2013/07/10

Sałata na upał.

Wczoraj, od samego rana powietrze krzyczało: "latooo!!! 
Lepko-słodkie, pachnące rozgrzaną trawą, a na termometrze 35st.C. Uwielbiam te dni kiedy jest ciepło, nawet późnym wieczorem, i kiedy ten zapach uderza do głowy, gdy potrzebuję odziać się w spódnicę grubości gazy, mieć pod ręką dużo wody i lekkie jedzenie.
Tak, na Wyspę wreszcie dotarło upalne lato, a kto tu mieszka wie, że trzeba je chwytać, rozkoszować się każdym dniem, wyciskać jak cytrynę. I kiedy tak leżę na trawie, i gapię się w szumiącą koronę drzewa, myślę sobie, że taka pogoda mogłoby już zostać do września.
Na taką pogodę, kiedy na straganach dużo zieleniny, dojrzałych pomidorów, przyda się szybka sałata. 
Składniki banalne, ale efekt końcowy wspaniały. Dodatek prażonych pestek dyni niezbędny!





Sałata na upał
(porcja na 1os.)

mała garść rukoli
mała garść natki pietruszki (grubsze łodyżki usunąć)
ulubiony ser brie lub camembert (użyłam Reverend Brie, ser z ziołową skórką)
pestki dyni, ok. 1 łyżki
3-4 pomidorki koktajlowe lub 1 mały, słodki, dojrzały pomidor, pokrojony na kawałki

Zieleninę opłukać, osuszyć.
Pomidorki umyć, pokroić na ćwiartki, ser w plasterki, przełożyć do miseczki.

Przygotować dressing cytrynowy:
4 łyżeczki delikatnej oliwy z oliwek
1 łyżeczka syropu z agawy lub płynnego, delikatnego w smaku miodu
1/2 łyżeczki musztardy Dijon
szczypta soli
2-3 łyżeczki soku z cytryny (do smaku)

Składniki dressingu wymieszać do momentu aż powstanie emulsja.
Pestki dyni podprażyć na suchej patelni, sałatę polać dressingiem i posypać ciepłymi pestkami dyni.
Podawać od razu.

Smacznego!


7 komentarzy:

Aurora pisze...

Ja uwielbiam takie lepkie powietrze :)) i takie sałaty :D

zufik pisze...

Bardzo lubię taki zestaw!

Aga pisze...

Znakomita na tę porę, a pestki to ja bardzo chętnie, koniecznie prażone i w dużej ilości. Pozdrawiam!

Malwinka pisze...

Sałata z serem pleśniowym to coś dla mnie! :)

Agnieszka pisze...

uwielbiam takie jedzenie, lekkie i pachnące latem:)

Majana pisze...

Piękne zdjęcia i smakowita sałata!
Pozdrowienia:)

Moni pisze...

Latem zapachniało, tak zielono i lekko :)