Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drób. Pokaż wszystkie posty

2013/06/13

Zanim się skończą szparagi...

Muszę przyznać, że w tym sezonie szparagowym zjadłam ich bardzo dużo, tyle by doczekać do następnego sezonu i nie tęsknić tak bardzo.
Królowały zielone i cienkie, ugotowane na parze, chrupkie i jędrne.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji spróbować szparagów, jest na to ostatnia chwila, niebawem sezon na nie się skończy.
Zostawiam Wam przepis ekspresowy, łatwy i efektowny.
Może na weekendowy obiad?



Roladki z piersi kurczaka z gorgonzolą, 
szparagi i sos balsamiczno-śmietankowy
(porcja dla 2 os.)

2 piersi kurczaka
4 plasterki gorgonzoli
oliwa z oliwek
2 łyżeczki masła klarowanego
1/3 szkl.słodkiej śmietanki 36%tł.
świeżo mielony czarny pieprz
sól morska
sok z cytryny
słodki i gęsty ocet balsamiczny
1 pęczek szparagów

Filety kurczaka przekroić na dwa płaty, rozbić tłuczkiem, pokropić oliwą z oliwek, każdy posypać lekko pieprzem, ułożyć kawałeczek gorgonzoli, lekko posolić, zwinąć w rulonik i spiąć wykałaczką, lekko posolić zwinięty rulonik. W ten sposób przygotować pozostałe ruloniki.
Na patelni rozgrzać masło klarowane, usmażyć ruloniki. W tym czasie szparagom odciąć końcówki, opłukać w zimnej wodzie i ugotować na parze (mają być chrupkie i jędrne).
Gdy ruloniki będą usmażone, a szparagi ugotowane, przełożyć je na talerze.
Na wciąż gorącą patelnię wlać ok. 1/3szkl. śmietanki, wciąż mieszając dodać odrobinę pieprzu, 1-2 łyżeczki słodkiego octu balsamicznego (do smaku)  i soku cytrynowego - do smaku.
Po chwili sos zgęstnieje, polać nim szparagi i od razu podawać.

Smacznego!



2013/04/08

Filet z kurczaka w ziołach & sałata szpinakowo-marchewkowa z cytrynowym dressingiem.


Pożywny, sycący, i oczywiście pyszny, obiad lekki jak piórko?
Tak, to możliwe.
Do tego niezwykle niekłopotliwy i szybki do przygotowania.
Można go również zabrać do pracy.

Polecam!



Filet z kurczaka w ziołach &
sałata szpinakowo - marchewkowa z dressingiem cytrynowym
(przepis zgodny z KPP oraz MM, porcja dla 1 os.)

1 szczypta kminku
1 większa szczypta estragonu
1 mały liść laurowy
1 ziele ang.
4 ziarenka czarnego pieprzu
szczypta chilli powder hot
1 łyżeczka soli morskiej (użyłam szarej, nieoczyszczonej)
1 łyżeczka sosu sojowego
1 mały filet kurczaka
1 szczypta tymianku

Do 1/2l wrzątku dodać wszystkie składniki, w podanej kolejności.
Gotować na średnim ogniu do miękkości.

W tym czasie przygotować sałatę i dressing.

Dressing cytrynowy:
4 łyżeczki delikatnej oliwy z oliwek
2 łyżeczki syropu z agawy lub nieco mniej płynnego, delikatnego w smaku miodu 
1/2 łyżeczki musztardy Dijon
szczypta soli
4 łyżeczki soku z cytryny

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Odstawić.

Sałata:
2-3 duże garście szpinaku
1 mała marchewka
i dressing cytrynowy

Szpinak dokładnie umyć, osuszyć.
Marchewkę obrać i zestrugać w cienkie paski, obieraczką do warzyw.
To czego nie da się już zestrugać, schrupać ze smakiem.
W misce połączyć szpinak z marchewką, wymieszać z dressingiem tuż przed podaniem.
Ugotowany filet pokroić w plastry i od razu podawać z sałatą.

Danie to świetnie sprawdzi się też na zimno, np. w wersji na wynos - do pracy.
Pokrojony w plastry, ugotowany filet pakujemy do pudełka, sałatę do torebki, dressing do słoiczka.
Tuż przed podaniem sałatę mieszamy z dressingiem i gotowe!

Smacznego!



2010/08/30

Kurczak z gorgonzolą. I szpinak w śmietance.




