2010/04/29

Gryczane placuszki, miód i konfitura rabarbarowa.






Kupiłam, otworzyłam, zapomniałam o niej. Mąka gryczana.
Miałam ochotę na słodkie placuszki więc pomyślałam, że tam ją "upchnę".
Wyszły pyszne, lekko orzechowe, wytrawno- niezbyt słodkie, jak to z mąki gryczanej, która moim zdaniem ma o wiele więcej do zaoferowania niż tylko bycie bazą na bliny.
Ciasto przygotowałam wieczorem i wstawiłam na noc do lodówki, w ten sposób, rano jedyne co pozostało mi do zrobienia to rozgrzać patelnię.
Można również przygotować je tego samego dnia i odstawić na ok. 1godz. w ciepłe miejsce.
Do tych placuszków podałam nektar z agawy (dla mnie), jasny miód (dla Miłego) i wspomnianą wcześniej konfiturę rabarbarową. Bardzo, bardzo pyszne zestawienie.
Polecam!



Placuszki gryczane drożdżowe
(przepis zgodny z KPP oraz MM)

1 płaska łyżeczka suszonych drożdży
1/2 szkl. mąki gryczanej
1 łyżeczka syropu z agawy (lub miodu)
1szkl. mleka +2-3 łyżki (sojowego lub krowiego, wg uznania)
1 szczypta świeżo zmielonego pieprzu lub imbiru (dodałam pieprz)
1 szczypta soli
1/2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
1szczypta kurkumy

Wszystkie składniki wymieszać w podanej kolejności, przykryć folią i wstawić na noc do lodówki, (jeśli rano ciasto okaże się za gęste, dodać 2-3 łyżki mleka) lub na ok. 1 godz. w ciepłe miejsce.
Smażyć na niewielkiej ilości oleju roślinnego.
Podawać z ulubioną kwaskową konfiturą i koniecznie z nektarem/ syropem z agawy, miodem (np. gryczanym lub innym ulubionym) lub np. syropem klonowym.

Smacznego!


20 komentarzy:

enchocolatte pisze...

to musi być P Y S Z N E !!!
:)
E.

asieja pisze...

paczuszki gryczanej mąki brakuje w mojej szafce..

też lubię jeśc placuszki z miodem

Delie pisze...

Jak smakują to się moge domyślać. Ale zdjęcia im zrobiłaś wspaniałe!
Ja lubię z syropem klonowym:)

Bareya pisze...

Może coś źle widzę ostatnio ale rabarbaru jakby mniej z roku na rok a lubiłem to kłącze kwaśne. Szczególnie kompot mi pasował co moja babcia robiła ale to było w czasach kiedy, że hu hu.
Bliny też lubię, a te Twoje placuszki jakoś tak mi pachną i oba smaki chyba się nieźle komponują. Tak sądzę choć słodkości to moja słaba strona. pozdrawiam

Anna Maria pisze...

Wszelkie naleśniki i placuszki uwielbiam, takie gryczane bardzo w moim guście:-). Dodałabym, jak Delie, syrop.

Patrycja pisze...

Delie, Anno-Mario,
Zupełnie zapomniałam o syropie klonowym! Dziękuję, już dopisuję:)

Bareya,
Nie wiem jak to w Polsce z rabarbarem, tu jak się tylko rozkręci wiosna, to właściwie nie można się od rabarbaru opędzić, jakiś festiwal rabarbarowy niemalże:) Kompot też lubię.
Wiesz, same placuszki nie są słodkie. Konfitura kwaskowa, więc zależy ile tego miodu sobie polejesz;)

Asieja,
Jak trafisz na mąkę gryczaną to bierz bez zastanowienia:)

Enchocolatte,
:)

Pozdrawiam wszystkich!

amarantka pisze...

Też muszę w takim razie na mąkę gryczaną zapolować...
Ładny placuszkowy stosik :)

Mich pisze...

Bardzo lubię takie placuszki chociaż syrop klonowy wolę w innych połączeniach. Ja to śmietanowy chłopak jestem
ściskam

Dorota pisze...

Proszę o pomoc. Nie wiem, gdzie w Warszawie można dostać NEKTAR z agawy. Syrop można kupić bez problemu, nektaru nigdzie nie widziałam, a podobno to zupełnie coś innego w smaku, bardziej karmelowy, esencjonalny. Z góry dziękuję za pomoc.

Patrycja pisze...

Doroto,
Najlepiej szukać w sklepach ze zdrową żywnością. Różnica między syropem a nektarem to nie tylko kolor i konsystencja (syrop jasno-złoty niemal przezroczysty i rzadszy, nektar ciemno-brązowy i gęstszy) ale i smak. Nektar ma bogatszy, bardziej intensywny smak. W Polsce nektar może się nazywać ciemny syrop z agawy z dopiskiem "raw". Wkrótce o tym napiszę.

Pozdrawiam!

Dorota pisze...

We wszelkich napotkanych sklepach ze zdrową żywnością pytam o nektar i nigdzie go nie ma...

Patrycja pisze...

Doroto,
Nie mogę wskazać w konkretnym sklepie w Warszawie, ale w netowym to np. bogutynmlyn ma "Nieprzetworzony Organiczny Wegański Nektar z Agawy" - http://www.bogutynmlyn.pl/go/_info/?id=3461&page=

Pozdrawiam!

aga-aa pisze...

pozwolisz że przepis sobie zapiszę, bo coś czuję że to będzie strzał w dziesiątkę i coś co polubię tak bardzo jak Twój omlet razowy :)

Dorota pisze...

Dziękuję i na pewno skorzystam.

Gospodarna narzeczona pisze...

Placki, przednie. szkoda ze wykorzystalam ostatnio resztke gryczanej do Le Floron (chleba na zakwasie z dodatkiem tejze). A nektar a agawy widzialam w Polsce w Farmie Natury czy tam zdrowia taki sklep z eko zywnoscia na przyklad w warszawie w Zlotych Tarasach i na Chmielnej.

Liska pisze...

U mnie zalega torebka mąki z ciecierzycy... Zaraz zaraz, po co ja ją właściwie kupiłam? ;) A placuszkom gryczanym zawsze mówimy TAK. U mnie najchętniej w wersji wytrawnej.

Gospodarna narzeczona pisze...

Właśnie pomyślałam, że je zrobię. Ale ja z syropem z daktyli. Znajomi mieszkali jakiś czas w Omanie i odkryliśmy ten syrop. Pycha. Kazaliśmy sobie nawieźć cały zapas.

Lisko: A ja odkryłam ostatnio farinaty takie placki z ciecierzycy i już nie zalega.

Whisperer pisze...

Bardzo często robię i uwielbiam,przez ten przepis ciągle musze zaopatrywać się w mąkę gryczaną ! pozdrawiam wielbicielki truflowych śniadań :>

coccarda pisze...

Czy do przygotowania tych placuszków można użyć świeżych drożdży ? W jakiej ilości ? Pozdrawiam :)

Patrycja pisze...

coccarda,
Można, ok. 1/3-1/2 łyżeczki świeżych, najpierw jednak trzeba przygotować rozczyn, a dalej jak w przepisie.