2010/05/01

Podwójnie pieczarkowa zupa-krem.




Gdy zaczyna się weekend liczymy na piękną pogodę.
Sobota zaczęła się pochmurnie i nieco zawiedziona zeszłam do kuchni, lecz zanim zdążyłam zjeść śniadanie słońce wypełniło każdy kąt.
Jednak będzie dziś pięknie, pomyślałam.
Ucieszona zaczęłam się krzątać po domu kiedy zerwał się wiatr i lunął deszcz.
Wyspiarska, kapryśna aura w pełnej krasie. Za to ogród odżywa... Gdy przestaje padać, wychodzę popatrzeć na mokre małe tulipanki i kwitnącą jabłonkę. Wącham świeże, wilgotne powietrze. Zanim dotrzemy do naszej kawiarni, pewnie znów będzie słonecznie...
Tu aura zmienia się jak w kalejdoskopie.

Miłego, leniwego weekendu!



...............................................................................................................................................................
Kiedyś gotowałam pieczarkową tradycyjnie, wyłącznie z surowych pieczarek . Dopóki nie wpadłam na to, że te pyszne, duszone na maśle pieczarki które chętnie zjadam z chlebem, mogą podkręcić smak zupy. Od tej pory mieszam duszone pieczarki z surowymi. Pycha! Jeśli nie lubimy kremowej zupy, nie miksujemy jej i wraz z surowymi pieczarkami dodajemy 2-3 średnie ziemniaki pokrojone w kostkę.


Podwójnie pieczarkowa zupa-krem
(porcja dla 3 osób, przepis zgodny z KPP oraz MM)

ok.200-250g pieczarek
1 średni patat lub marchewka
opcjonalnie 2-3 średnie ziemniaki (gdy nie miksujemy zupy na krem)
1 pełna łyżka masła
1duży liść laurowy lub 2 małe
2duże ziarnka ziela ang.
1szczypta chilli*
świeżo mielony czarny pieprz
sól morska
sos sojowy (ok. 2 łyżeczki)
sok cytrynowy
1 szczypta tymianku
1płaska łyżka posiekanego koperku
2-3 łyżeczki kwaśnej śmietany

Pieczarki pokroić w plasterki. W rondlu rozgrzać masło, wrzucić połowę pieczarek, dusić 2-3 min i dodać pokrojonego w kostkę patata (lub marchewkę). Wymieszać, dodać chilli, liść laurowy i ziele ang., po chwili sos sojowy, wymieszać, przykryć i dusić 4-5min. Dodać kilka kropli soku z cytryny, tymianek i ok. 1,5l wrzątku, dodać resztę pieczarek (i ew. ziemniaki) i gotować do miękkości. Doprawić świeżo mielonym czarnym pieprzem, solą. Dodać śmietanę, koperek i dosmakować sokiem z cytryny. Zdjąć z ognia, wyjąć liść laurowym zupę zmiksować i ponownie zagotować. Podawać samą lub z makaronem np. świderkami.

Smacznego!







* moje najulubieńsze chili do potraw wytrawnych to mieszanka zawierająca: chilli, kumin, sól, oregano czosnek i cayenne

14 komentarzy:

Atria C. pisze...

Dziś nawet miałam pieczarki.
Ale wykorzystałam do jajecznicy.
W sumie zawsze pieczarki wydawały mi się takie mdławe i nie łączyłam ich z chilli (za to z gałką muszkatułową)

Krem musi być pyszny.Z grzaneczkami:)

Paula pisze...

uwielbiam kremowe zupki! tą napewno zrobię :)

Bea pisze...

U Ciebie dzis zupa podwojnie pieczarkowa, a u mnie ciasto podwojnie rabarbarowe :)) Pogoda niestety rowniez dosyc podobna, nie skarze sie jednak, mielismy bowiem wspanialy, goracy i sloneczny tydzien, dla rownowagi potrzeba wiec troche deszczu. Ogrody z pewnoscia sie z niego uciesza :)

szombi pisze...

he,he u mnie tez dzisiaj pieczarkowa z duszonymi pieczarkami na wstepie :)dodalam do niej sporo kozieradki, ktora mi ostatnio bardzo pasuje

pozdrawiam

Małgosia.dz pisze...

Zupa pachnie aż u mnie. :)
Co do pierwszo-majowej pogody - niestety, nie tylko na wyspach była kapryśna...

arek pisze...

...a ja poprosze dokladke :)))

Ewa pisze...

Patrycjo, u nas też słońce przeplatane deszczem :) A zdjęcie pieczarek - piękne. Pogodnej niedzieli!

asieja pisze...

cudowne chwile
nawet mimo kapryśnej pogody
pysznie

olga spaceage pisze...

Bezpretensjonalna a jednocześnie pewnie z bardzo złożonym i interesującym smakiem :) fajnie :)

kass pisze...

Ja tez robię podwójnie pieczarkową, jest pyszna! ale nie miksuję, lubię plasterki grzybów które pałętają się w trakcie jedzenia...piękna wiosna!!!

.agatka. pisze...

Do pieczarkowej dodaję tylko pieczarki podduszone na maśle, lekko zrumienione.
Tak samo duszę na maśle ogórki do ogórkowej i szczaw do szczawiowej.

pozdrawiam :)
agata

Milena pisze...

Przepyszna!
Uwielbiam Twoje zupy, Patrycjo.

dagmara pisze...

mialam ochote na gesta, aromatyczna zupe, ta wydawala sie idealna. jednak cos jest nie tak z proporcjami... z taka iloscia wody w ogole nie wyszla z tego zupa krem, nawet po dodaniu 3 ziemniakow, bardzo rzadka. i wcale nie taka bardzo pieczarkowa :( w przepisie brakuje tez informacji, kiedy dodac ziele i listek laurowy.

Patrycja pisze...

Dagmaro,
Dziękuję za czujność, już uzupełniłam:) Zupę gotowałam bez ziemniaków (dlatego w smaku była intensywnie pieczarkowa), była gęsta, ale nie aż tak by łyżka w niej stała:) Jeśli chcesz uzyskać bardzo gęstą zupę, możesz dać mniej wody, ok. 1l. Jeśli wg Twojego upodobania będzie nadal za mało gęsta, zredukuj ją podgotowując (po zmiksowaniu) na średnim ogniu przez kilka minut.

Pozdrawiam!