Kurczak z gorgonzolą i szpinak z czosnkiem w śmietance.
Może i banalne wizualnie, ale zachwycające w smaku połączenie. Jak dla mnie połączenie idealne.
Pochwała prostoty.





Ruloniki z kurczaka z gorgonzolą i masłem
(porcja dla 2 os., przepis zgodny z KPP oraz MM)

1 średnia pierś kurczaka (2filety)
mały kawałek gorgonzoli ok.25g
świeżo mielony czarny pieprz
kurkuma
zimne masło
sól

do smażenia: oliwa z oliwek (lub olej roślinny)


Filety przekroić na dwie części, każdą część cienko rozbić. Powstaną 4 cienkie płaty.

Każdy płat lekko oprószyć kurkumą, ułożyć na nim 2-3 płatki zimnego masła, 3-4cieniutkie plasterki gorgonzoli , oprószyć świeżo mielonym pieprzem, posolić i zwinąć w rulonik.

Rulonik spiąć wykałaczkami lub owinąć bawełnianą nicią i lekko posolić.

Smażyć na oliwie z oliwek, podawać ze szpinakiem dusznym ze śmietanką.


Szpinak duszony ze śmietanką i czosnkiem
(porcja dla 2 os., przepis zgodny z KPP oraz MM)

250g świeżego szpinaku
2 spore ząbki czosnku
świeżo mielony czarny pieprz
2 łyżeczki octu balsamicznego
kurkumy na czubku noża
4 łyżki śmietanki kremówki
1 łyżka oliwy z oliwek lub oleju roślinnego
sól

Czosnek drobno posiekać i wrzucić na rozgrzaną oliwę, smażyć na małym/ średnim ogniu ok. 2-3min. co jakiś czas mieszając, uważać by nie przypalić. Czosnek usmażony sam, na początku, nadaje szpinakowi wyjątkowy smak.

Do czosnku dodać odrobinkę soli i ocet balsamiczny, wymieszać.
Dodać kurkumę i umyty i dokładnie odsączony szpinak. Smażyć na małym/średnim ogniu, mieszając co jakiś czas. Szpinak puści sporo wody, gdy woda w połowie wyparuje dodać śmietankę i dusić do momentu, aż sos nieco zgęstnieje. Doprawić świeżo mielonym czarnym pieprzem oraz solą.

Smacznego!

2010/05/10

Słodkie ziemniaki, puree. Pulpeciki. I surówka.




Czyszczenie lodówki przed podróżą to świetny trening dla kulinarnej wyobraźni. Ileż to wspaniałych przepisów powstało z konieczności chwili czy utylizacji tego, co musi być zjedzone już.
Por, mała główka białej kapusty, marchew, pataty i pasternak, mielone mięso z indyka i mielona wołowina. Pulpeciki, puree i surówka. Zapraszam na obiad!
Przy okazji przygotowania tych pulpecików, przekonacie się, jak łatwo je doprawić bez użycia żadnych "jarzynek", tylko solą i odpowiednimi ziołami i jak pyszne są w takiej postaci.
Mieliśmy dziś niespodziewanego gościa na obiedzie i przy okazji pulpeciki oraz cały zestaw obiadowy zebrał wysokie noty.
Polecam!


Jak dobrze, że ta wulkaniczna chmura pyłu postanowiła ustąpić, dzięki temu jutro będę siedzieć w samolocie. Przez najbliższe tygodnie będę odpoczywać, piec chleb dla najmilszych, cieszyć się bliskimi i nadrabiać zaległości towarzyskie. Mam nadzieję, że znajdzie się i czas na słodkie lenistwo. Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia niebawem!
Patrycja




Chrupiąca surówka z kapusty i pora, pulpeciki wołowo-indycze i puree ze słodkich ziemniaków i pasternaku (lub pietruszki)




Chrupiąca i orzeźwiająca surówka z kapusty i pora
(przepis zgodny z KPP oraz MM)

1 mała główka białej kapusty (ok.550g)
1 średnia marchewka
1 średni por (tylko biała część)
szczypta mielonego kminku
sól morska
2 łyżki jogurtu naturalnego
pieprz ziołowy
mała szczypta cząbru

Marchewkę zetrzeć na tarce jarzynowej, kapustę drobniutko poszatkować, dodać do marchewki, całość posypać kminkiem i wymieszać.
Pora pokroić w cieniutkie półplasterki, dodać do reszty.
Całość posypać pieprzem i posolić, dobrze wymieszać.
Polać jogurtem, wymieszać. Posypać odrobiną cząbru i wymieszać.
Surówka jest wyrazista w smaku, chrupiąca i lekko ostra dzięki porowi.





