2014/12/10

Książki (nie tylko) pod choinkę.

Dziś będzie o pięknych, i ciekawych, książkach, które można podarować (nie tylko) pod choinkę.
To zaczynamy!



"Seasons" Donna Hay
"Seasons" to zbiór przepisów i fotografii z jednego z najpoczytniejszych magazynów kulinarnych na świecie - "Donna Hay Magazine", pod redakcją australijki, Dony Hay.
Ten ogromny i gruby album, jest pełen wybranych, najlepszych przepisów (i zdjęć) na wszystkie cztery pory roku. Dla miłośników stylu Donny, miejscami czystego, ascetycznego, miejscami rustykalnego, zawsze rozpoznawalnego. Z przepięknymi fotografiami, do których się wraca. To nie tylko książka kucharska, to również wysmakowany, kulinarny album fotograficzny, którego strony zapadają w pamięć.



"Kinfolk Table" Nathan Williams
Kinfolk to amerykański magazyn z Portland, który został założony z myślą o przywróceniu celebrowania małych zgromadzeń, kameralnych, intymnych spotkań przy stole, spędzaniu czasu z rodziną i przyjaciółmi. Zapoczątkował serię kameralnych spotkań/ kolacji ("kinfolk dinner series"), która powoli rozprzestrzeniła się na inne części Stanów oraz wiele krajów Europy (polecam obejrzeć zdjęcia z tych kolacji, coś pięknego!). Kinfolk powoli rozrósł się, powstała seria ubrań przez nich sygnowanych czy ten przepiękny kulinarny album, zupełnie inny od dotychczasowych trendów obowiązujących w wydawnictwach tego rodzaju. Koniec z perfekcyjnie wystylizowanymi, studyjnymi sesjami, w których gdzieś w tle czuje się inscenizację.
Zdjęcia nie są laboratoryjnie perfekcyjne, ale naturalne i ciepłe, czasem nieostre, co tylko dodaje im uroku i autentyczności. Mamy wrażenie zaglądania do czyjejś kuchni i czynimy to, gdyż cała książka to zbiór zdjęć z domów osób prywatnych, które Kinfolk ceni. Piękna pozycja.
Polecam również zajrzeć na ich stronę, szczególnie do działu z kulinarnymi filmikami, których oniryczna i spokojna atmosfera wprowadziła nową jakość, która zresztą zostawała wielokrotnie naśladowana. Mój ulubiony to filmik o (a jakże!) pieczeniu chleba. Działa kojąco, jeśli potrzeba coś na ukojenie czy dobry sen.




"Historia smaku" Bryan Bruce, Wyd. Carta Blanca
Tę książkę powinien przeczytać każdy. Takie miałam odczucie po jej lekturze.
Opisuje ona dobrze znane nam przyprawy i rośliny, tak trywialne dziś i łatwo dostępne, pod kątem historycznym, politycznym, antropologicznym, socjologicznym. Może zabrzmiało to jakoś zbyt naukowo, otóż spieszę donieść, że tak nie jest.
Książkę czyta się jak wciągającą powieść, jest napisana lekkim, przystępnym językiem, odkrywa zupełnie nieznane oblicze i historię m. in. czosnku, pieprzu, kakao, kawy czy ziemniaków.
Czy wiedzieliście, że pieprz był tak wysoko ceniony, że służył kiedyś jako waluta i można było nim płacić czynsz (peppercorn rent - czynsz pieprzowy)? Kiedy i gdzie powstała w Europie pierwsza kawiarnia? Czy czekolada zawsze była słodka? Czemu Parmentier zasadził ziemniaki na terenie królewskich posiadłości i kazał ich strzec strażnikom (sic!)? Co wspólnego mają ziemniaki z imigracją Irlandczyków i Irlandzkim Wielkim Głodem (Great Irish Famine)?  Jaka jest historia powstania słynnego sosu Tabasco? Wciągająca lektura, do której z pewnością będę wracać i która troszkę, a nawet bardziej niż troszkę, zmienia kąt patrzenia na codzienne wiktuały.





"Francuski szef kuchni" Julia Child

To książka zawierająca wszystkie przepisy z tytułowego, telewizyjnego programu kulinarnego Julii Child.
W tej grubej jak cegła książce, znajdziecie przepisy na niemal wszystkie klasyczne dania i sosy kuchni francuskiej. Znając niezwykłą skrupulatność i chęć doskonalenia się w tej sztuce autorki, z pewnością można powiedzieć iż przepisy są dopracowane do granic możliwości. Sos berneński? Sola meuniere? Zupa cebulowa? Proszę bardzo! To i setki innych przepisów znajdziecie właśnie w tej książce . Na deser obejrzyjcie odcinek francuskiego szefa kuchni, o np. ten.
O Julii Child pisałam też tutaj, przy okazji recenzji książki "Moje życie we Francji", która również wyśmienicie nadaje się na prezent pod choinkę.



