2013/08/12

Pszczoła na wagę złota.


Albert Einstein powiedział, że kiedy zginie ostatnia pszczoła, cztery lata później wyginie cała ludzkość.
Może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale bez pszczół nie ma życia na Ziemi. Dosłownie.
Przez kilka ostatnich lat, obserwuję jak ekolodzy i obrońcy pszczół biją na alarm, że jesteśmy na dobrej drodze do tego, że kiedyś pszczół po prostu nie będzie. W wielu miejscach na świecie doszło do tego, że np. drzewka owocowe zapyla się ręcznie. Obliczono jednak, że jakby się człowiek nie starał, jest w stanie wykonać tylko ułamek pracy pszczoły.
Powstają niezwykle kosztowne projekty, mające na celu skonstruowanie sztucznej pszczoły (tak tak, to nie żart) choć wydaje mi się, że lepszym pomysłem, byłoby przeznaczyć te pieniądze na ratowanie pszczół, stworzenie im lepszych warunków bytowania, zlikwidowanie pestycydów, które są głównym czynnikiem tego, że pszczoły masowo giną.
Co można zrobić? Jeśli jest się posiadaczem ogródka, można posadzić kwiaty, które pszczoły lubią, czy pozwolić w zakątku ogrodu bujnie rosnąć trawie, mleczom, koniczynie. Można podpisać petycję dotyczącą ratowania pszczół czy wspierać organizacje ratujące pszczoły.
Najmniejsze żyjątka, takie, które wydają nam się najbardziej zwyczajne, niewidzialne wręcz, robią największą robotę.
A wśród nich, w tych czasach, pszczoła jest tym na wagę złota.

13 komentarzy:

Karolina pisze...

So true!
Najbardziej szkodzą im pestycydy :(

A jak nie będzie pszczół, nie będzie miodku :(

nata pisze...

Podpisuję się pod tym całym sercem. Pamiętam jak byłam dzieckiem jeździliśmy z kuzynami do wuja na pasiekę, a później jak byliśmy więksi pomagaliśmy mu przy miodobraniu. I te faceliowe pola:) To były czasy:) Pozdrawiam!

AiS*Nene pisze...

Szczerze mówiąc... ja nie zauważyłam w swoim otoczeniu, by pszczoły miały się jakoś specjalnie źle, czy by ich ubyło... Moje mają się bardzo dobrze, żadne pasożyty ich nie łapią, wcale nie przeszkadza też fakt, że wokół pola rolne *niestety* opryskiwane chemią...
No, ale może mam na razie po prostu szczęście *odpukać*

Zgadzam się, trzeba robić wszystko, by te owady nigdy nie wyginęły (nie wyobrażam sobie jadła bez pysznego miodku T_T...
a ciekawe, te sztuczne pszczoły prócz zapylania będą też produkowały miód? I co, pewnie będzie smakował jakimś olejem czy smarem? Haha xDD)

Pozdrawiam!
N.

Dor pisze...

:) no to przecież ja specjalnie mam "miodo-dajki" w moim małym ogródku. Całe lato trzmiele, pszczoły i motyle mają u mnie jadłodajnię :)

Konwalie w kuchni pisze...

Jaka szkoda, że człowiek ze swoją zdolnością do myślenia, nie zawsze potrafi czerpać z mądrości natury i wciąż wydaje mu się, że potrafi stworzyć coś bardziej genialnego, a tymczasem krok po kroku prowadzi do zagłady samego siebie. Pestycydy w 'dopuszczalnych' ilościach trafiają na nasze stoły, są obecne w obrożach i preparatach na pchły, w domowych i działkowych ogródkach są stosowane bez żadnej kontroli i świadomości ich szkodliwości. Niestety wciąż zbyt mało robimy w obliczu tego zjawiska.

Praline pisze...

U "mojego dostawcy miodu" w tym roku nie mam czego szukać. Nie ma miodu. Jeśli nic się nie zmieni, przeraża mnie to co będzie..

Ola pisze...

Ja w tym roku ucze sie, ktore kwiaty pszczoly lubia najbardziej, w przyszlym roku w moim ogrodzie bedzie tych kwiatow jeszcze wiecej. Pszczol i tak jest juz codziennie kilkanascie.
Brak pszczol to nie tylko brak miodu - przewazajaca wiekszosc tego co jemy opiera sie na pracy pszczol.

Marta K pisze...

Wiem że są potrzebne ale czy na sam ich widok muszę dostawać gęsiej skórki? xD Boję się wszystkiego pszczoło podobnego (dużego i małego).
Jest dobrze gdy nie wchodzą mi w drogę a tym bardziej nie wlatują do mieszkania jak do siebie ^^
Wiem jestem straszna..
Ale przyznam się że w rodzinnym domu na ogrodzie mamy 3 ule i nawet dobrze im się tam żyje ! :) A o kwiatkach nie będę wspominać bo mają ich pod dostatkiem !

Malarka pisze...

Mnie tez przeraza fakt, ze w moim ogrodzie juz brakowalo pszczol I musialam sama pedzelkiem zapylac. Poza tym przeraza i szokuje mnie nasza ignorancja w mysl zasady "ignorance is bliss". Poziom swiadomosci w spoleczenstwie , w ktorym zyje jest szokujaco niski, wiekszosc nie ma bladego pojecia skad biora sie owoce (odpowiedz: ze sklepu). Ktos tam cos slyszal o Monsanto, ale tak naprawde nie ma najbledzszego pojecia o tym , czym sie zajmuje I na jaka skale. A reszta kupuje sobie spary przeciw pszczolkom, bo sie boi tych latajacych potworow. Przerazily mnie tez komentarze, ze brak miodu itp. co potwierdza, ze owoce rosna w sklepach

Aurora pisze...

Świat bez miodu to jak świat bez czekolady ://

Ola pisze...

Malarko, nie tylko owoce i warzywa, ale rowniez rosliny uzywane do produkcji olejow, orzechy, kawa, niektore zboza, a takze wiele roslin uzywanych jako pasza dla zwierzat, bez ktorych nie byloby miesa, mleka, serow itp.
Nigdy nie zrozumiem jak mozna bronic sie przed pszczolami - naprawde istnieja spray'e przeciw pszczolom??

azka pisze...

Przy podawaniu humusu z czerwonej soczewicy , na śniadanie :-)) użyłaś ciekawej tacy, co to jest?

Aneta pisze...

Fakt pszczoły są b. ważne, coraz więcej ludzi powinno to wiedzieć. Piękne zdjęcie, pszczółka siedzi na echinacei widzę?