Pulpeciki wołowo-indycze
(ok. 26szt. przepis zgodny z KPP oraz MM)

1/2 kg mielonej chudej wołowiny
3 małe jajka lub 2 duże
1/2kg mielonego indyka
1 średnia cebula+ 2 ząbki czosnku zmiksowane z łyżką zimnej wody (lub cebula utarta na najdrobniejszej tarce, a czosnek zmiażdżony)
2 szczypty chilli* lub ew. cayenne, pieprz biały i świeżo mielony czarny pieprz
sól morska
sok z cytryny (kilka kropli)
szczypta bazylii, 2 szczypty majeranku i 2 szczypty cząbru
2 szczypty mielonego kminku

Wszystkie składniki wymieszać w podanej kolejności, dobrze wyrobić, sprawdzić smak i ew. ponownie dosmakować pieprzem białym i czarnym, chilli i solą. Odstawić na 15-20 min. (lub przykryć folią i odstawić do lodówki na kilka godzin, nie dłużej niż 8-10godz.), po tym czasie formować pulpeciki. Smażyć na niewielkiej ilości oleju, gotować na parze lub w wodzie z ziołami i odrobiną soli. Gotowane pulpeciki są niezwykle delikatne i lekkie. Można też połowę pulpecików usmażyć a połowę ugotować.





Puree ze słodkich ziemniaków i pasternaku (lub pietruszki)
(przepis zgodny z KPP oraz MM)

1/2kg słodkich ziemniaków
1/2kg pasternaku lub pietruszki
2 łyżki masła
chilli*
sól morska
1 łyżeczka soku z cytryny
szczypta tymianku

Warzywa obrać i ugotować do miękkości na parze lub w wodzie.
Lekko przestudzić, rozgnieść widelcem, dodać masło, wymieszać.
Dodać chilli i wymieszać, posolić do smaku. Dodać sok z cytryny.
Na koniec dodać tymianek i podawać natychmiast.

Smacznego!



* moje najulubieńsze chili do potraw wytrawnych to mieszanka zawierająca: chilli, kumin, sól, oregano czosnek i cayenne

2010/02/28

Kurczak pieczony. Pieczarki. Kabsa. Chilli.




Wczoraj po raz pierwszy w tym roku założyłam baletki.
Idzie wiosna! (pomyślałam)
Wciąż jest rześko, lecz ostre słońce każe mrużyć oczy.
Wczoraj wystawiłam się do słońca i jak kot grzałam w tych pierwszych,
naprawdę ciepłych promieniach.
Powietrze pachnie świeżością, światło traci szarość, zaczyna być pełne blasku.
Tak, to na pewno wiosna się zbliża. Jak dobrze...



Kurczak pieczony z kabsą*, chilli i pieczarkami
(przepis zgodny z KPP oraz MM)

1 kurczak o wadze ok.1,4-1,5kg
2 szczypty kurkumy
1-2 łyżki oleju z pestek winogron (lub słonecznikowego)
2 plasterki zimnego masła
1 łyżka kabsy, 3-4 szczypty chilli
sól morska


Kurczaka dokładnie umyć, osuszyć. Natrzeć kurkumą, kawałeczki masła wsunąć pod skórę na piersi a całego kurczaka natrzeć olejem. Następnie natrzeć go kabsą i chilli. Na końcu posolić.
Uwaga! Do nacierania kurczaka zakładam cienkie rękawiczki, gdyż barwniki z kurkumy i kabsy pięknie farbują paznokcie.

Pieczarki
1/2 kg pieczarek
3-4 łyżki oleju z pestek winogron (lub słonecznikowego)
świeżo mielony czarny pieprz
sól morska
3 łyżeczki balsamico
3 szczypty tymianku

Pieczarki umyć i pokroić na połówki (jeśli małe zostawić w całości).
Polać olejem i mieszać, aż pieczarki się nim pokryją. Posypać pieprzem i znów wymieszać, aż oblepi pieczarki. Posypać solą, wymieszać. Pokropić balsamico i wymieszać. Posypać tymiankiem i wymieszać. Pieczarki mają być pokryte wszystkimi składnikami, mieszanie po dodaniu każdego składnika, sprawi, że nic nie zostanie na dnie miski a wszystko oblepi pieczarki.

