2013/10/24

Kiedy zimno, kiedy buro...



...potrzeba czegoś co rozgrzeje od razu i na dłużej.
Czyli poczciwa zbożówka znów idzie w ruch. I od razu cieplej.
Kawę można ugotować na zapas, popijać przez cały dzień, podgrzewając ją tylko w rondelku. Jeśli taka odstała kawa nabierze więcej mocy, wystarczy dodać do niej troszkę wrzątku. Można ją też zabrać na wynos, w termosie.
Przepis na moją ulubioną kawę zbożową - tutaj.




8 komentarzy:

Karolina pisze...

sezon na kawę zbożową rozpoczęty :)

Magdalena pisze...

i ten kubeczek :)) jakbym przeniosła się w czasy dzieciństwa :)

Melka pisze...

U mnie szaro za oknem więc kawa zbożowa będzie w sam raz na taka pogodę. Z odrobina cynamonu, miodem i kropla mleka:-) pozdrawiam ciepło

Aurora pisze...

Termos naszym jedynym ratunkiem :)

Ameli pisze...

uwielbiam! I takie cieplo bije ze zdjec..

Jagoda pisze...

cudny kubasek!

Marta K pisze...

Najlepsza na taką pogodę jest herbata ! : )

nomissn pisze...

W takie dni przyjemnie jest posiedzieć z kubkiem takiej kawy, od razu lepiej znosi się pogodę :)