Uwielbiam domową granolę, szczególnie z imbirem. Jakoś nigdy nie przywiązywałam wagi do kolejności mieszania składników, następnym razem spróbuję jaka jest różnica.

zemfiroczka pisze...

Ja tam za owsianymi tak nie bardzo, chociaż owsianka jest w deseczkę. Ja o czym innym miałam - mianowicie - połaskotał mnie ten sok jabłkowy z bzem, co to o nim napisałaś. We wrześniu byłam na jarmarku (w jeszcze wtedy "moim mieście") i pokusiłam się tam na kubeczek soku z bzu - domowej roboty (sok, nie - bez). Był rewelacyjny i od tego czasu marzy mi się znowu. Muszę zrobić chyba obchód po ekologikach. Pewnie znajdę, szkopuł jest tylko taki, że tamten nie był butelkowany, a taki supernatural. Ach! ale bym sobie siorbnęła, oj ale! :)))

pozdrawiam!

myniolinka pisze...

przegryzłabym z chęcią parę łyżeczek... na sucho o czywiście :)

Patrycja pisze...

Kabamaiga,
Różnica polega na tym, że ta granola jest przygotowana zgodnie z zasadami Pięciu Przemian:)

Pozdrawiam Wszystkich:)

Tilianara pisze...

Patrycjo, Ty moim śniadaniowym guru będziesz :) Bardzo podobną granolę sobie robię, ale koniecznie i Twojej muszę spróbować :)

Delie pisze...

Mam taką zapomnianą paczkę w szafce.
Zdjęcia cudne. Ach!

Monika. L pisze...

Bardzo lubię, bardzo moje smaki :)
Na kolację...może to jest myśl.
Mam problem z kolacjami :/

dobrej nocy
M.

wielgasia pisze...

A jeśli moge zapytać jakiej firmy kupujesz mleczko sojowe. Nie zawsze udaje mi sie kupić smaczne.
Pozdrawiam

Karola pisze...

przemówił do mnie Twój przepis:-)
robię jutro na śniadanie(w życiu nie jadłam granoli!).
no i oczywiście piękne foty!
pozdrawiam

aga-aa pisze...

ożesz Ty kusicielko no! toć prześlij mi trochę ;)
no proszę ślicznie ;) sama jak zrobię to zjem na raz ;)

Gospodarna narzeczona pisze...

Ja zwykle wyżeram na sucho podczas pracy nocami, ale ciiiiiiiii!

Pru pisze...

Jak mi się zaczął dzionek dzięki Tobie Truflo:))
Mam nadzieję, że dalej będzie równie dobrze.

Ewa pisze...

Płatki owsiane uwielbiam i dlatego nie mogę ich jeść na śniadanie. Nieważne, ile bym ich nie ugotowała (a zawsze przygotuję za dużo), zjadam wszystko do ostatniego płatka i dopada mnie efekt pytona... Ale na kolację, pyszności!
Zapraszam po odbiór wyróżnień :)
Ewa

I.nna pisze...

Ale mi smaka narobiłaś na płatki :) Efekt jest taki, że granola już siedzi w piekarniku. Pachnie trochę tak, jak owsianka według Twojego przepisu - ale to dobrze, bo ona już dawno weszła do naszego jadłospisu.

amarantka pisze...

Lubię Patrycjo Twoje zdjęcia. Bardzo :)
Granolę wypróbuję na pewno.

Mich pisze...

Pyszności! Granolę uwielbiam. Tak się składa, że mam słój płatków owsianych w domu, już wiem co z nimi pocznę. Pewnie w najbliższy weekend bo ostatnio mam fazę na sobotnie poranne eksperymenty śniadaniowe.

ciepłe pozdrowienia!

Gosia pisze...

Ja też ostatnio jestem fanką domowej granoli; mieszam ją ze wszystkim co mam pod ręką - suszona żurawina, śliwki, morele, ostatnio też świeże kiwi. Do samej granoli warto też dla odmiany dodać np. pestki dyni. Jak dopadnę suszone porzeczki, to wypróbuję, ale jakoś nie trafiłam do tej pory. Pyszka!

Olciaky pisze...

Jak skończy mi się poprzednia, to zrobię taką;)
Ostatnio gdy wchodzę do Ciebie ogarnia mnie mania robienia wszystkiego z Twych przepisów.
Dziękuję:*

Minik pisze...

Zainspirowana przez Ciebie i Twoj przepis moja granola wlasnie sie studzi! Skubnelam juz i jest pyszna!!:) Troche zmienilam przepis - dalam suszona zurawine (pozeczek suszonych to ja tutaj jeszcze nie widzialam) i nie dodalam oleju za to troszke wiecej soku...juz sie nie moge doczekac sniadania :)Dziekuje!

Delie pisze...

Też zrobiłam wczoraj i dodałam orzechy. Pycha!

buruuberii pisze...

Och slodkiej niedzieli Patrycja, choc tydzien pozniej! Lubie bardzo takie zdjecia - niby biale, a nie zimne :-)

Wspaniala ta granola, oczywiscie najbardziej pociaga mnie w niej ta suszona porzeczka, i w ciasteczkach byla. Juz mam powazny plan suszenia, czekam niecierpliwie na lipiec :-)

dagnyy pisze...

jaka pyszna jest granola z tego przepisu! dziekuje Ci pieknie za ten przepis :)

dagmara pisze...

mam pytanie: co zrobic by byly w niej pozlepiane kawalki, takie 'crunchy'. za kazdym razem granola smakuje super, ale wychodzi calkiem sypka, kazdy platek owsiany oddzielnie..

Agata pisze...

zrobiłam wczoraj - pyyszna:) moja też wyszła sypka, ale to nie przeszkadza.. ja to tylko się z siebie śmieję jak karnie ten syrop z agawy leję i tej kurkumy i imbiru po szczypcie dodaję, chociaż zupełnie daleko mi to tych magicznych skrótów KPP i MMcoś tam:) mam nadzieję , że mi to tylko na zdrowie wyjdzie:) dziękuję , teraz w kolejce keks gryczany:)

Holga pisze...

Patrycjo, zauroczył mnie Twój przepis i zagościł na moim blogu.
http://addandmix.blogspot.com/2011/08/soj-peen-dobrodziejstw.html

Pozdrawiam!
;)

Liska pisze...

Niedługo będę ją z Tobą jadła. Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy :)

asieja pisze...

taka granola to coś z rozkosznie pysznych poranków.

Mi pisze...

Patrycjo,
Czy mogę te nieoczyszczone płatki owsiane zastąpić zwykłymi (sklepowymi)? Jesli tak, to jakie sprawdza sie lepiej - błyskawiczne czy górskie?
Bede wdzięczna za odpowiedz.

Pozdrawiam,
Milena

Patrycja pisze...

Mileno,
Lepsze będą górskie, te zdaje się nie są wcześniej namaczane.

Pozdrawiam!