Piec rozgrzać do 180st.C.
Na dno żaroodpornego naczynia wlać ok. 1/2 szkl. zimnej wody.
Ułożyć kurczaka, obok pieczarki. Piec ok. 1,5-2 godz.
W międzyczasie raz przemieszać pieczarki.
Jeśli woda wyparuje można podlać wrzątkiem.

Smacznego!







Jest mi również miło poinformować,
iż w najnowszym numerze magazynu Spa Houses
ukazał się mój artykuł pt. "Ciemna strona mleka".
Dla zainteresowanych artykułem zamieszczam jego skan.






































*Kiedy po raz pierwszy jej spróbowałam, pierwsze co przyszło mi do głowy to " takie trochę inne curry". O kabsie pisała Basia (
tutaj) i to od Niej ją dostałam. Basiuniu, dziękuję:*

2009/08/09

Gorgonzola. Tagliatelle. Kurczak.






Gorgonzola.
Orzechowa. Gorzkawa. Lekko pikantna.
Dla niektórych zjadliwa jedynie na ciepło. Ja lubię ją pod każdą postacią. Ułamać kawałeczek, delektować się. Z lampką wina.
Czy tak jak w tym śmietanowym sosie z kurczakiem.
Wiele lat temu zostałam poczęstowana tym daniem, które od tamtego czasu przygotowuję jak lubię. Wzbogaciłam je też o brokuły, bez których nie wyobrażam go sobie (doskonale uzupełnia smak sosu) a i inni się ich uporczywie domagają.
Trochę boję się rzucać w domu hasło "gorgonzola", gdyż wiem, że nie wymigam się od zrobienia tego dania. Będę proszona, ba! zmuszana wręcz.
Wypróbujcie na gościach. Sukces gwarantowany. No chyba, że ktoś nie przepada za gorgonzolą;)

Jedna uwaga - to danie jest niezwykle sycące. Jeśli w planach jest deser, radziłabym zmniejszyć porcje:)


Tagliatelle ze śmietanowym sosem z gorgonzolą i kurczakiem
(porcja dla 2 osób)

1 średnia pierś kurczaka, pokrojona w kostkę.
1 średnia cebula, pokrojona w kostkę
świeżo mielony czarny pieprz, sól
2 łyżki kwaśnej śmietany + 1 łyżka jogurtu naturalnego (lub nieco więcej, jeśli sos jest za gęsty)
100g gorgonzoli
odrobinka tymianku (na czubku noża)
odrobina kminku (na czubku noża)
1 łyżka oleju z pestek winogron lub słonecznikowego

do podania: ugotowane brokuły, makaron tagliatelle


Na oliwie zeszklić cebulę, gdy będzie miękka, oprószyć pieprzem (sporo), po chwili solą (oszczędnie), wymieszać i dodać kurczaka. Smażyć na wolnym ogniu, do miękkości.
Następnie dodać śmietanę i jogurt, wymieszać i poddusić chwilkę. Dodać tymianek, kminek i wymieszać. Wkruszyć gorgonzolę i na małym ogniu, mieszając rozpuścić ją w sosie. Jeśli trzeba posolić do smaku i ew dodać nieco śmietany jeśli sos jest za rzadki, chwilkę pogotować i podawać od razu z tagliatelle i brokułami.

Smacznego!






























 








Przepis zgodny z KPP oraz MM (gdy pozostanie się przy brokułach z sosem i kurczakiem a zrezygnuje z dodatku makaronu)

2009/08/03

Soba. Bakłażan. Kurczak. Curry.



Dziś miał być zupełnie inny wpis. Dziś miało być coś bardzo słodkiego, kruchego i waniliowo-gruszkowego. To jutro.
Zamiast tego będzie danie, z którym wiążą się bardzo romantyczne wspomnienia sprzed paru lat, kiedy to odwiedziłam parę apetycznych restauracji, zaliczyłam masę seansów filmowych, romantycznych kawiarni i wyspacerowałam wiele kilometrów a każdy dzień był za krótki, bo było jeszcze tyle do powiedzenia, odkrycia.
Pamiętam jedynie, że to co wtedy jadłam było bakłażanowo-kurczakowym curry z japońskim gryczanym makaronem.
I oto moja wersja.






