2014/03/06

Ciasteczka kokosowe.


Obserwując ptaki, zastanawiam się ile z nas potrafi nazwać, rozpoznać choć kilka gatunków. 
A nazwę drzewa po kształcie liści? Czy jeszcze tego uczą w szkołach?
Byłoby świetnie jeśli tak. 
Takie nauki uważam za niezwykle przydatne. Także i takie, które uczą co, kiedy się sadzi i jak założyć własny warzywnik, taką wiedzę uważam, wspaniale byłoby wynieść ze szkoły.

Zrobiono badania, z których wynika, że ponoć  (nie tylko) dzieci rozpoznają kształt logo większości popularnych marek, kiedy wymaże się z nich napis, ale nie potrafią rozpoznać, po kształcie liści, popularnych gatunków drzew (możecie sami sprawdzić jak Wam pójdzie, tutaj). 
Za szczęściarzy uważam osoby, które mają w swojej okolicy lasek, zagajnik, jezioro, park, miejsce w którym można pospacerować, trochę się zgubić i podpatrzeć naturę. Podobno właśnie to ten czynnik, piękne warunki przyrodnicze w pobliżu domu, wpływa na długotrwałe poczucie szczęścia, spełnienia.
Myślę, że jest w tym wiele prawdy.

Aura za oknem wciąż chłodna, ale już coraz przyjemniej, powietrze mniej ostre, wspaniałe na spacer. W sam raz by ubrać się ciepło, wsunąć do kieszeni kokosowe ciasteczko, które skubać można gapiąc się na drzewa, spacerując po parku czy lesie.
Ciasteczka są niezwykłe łatwe i szybkie do przygotowania, z łatwością uformują te ciasteczka dzieci, które można zachęcić do ich przygotowania. Z masy wystarczy uformować kuleczki i ułożyć je na blasze. A potem tylko czekać, aż w domu zacznie upojnie pachnieć.





Ciasteczka kokosowe
z podanej ilości wychodzą dwie blachy ciasteczek
(przepis zgodny z KPP, źródło przepisu tutaj)

100 g miękkiego masła
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 1/2 szkl. wiórków koksowych
1/2 szkl. ksylitolu lub brązowego cukru
szczypta imbiru
szczypta soli
1 szkl. mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Piekarnik nagrzać do 175st. C
Masło zmiksować z jajkiem, wanilią i ksylitolem (lub cukrem).
Dodać wiórki kokosowe, imbir, sól, i mąkę wymieszaną z proszkiem i sodą.
Zmiksować do połączenia składników.
Z gotowej masy urywać po kawałeczku ciasta i formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego, układać na blasze, zachowując niewielkie odstępy.
Piec ok. 10-15min. Przechowywać w słoju lub puszce.

Smacznego!

10 komentarzy:

Melka pisze...

Ja akurat mam to szczęście, że mieszkam blisko lasu. Codziennie chodzę na spacery z psem i delektuję się zapachem i odgłosami lasu:-) ptaki to moja pasja. Słucham, podpatruję, rysuję. Szkoda, że dzieciaki teraz zamiast wyjść na spacer wola siedzieć przy grach komputerowych. Smutne:-( a ciasteczka idealnie do popołudniowej herbatki. Zapisuję w notesie:-) przyjemnego wieczoru. Pozdrawiam ciepło!

Aurora pisze...

Mnie takich rzeczy uczył tata. A babcia ciastka robić :)

Sylvii pisze...

Przez trzy lata mieszkałam w Śródmieściu. Właściwie w sąsiedztwie Ministerstwa Kawy, otoczona ciekawą architekturą i hałasem. Niedawno przeprowadziliśmy się na drugą stronę Warszawy...mieszkamy obok parku, jest zielono, cicho i dla mnie to powrót do natury..Niedaleko są ogródki działkowe :) Mimo że jest to tylko inna dzielnica, to widać tu gwiazdy, bo nie ma tylu świateł co w centrum, i budynki nie zasłaniają tak nieba...

foodthatcomforts pisze...

Czy smakują trochę jak kokosanki? Lubię wszystko, co ładnie pachnie podczas pieczenia. Myślisz, ze można zastąpić masło olejem kokosowym?
ja w skromnych warunkach warszawskich zadowalam się drzewem przed oknem, ale bardzo mi tęskno za lasami i widokiem oceanu z okna. Pozdrawiam!

Drui... pisze...

Podobno są dzieciaki, które myślą, że krowy są... fioletowe, a z drzew to znają tylko choinkę.

Manufaktura Radości pisze...

Zrobiłam:) z mąką jaglaną i olejem kokosowym w zastępstwie połowy masła. Są świetne, przypomniałaś mi smak z dzieciństwa!
Dziękuję i pozdrawiam!

Patrycja pisze...

foodthatcomforts,
Tak, ale nie są przesadnie kokosowe, co niektórym pasuje nawet bardziej ;) Tak, można zastąpić masło olejem kokosowym.

Melka, Drui,
Przykre to. Zastanawiam się co się stało z dzieciństwem, które ma brudne kolana od wspinania się po drzewach, buszowania w trawie i rysowania patykiem po piasku. Taka zwykła, dziecięca ciekawość,wyobraźnia, która jest, moim zdaniem, bardziej kreatywna niż wszystkie gry świata razem wzięte.

Manufaktura radości,
Bardzo się cieszę, że smakują i również pozdrawiam! :)

Wiewióra pisze...

pyszne okraglinki! lubię takie :)

Paulina pisze...

U mnie ostatnio też króluje kokos, zapraszam :) http://chocofields.blogspot.com/

marlin pisze...

Zrobiłyśmy :-) bardzo łatwe, szybkie i naprawdę smaczne. Moja 2,5 letnia córcia robiła "placki", z których ja formowałam kulki. Ciapanie przez dłuższy czas w cieście rączkami nie zaszkodziło ciasteczkom;-) Wpiszę do zeszytu i będziemy je powtarzać. Dziękuję za przepis!