2011/12/21

Moja ulubiona ryba po grecku.




Wcześniej nie przepadałam za rybą po grecku. Dopóki nie zagościłam w Święta, w domu Rodziców mego Miłego i nie spróbowałam ryby po grecku w wykonaniu jego Mamy. Zupełnie innej od tej, którą znałam do tej pory, bez marchewki, bez włoszczyzny, za to w cudownie lekkim słodko-kwaśnym sosie z cebulką i cukinią, który przygotowuje wcześniej i pasteryzuje w słoikach. Więc spróbowałam, a kiedy spróbowałam, nie chciałam jeść nic innego. Mój zachwyt nad rybą nie pozostał niezauważony i na świąteczne śniadanie ku mojej radości znów ją dostałam. Od tej pory jest to moja ulubiona ryba po grecku. Ciekawostką jest fakt, że Miły za tą potrawą nie szalał tak jak ja (czego nie mogłam pojąć, zajadając się nią w jego domu rodzinnym), kiedy więc przeflancowałam ten przepis na nasze święta, zrobiłam małą porcję... którą musiałam się z nim podzielić. I tak zostało do dziś. Danie to jest pyszne na zimno i ciepło, właściwie jest pyszne zawsze.


Ryba po grecku, moja ulubiona
(przepis zgodny z KPP)

2 małe cukinie, ok. 500g, lub troszkę więcej
2 średnie cebule
świeżo mielony czarny pieprz, sól morska
3 małe ziarenka ziela ang. lub 2 większe
2 małe listki laurowe lub 1 większy
3 czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego (nie przecieru!)
4 łyżki octu winnego lub nieco mniej zwykłego
mała szczypta tymianku
4 łyżki ksylitolu, cukru lub płynnego miodu/ syropu z agawy
olej roślinny
ok. 500g ryby o jędrnym, białym mięsie (użyłam dorsza)

Cukinię obrać, pokroić w ćwierć plasterki, przełożyć na durszlak, lekko posypać solą, odstawić na ok 1-2godz., aż lekko zmięknie i puści sok.
Cebulę pokroić w półplasterki, przełożyć na sitko, lekko posolić, odstawić na ok. 1-2 godz.
Rybę podzielić na 5-6 mniejszych kawałków, lekko posolić, odstawić na 1godz., następnie usmażyć na 2 łyżkach oleju roślinnego. Usmażoną rybę przełożyć do naczynia żaroodpornego (jeśli potem zamierzamy ją podgrzać) lub na głęboki półmisek (jeśli zamierzamy jeść na zimno).

Na tę samą patelnię, dodać odrobinę oleju, cukinię i cebulę, poddusić minutę, dodać szczyptę pieprzu, ziele ang., liść laurowy, szczyptę soli oraz pół szklanki zimnej wody. Dusić do miękkości warzyw, powinny być mięciuteńkie, ale jeszcze zachować kształt. Wtedy dodać  koncentrat pomidorowy oraz ocet, dobrze wymieszać, dodać małą szczyptę tymianku i posłodzić. Spróbować czy nie trzeba dosmakować odrobiną pieprzu lub soli. Dusić aż sos się zredukuje i nieco zgęstnieje. Gotowy sos wyłożyć na rybę, powinna być całkowicie przykryta, zostawić do ostygnięcia.

Po 24h ryba jest gotowa do podania, smaki zdążyły się "przegryźć" a ryba idealnie przesiąknąć sosem. Podawać na zimno lub podgrzewać w średnio ciepłym piekarniku, koniecznie przykrywając naczynie folią, lub pokrywką. Pyszne z pieczywem z masłem.

Smacznego!




18 komentarzy:

Beata Lipov pisze...

Rybę po grecku uwielbiamy w domu. Twój przepis bardzo mnie zaciakawił. Dziękuję za inspirację i serdecznie pozdrawiam.

nobleva pisze...

Nie jadłam ryby po grecku od ostatnich świąt! Podoba mi się Twoja wersja z cukinią. Macham z Belfastu :)

Agnieszka pisze...

Uwielbiam cukinię!! A za ryba po grecku wręcz przepadam...Robie standardową, z marchewka i włoszczyzną i ponoć najsmaczniejsza:)) Ale chetnie wypróbuję wersję Twoją-Mamy Miłego...wyglada pysznie!!
Pozdrawiam!!

Majana pisze...

Uwielbiam rybę po grecku, robię inaczej, ale kiedys spróbuję takiej.
Pozdrowienia :)

Kamila pisze...

Takie zestawienie jest na pewno pyszne, koniecznie muszę spróbować. Pozdrawiam

Kasia pisze...

U mnie w domu ryba po grecku w znika zawsze najszybciej :) Podeślę Twój przepis mojej mamie, która w tym roku cierpiała na klęskę cukiniowego urodzaju - myślę, że bardzo jej się spodoba :)

Jagoda pisze...

U mnie nigdy nie przyrządza się ryby po grecku, ja ogólnie za rybami nie przepadam, ale Twój przepis mnie kusi, kusi - nie powiem :)

cocoluna pisze...

Hej! to w końcu przecier jak w treści czy koncentrat-nie przecier jak w składnikach??...bo jestem troche zagubiona..:) pozdrawiam:)

Patrycja pisze...

cocoluna,
Koncentrat, dzięki za czujność:)

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam serdecznie!

dragonfly pisze...

O, świetny ten przepis. Za rybą z marchewką to i ja nie przepadam, ale to jest cudo.

Zaytoon pisze...

Bardzo podoba mi się pomysł dodania cukinii do ryby po grecku. Odświeżona, pyszniejsza wersja!

Pozdrawiam! :)

Karmel-itka. pisze...

z cukinią?
świetny pomysł!

Ewa pisze...

Bardzo lubię rybę po grecku! Choć w takim wydaniu jeszcze nie próbowałam ;)

Mar pisze...

Bez marchewki? Z cukinią? To może wyjątkowo zainteresować moją Lu:) Mnie w sumie też:) Cudownych Świąt Patrycjo!

Miki pisze...

Zrobilam! Ja, ktora w kuchni bywa tylko po to, zeby wlaczyc czajnik ;) Pyszna! Dziekuje :)))

Maciek pisze...

dałem ocet 10%, nie wiem, czy nie za ostry, niestety w przepisie nie było mowy ile % ma on mieć, wyszło dziwacznie, ale daje się zjeść - na przyszłość podawaj takie szczegóły, pls, bo łatwo schrzanić danie dając jakiś składnik występujący w różnych odmianach w nie tej wersji, co należy

Rocca pisze...

Patrycjo,ja też błagam o sprostowanie w sprawie octu,aczkolwiek mniemam,że o jabłkowy tu chodzi lub inny winny jakiś

Patrycja pisze...

Maciek, Rocca,
Użyłam zwykłego octu, już doprecyzowałam. Z winnym (z białego wina) nie robiłam, ale myślę, że też będzie dobrze. Sos tuż po przygotowaniu jest intensywny, a ryba neutralna, ważne, żeby ryba poleżała w sosie 24godz., wtedy smaki zbalansują się.

Miki,
Bardzo się cieszę, że smakowała:)