Curry z bakłażana i kurczaka z makaronem soba
(porcja dla 2 osób)

1 pierś kurczaka, pokrojona w krótkie paseczki
1 bakłażan o wadze ok.300-350g, pokrojony w kostkę o boku 1cm
2 łyżki oleju z orzeszków ziemnych lub z pestek winogron
2 ząbki czosnku zmiażdżone
1 czubata łyżeczka startego imbiru
1/2 łyżeczki zielonej, tajskiej pasty curry (lub nieco więcej, wg uznania)
2 łyżki tajskiego sosu rybnego (Nam Pla)
1 mała puszka mleka kokosowego - 160ml
1/4 limonki (nie można zastąpić cytryną)
1 szczypta kurkumy
1 łyżka orzechów nerkowca, posiekana

Na patelni mocno rozgrzać olej, wrzucić bakłażana, smażyć ok. minuty stale mieszając. Zmniejszyć ogień i smażyć na małym* ogniu, mieszając od czasu do czasu aż bakłażan będzie zupełnie miękki. Wtedy dodać czosnek, imbir, smażyć mieszając. Dodać 1 łyżkę sosu rybnego, po chwili kurczaka i zwiększyć ogień, smażyć na średnim ogniu cały czas mieszając aż kurczak stanie się biały (2-3minuty) i natychmiast zmniejszyć płomień, oprószyć szczyptą kurkumy, wymieszać. Dodać mleko kokosowe, oraz posiekane orzechy, wymieszać. Doprawić zieloną pastą curry, dodać 1 łyżkę sosu rybnego. Dusić na małym ogniu, aż kurczak będzie miękki a sos lekko zgęstnieje - ok 5 minut. Wcisnąć sok z 1/4 limonki, wymieszać i podawać.
Najlepszy z japońskim, gryczanym makaronem soba**.
Kupując ten makaron należy wybierać ten, który jest zrobiony w 100% z mąki gryczanej, najlepiej japoński. Jest bardzo sycący i ma niezwykle oryginalny smak.
Dla amatorów lżejszych makaronów jest również soba gryczano-pszenna.
A osobom, które nie gustują w japońskich kluskach będzie smakować również z makaronem ryżowym:)
Przepis zgodny z KPP oraz MM.

Smacznego!





































* Uwielbiam dania ze smażonym bakłażanem, ale zawsze zniechęcało mnie to, że są bardzo tłuste. Metodą prób i błędów wymyśliłam jak uniknąć dolewania oliwy do bakłażana, który wchłania ją jak gąbka. Smażenie na bardzo małym ogniu sprawi, że bakłażan usmaży się idealnie, mimo małej ilości tłuszczu a na koniec, gdy będzie idealnie miękki odda część tłuszczu, na której smażyć będzie się reszta dania.
** Makaron soba można kupić np. w dziale z żywnością orientalną większych supermarketów (w Warszawie kupowałam kiedyś np. w supermarkecie znajdującym się w centrum handlowym Arkadia ), w lepiej zaopatrzonych sklepach ze zdrową żywnością lub żywnością orientalną.

2009/08/02

Niedzielny kurczak. Pieczony.
































"...gorąco jest, słonecznie. Robię obiad. Ale bez zupy, bo potem z Dziadkiem robimy grilla.
My też Wam życzymy udanej niedzieli..."

A u nas kurczak. Pieczony. Taki jaki lubię najbardziej, jaki piekło/ piecze się u mnie w domu: rumiany, chrupiący, koniecznie z majerankiem. Gdy byłam dzieckiem, przychodziłam do kuchni i mówiłam: "tylko dużo majeranku. dużo majeranku, dobrze?";)
Ostatnio często piekę z kurczakiem warzywa: pataty, pietruszki, które stają się cudnie słodkie i chrupiące. Zamiast warzyw polecam też połówki pieczarek - ulubiony dodatek w moim domu. Podpatrzyłam też u Babci dodatek curry, a ja daję również odrobinę mojego ulubionego chilli - w końcowym efekcie przyprawy nie są dominujące a kurczak przepyszny. Wyczuwalny jest za to smak majeranku bez którego pieczony kurczak dla mnie nie istnieje .

Zapraszam na niedzielny obiad!





