2013/08/15

Zakwas - pielęgnacja.

Czasem pytacie mnie w jaki sposób dbam o słoiki na zakwasy i jak robię to, że są takie czyste. 
Otóż nie zawsze są, co widać np. tutaj
Od czasu do czasu, przy dokarmianiu, przenoszę wszystkie zakwasy do miseczek, a w ich "mieszkankach" robię generalne porządki. 
Czyli pucuję słoiki łagodnym płynem lub najlepiej samą gorącą wodą (na koniec można wyparzyć wrzątkiem), brzegi z metalowymi obręczami, gdzie zakwas lubi zasychać kiedy się zbuntuje i wykipi, szoruję szczoteczką. Dokarmione zakwasy przekładam z powrotem do ich słoików. I gotowe!
Moje zakwasy uwielbiają wprowadzać się z powrotem i w wypucowanych słoikach pracują jeszcze lepiej.



13 komentarzy:

Rafał pisze...

chleb piekę co tydzień, czasem co dwa...
zakwas żytni dokarmiam co tydzień, słoiczek czyszczę co dwa tygodnie...
jednak mój zakwas ostatnio ściemniał i zaczął inaczej pachnieć - martwię się o niego bo jest ze mną już od kilku lat...
jak myślisz co zrobić?

Patrycja pisze...

Rafał,
Czasem zdjęcie suchej skorupy z wierzchu, przeniesienie zakwasu z samego środka słoika i dokarmienie w nowym słoiku bardzo pomaga i pobudza go do działania. Ta sucha skorupa to normalny objaw, taka impregnacja, byle nie przetrzymywać w tym stanie w nieskończoność. Trzeba pamiętać przed dokarmianiem, aby dokładnie, i grubo, ściągnąć z wierzchu tę suchą skorupę i oczyścić też brzegi, to co przyschło do ścianek, bo to nieusuwane dokładnie może zapoczątkować pleśń. Od czasu do czasu, po zdjęciu suchego wierzchu, pobrać z samego środka słoika zakwas, przełożyć do czystego słoika i dokarmić jak zwykle. I będzie dobrze:)

Aurora pisze...

Cierpliwa czarodziejka ;)

Ollina pisze...

Łał :))

Agnieszka pisze...

Patrycjo, ja mam pytanie odnośnie tego "wykipiałego" zakwasu, czy Ty uzupełniasz to co sie wylało maką i wodą( jesli tak to skąd wiadomo w jakich proporcjach?) i czy jest możliwośc unikniecia tego na przyszłość?Widzę, że swój żytni przechowujesz w małym słoiczku, ja mam jeszcze dwa razy taki rozmiar...czy mogę pozbyc sie połowy zakwasu i tylko go dokarmic?, zakwas nie ucierpi??
mam nadzieję, że w miarę logicznie to wszystko brzmi;))
z góry serdecznie dziekuje!
a.

Patrycja pisze...

Agnieszko,
Czasem trzymam w małym, czasem w średnim słoiku, to nie ma znaczenia, jeśli masz średni słoik, to świetnie. Nie ma potrzeby uzupełniać, tego co "wykipi". Aby uniknąć, możesz go pilnować albo przeprowadzić do troszkę większego słoika, będzie miał więcej miejsca, ale czasem pracuje tak intensywnie, że ucieknie z każdego słoika, szczególnie w bardzo ciepłe, letnie dni, czasem się go nie upilnuje i już. Ale to nic złego, wręcz przeciwnie to oznaka, że po prostu jest bardzo aktywny. Jedyny minus to pobojowisko wokół słoika;) Możesz pozbyć się połowy zakwasu. Najlepiej przy kolejnym dokarmianiu, kiedy słoik już będzie potrzebował mycia, zdejmij suchą skorupkę z wierzchu, pobierz zakwas z samego środka, przełóż ile uważasz do czystego słoika i dokarm jak zwykle. Nie tylko nie ucierpi, ale będzie świetnie pracował. Pozdrawiam!:)

Przerwa na zycie pisze...

Witam po sasiedzku..:-)
Pytanie mam chlebowe....
Pieke chleb na zakwasie zytnim, z maki orkiszowej,,dlaczego wciaz wychodzi gliniasty, podmokly,,,juz probowalam roznych sposobow....!! Czy cos w tym temacie doradzisz....??
Serdecznosci....

Patrycja pisze...

Przerwa na życie,
Mam za mało danych odnośnie samego zakwasu, przepisu, składników itd, żeby powiedzieć co poszło nie tak. Ale jeśli masz pracujący/ aktywny żytni zakwas to polecam orkiszowiec wieloziarnisty, wyjdzie na pewno :) Przepis tutaj: truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/2013/04/orkiszowiec-wieloziarnisty.html

koty_w_butach pisze...

Śliczne domeczki !!! Dzieki Twym wczesniejszym radom rowniez tak robie. Zauwazylam, ze po przeniesieniu zakwasu do czystego wyparxonego słoja zawsze lepiej i szybciej babluje:-)))uwielbiam te porzadki w ich domkach!

Agnieszka pisze...

Patrycjo, dziekuje bardzo za wyczerpującą odpowiedz! jestem wdzieczna:).
Dziś przełożyłam zakwas do mniejszego sloika, po dokarmieniu pięknie pracował i nie wykipiał:).

PS proszę o wiecej chlebowych i około chlebowych wpisów, zawsze działają na mnie inspirująco!
pozdrawia.

Joanna pisze...

A w lodówce trzymasz je zamknięte w tych słoikach, czy "oddychające"?

Patrycja pisze...

Joanna,
Zawsze uchylone.

Lila pisze...

O, to teraz wpis dla mnie. W takim razie też będę przekładać :)