2009/04/20

Niemiecki chleb żytnio-pszenny. Weekendowa Piekarnia # 27




















Przepis na wspaniały chleb tym razem wyszukała dla nas Liska.

Chleb jest puszysty, wilgotny w środku, z regularnymi dziurkami oraz cudownie chrupką skórką.
I choć jestem zwolenniczką bogatszych smaków (czytaj: więcej mąki żytniej pełnej, nieoczyszczonej), chleb ten mi smakował.
Jedyna modyfikacja jakiej dokonałam w przepisie to rezygnacja z kuminu i anyżu na rzecz kminku, gdyż ostatnio źle reaguję na mocno aromatyczne przyprawy.
Wiem już jednak jaki był zamysł autora przepisu - przyprawy w tak małej ilości nadają temu chlebowi charakter i są niezbędne. Odczułam ten brak, dlatego też przepis publikuję w oryginale i tak też będę go piekła następnym razem.
Pozostaje jeszcze kwestia miar - jeśli ktoś nie ma wagi i opiera się na systemie "łyżeczkowym" może chleb uważać za zbyt mało słony, gdyż 10g soli to np. 1 łyżka soli Maldon (jakiej używam) a nie 1,5 łyżeczki. Sole jednak różnią się od siebie a i łyżeczka, łyżeczce nierówna:)

Zamiast kostek lodu na dnie piekarnika umieściłam naczynie z wodą - od momentu włączenia piekarnika, aż do końca pieczenia.
Po przełożeniu ciasta chlebowego do blaszki wierzch wygładziłam dłońmi nasmarowanymi olejem - dla nadania błyszczącej skórki - zamiast pryskania go wodą po upieczeniu i ponownego wkładania do pieca.

Chleb jednak udał się znakomicie i polecam go wszystkim, którzy są miłośnikami lżejszych chlebów żytnich.
































Niemiecki wiejski chleb żytnio-pszenny


100g aktywnego żytniego zakwasu w temp. pokojowej
350g wody
5g suszonych drożdży instant
350g mąki żytniej jasnej, chlebowej
130g mąki pszennej (użyłam mąki chlebowej)
20g otrębów żytnich lub pszennych
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kolendry
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kminu indyjskiego
1/4 łyżeczki zmielonych nasion kopru włoskiego
1/4 łyżeczki zmielonego anyżu
10g soli morskiej (użyłam Maldon)


W misce rozmieszałam wodę z drożdżami, obiema mąkami, otrębami, przyprawami solą oraz zakwasem.
Masę mieszałam mikserem 8 minut, dałam jej odpocząć 5 minut, po czym miksowałam kolejne 3-4 minuty.
Miskę przykryłam szczelnie folią spożywczą i odstawiłam do wyrośnięcia na 2-2,5 godz.
Ciasto niemalże podwoiło swoją objętość.
Przełożyłam je do dwufuntowej blaszki nasmarowanej oliwą i wysypanej otrębami.
Wierzch ciasta wyrównałam dłońmi posmarowanymi olejem i posypałam otrębami.
Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1-1,5 godz-ciasto ma wypełnić blaszkę.
Piekarnik nastawiłam na 230st.C.
Na dno zimnego jeszcze piekarnika wstawiłam naczynie z wodą, które pozostało w nim podczas całego czasu pieczenia (w oryginale do gorącego piekarnika wstawia się naczynie z 1/2-1 szklanką kostek lodu).
Piekłam w temp. opadającej 10 min. w 230st.C, następne 30 min. w 210st.C oraz dopiekałam bez formy kolejne 10 minut.
Studziłam na kratce ok. 16 godz.

5 komentarzy:

aga-aa pisze...

śliczny Ci wyszedł :)
a czemu zrezygnowałaś z kuminu i anyżu? nie lubisz?

aha Margot mi pisała, że można go zrobić z żytniej pełnoziarnistej, tak jak lubisz :)

Patrycja pisze...

Aga-aa,

Jakoś ostatnio źle znoszę mocno aromatyczne, korzenne, przyprawy i nie mogłam się przekonać, ale po upieczeniu jednak stwierdzam, że ten chleb tych przypraw potrzebuje.
Wiem, że można z żytniej pełnoziarnistej, chciałam jednak spróbować oryginału...:)

margot pisze...

Patrycja piękny i chleb i piękne zdjęcia

Bea pisze...

Pieeekny! Prawda ze pyszny?
Ja uzylam wlasnie zytniej pelnoziarnistej, bo bialej zytniej niemam, ale dalam jej troche mniej 'bojac' sie strukture ciasta.
Bardzo nam smakowal :)

An-na pisze...

Bardzo apetyczny chleb!
Pozdrawiam :)