2013/03/17

Gruszki...


Jakie najbardziej lubicie: twarde i chrupiące czy soczyste i dojrzałe?
Macie swoją ulubioną odmianę? 

 Udanej niedzieli!

14 komentarzy:

peggykombinera pisze...

ślady linii papilarnych w prawym górnym rogu - cudne!

Tonia pisze...

Z pradzidkowego sadu..
Nawet nie wiem jaka to odmiana, ale tak, te są najlepsze.
Wybieram jeszcze te twardsze.
Piękna fotografia!

Karolina pisze...

Klapsy, moje ulubione albo późną jesienią konferencje :)

Monika pisze...

dziadkowa,stara,poczciwa konferencja rosnąca przed poniemieckim domem.z początku twarda i niedostępna,w ciszy i spokoju nabiera słodyczy i delikatności.uwielbiam!
i zdjęcia tego typu też:)

maya pisze...

twarde i chrupiące na surowo, soczyste i dojrzałe do gotowania. Conference i Abate, zwłaszcza do serów lub by zrobić tarte tatin z gruszkami. Piękne zdjącie

Wiewióra pisze...

moje ukochane to takie chrupiące, jeszcze zielone, kamienne, nie opływające sokiem :)

Vivilite pisze...

wszystkie uwielbiam! :) świetnee zdjęćie

dagmara pisze...

zdecydowanie konferencja :) dojrzała, ale nie może być zbyt miękka i przejrzała.

Wilczyca Aga Strzęciwilk pisze...

Moje ślubne Szczęście uwielbia twarde gruchy i chrupiące, ja zaś kocham Klapsę soczystą i dojrzałą

Joanna pisze...

Jedyna właściwa- twarda KONFERENCJA :)

Liska pisze...

Jezuniu, jakie piękne to zdjęcie!

uśmiechy pisze...

cudne zdjęcie! odciśnięty palec robi klimat. (:
a gruszki wszystkie są dobre. choć takie soczyste są najlepsze w upalny dzień. (:

Agnieszka pisze...

twarde chrupiące:))).
piekne zdjęcie!

Honorata pisze...

Ojej, ale mi narobiłaś ochoty na gruszkę! Konferencja to moja ulubiona. Przypomniało mi się jak kiedyś zrobiłam tartę tatin, tylko właśnie w wersji z gruszkami zamiast jabłek. To było coś! Bardzo Ci polecam!

Pozdrawiam! Bardzo lubię Twój blog, rzadko można znaleźć takie miejsca. Lubię tu wracać.