"Bread"/ "Chleb" Jeffrey Hamelman, Wyd. Buchmann/ Grupa Wydawnicza Foksal
Tej książki, raczej nie trzeba przedstawiać żadnemu, domowemu, piekarzowi.
Jej autor i jego chleby są doskonale znane wszystkim chlebowym zapaleńcom.
Kiedy zaczynałam swoją przygodę z domowym wypiekiem chleba, prawie 7 lat temu, to właśnie Hamelman był mistrzem, guru, na którego punkcie wszyscy domowi piekarze mieli niesamowitego bzika. I słusznie!
Zanim nadeszła nowa fala piekarnictwa (i w ogóle szalona moda na pieczenie domowego chleba) był tylko Hamelmam a potem długo, długo, długo nic. Po kilku latach, gdy trend ten zaczął rozprzestrzeniać się, jak grzyby po deszczu powstawały kolejne chlebowe książki, jedne bardziej, inne mniej udane, niektóre wywróciły dotychczasowy, chlebowy świat do góry nogami, wprowadzając, jak to nazywam, nową, chlebową falę.
Książka Hamelmana nadal jednak pozostaje solidnym fundamentem, kamieniem milowym. Z niesamowitą wiedzą, doświadczeniem, krok po kroku przeprowadzi laika przez meandry domowego piekarnictwa. Rodzaje mąk, dokładne opisy wszystkich niezbędnych technik i terminów, przygotowanie zakwasu, odpowiedzi na pytania, które jeszcze nie wiesz, że zadasz - wszystko tam już jest, opisane prostym, przystępnym językiem.
Tę książkę po prostu trzeba mieć i będzie to wymarzony prezent dla kogoś kto myśli, marzy o pieczeniu chleba, chce zacząć, może już zaczął, ale potrzebuje drogowskazu. To jest chlebowa encyklopedia, doskonała pod każdym względem.



"Kuchnia Neli" Nela Rubinstein, Wyd. Muza
O tej książce pisałam już obszernie, tutaj.
Czemu znów o niej wspominam?
Uważam bowiem, iż jest to pozycja, którą należy mieć w swoim księgozbiorze, nawet jeśli nie jest się osobą gotującą. To po prostu pyszna, wciągająca lektura, o kulisach życia u boku jednego z najsłynniejszych pianistów, Artura Rubinsteina, pełna anegdotek, smaczków świata, który już nie istnieje. Ponadto Pani Nela pisze tak wciągająco, że nawet brak zdjęć nie przeszkadza. Nie trzeba nawet gotować, czasem wybierałam jedną historyjkę, do czytania przed snem. Moja ulubiona to ta o pieczeniu mazurka migdałowego, w kuchni państwa Rotschildów.



"Jadłonomia" Marta Dymek, Wyd. Dwie Siostry
Apetyczna, pięknie wydana, buzująca kolorami książka o kuchni roślinnej, autorki bloga Jadłonomia, która z pewnością zadowoli gusta nie tylko wegan czy wegetarian.
Burgery z kaszy jaglanej? Bezmięsne pulpety? Flaczki z boczniaków? Chipsy z liści kalafiora?
Proszę bardzo!
Te i wiele innych przepisów znajdziecie w książce Marty. Nietypowy podział, nie na "śniadania, obiady, kolacje", a na składniki pod względem ich rodzaju: bulwy, strączkowe itd., ułatwia korzystanie z niej, mając w spiżarni konkretne warzywo czy strączki, łatwo znaleźć pomysły na to co z nim zrobić.



"Paris mon amour", Jean-Claude Gautrand, Wyd. Taschen
To zbiór fotografii najsłynniejszych fotografików świata, mających jedną cechę wspólną: wszystkie mają Paryż za wspólny mianownik.
W albumie są zdjęcia bardzo znane, ikony, są i mniej znane, którym trzeba się przyjrzeć, szukać w nich historii, niuansów. Lub po prostu podziwiać.
To album, któremu trzeba dać trochę czasu, przekartkowany pospiesznie może nie pokazać uroków swoich zakamarków. A jest w nim co odkrywać. Apetyt na Paryż na pewno się zaostrzy.




7 komentarzy:

Jo pisze...

lista, w której znalazłam i ja co nieco dla siebie ;), dziękuję ;)

Zielona wśród ludzi pisze...

Ależ przykro patrzy się na oryginalną i polską okładkę tej książki o chlebie. Nie wiem dlaczego polscy wydawcy mają takie opory przed wydawaniem dobrze zaprojektowanych książek. Mart Dymek miała szczęście, jej książka robi wrażenie, ale reszta niestety kuje w oczy:(

sagneska pisze...

Ale smakowite te wszystkie książeczki :) Mnie najbardziej zaciekawiły "Seansons" i "Historia Smaku". Będzie trzeba po nie sięgnąć!

www.sagneska.pl

Aleksandra pisze...

Bardzo liczę, że Mikołaj przyniesie mi Kinfolka ;) A siostrze kupiłam "Jadłonomię" i jestem zachwycona tymi przepisami!
Pozdrawiam,
Ola

alucha pisze...

Jadłonomię i Chleb mam. Polecam bardzo :)
A "Historię smaku" mieć muszę :))

gin pisze...

Mam "Chleb", resztę z przyjemnością znalazłabym pod choinką :)

nieodwaga pisze...

Właśnie obejrzałam "Kinfolk Recipe: Dutch Oven Bread" i nabrałam ochoty na upieczenie mojego PIERWSZEGO chleba. Trzymaj kciuki :)