Kurczak pieczony

1 kurczak o wadze ok. 1,5kg (mój ważył 1,4kg)
2 szczypty tymianku
2 łyżki oliwy z oliwek lub ulubionego oleju
3 średnie ząbki czosnku zmiażdżone
1/2 łyżeczki łagodnego curry
świeżo mielony czarny pieprz, 2 szczypty chilli w proszku
sól morska
ósemka cytryny lub trochę octu balsamicznego
majeranek
pieprz czarny świeżo mielony

ew. połówki pieczarek lub ćwiartki patatów, pietruszek oraz ocet balsamiczny

Piec nagrzać do 180st. C (termoobieg 160st. C)
Kurczaka umyć, lekko osuszyć, włożyć do odpowiednio dużego naczynia żaroodpornego. Natrzeć go 2 szczyptami tymianku, polac oliwą. Natrzeć czosnkiem, pieprzem, curry i chilli. Oprószyć solą. Pokropić sokiem z cytryny. Oprószyć majerankiem.
(Jeśli chcemy upiec kurczaka bez warzyw, należy dolać do brytfanki ok. 3/4 szklanki wrzątku i wstawić ją do pieca)
Wokół kurczaka ułożyć pieczarki (można też go nimi obłożyć), lub ćwiartki patatów i pietruszek. Albo i pieczarki i warzywa:) Warzywa oprószyć odrobinką pieprzu ziołowego i soli morskiej. Wlać ok 3/4 szklanki zimnej wody (uważając by nie polać wodą tak skrupulatnie oblepionego przyprawami kurczaka czy warzyw:). Można pokropić warzywa octem balsamicznym, stają się wtedy bardziej wyraziste w smaku.
Piec ok. 2 godz. (mój był idealny po 1godz. 50min)
Gdy kurczak będzie już dobrze przyrumieniony (mniej więcej w połowie czasu pieczenia) przykryć całą brytfankę szczelnie folią aluminiową. Kurczak zachowa soczystość.
Po upieczeniu powinien "poodpoczywać" w lekko uchylonym piekarniku ok. 10-15 minut. Jest wtedy smaczniejszy. W tym czasie można np. nakryć do stołu.
Podawać z pieczonymi warzywami, coleslawem, sałatą ze śmietaną lub czym kto lubi:)
Przepis zgodny z KPP.

Smacznego!

2008/11/28

Korzenie. Sliwki. Chutney. Pieczona piers kaczki.




















Pierwszy raz przygotowalam ten chutney juz jakis czas temu z powodu wyjatkowej okazji i wyjatkowej kolacji - podalam go z pieczona piersia kaczki.
Kolacje - niespodzianke zaplanowalam w tajemnicy, ze wszystkimi szczegolami i wielka pieczolowitoscia.
I do dzis wspominam ja z sentymentem.
Od tamtej pory powtarzam to danie co jakis czas gdyz smakuje nam zbyt bardzo by czekac na swietowanie jakiegos wydarzena.
Przepis na chutney zapozyczylam od Jamiego Olivera.
Zmodyfikowalam go jednak dosc mocno, dodajac mu zdecydowania i czaru.
Po modyfikacji okazal sie nie tylko swietnym kompanem do kaczki (na cieplo) ale rownie dobrym (jesli nie lepszym) do ostrego zoltego sera, camemeberta czy kanapki z pieczona poledwica wolowa (na zimno).
Wlasciwie pasuje do niemal kazdej kanapki.
I w ten oto sposob zawsze mam w zanadrzu sloiczek tego pikantnego "dzemu"...

Wszystkie przepisy zgodne z KPP oraz MM .
Smacznego!




















Chutney sliwkowy

600 gr wypestkowanych sliwek
100 gr fruktozy
1 laska cynamonu
1 gwiazdka anyzu
kurkuma
2 paski skorki z pomaranczy
3 szczypty utluczonego w mozdzierzu kuminu
pieprz, sol
sok z limonki
1/2 lyzeczki swiezo startego imbiru (raczej oszczedne pol niz szczodre)


Do rondelka o grubym dnie wsypac fruktoze, dodac szczypte swiezo mielonego czarnego pieprzu, wymieszac.
Postawic na srednim ogniu, dolac tyle zimnej wody zeby fruktoza rozpuscila sie. Zagotowac, dodac skorke pomaranczy, potrzasac garnkiem, nie mieszac(!).
Pogotowac minute i dodac szczypte kurkumy.
Po kolejnej minucie wrzucic laske cynamonu zlamana na pol.
Pogotowac minute i dodac 3 szczypty zmiazdzonego kuminu, potrzasnac rondlem aby przyprawy polaczyly sie.
Dodac anyz, gotowac do momentu az fruktoza zacznie lekko bulgotac i gestniec.
Wtedy dodac szczypte soli, odczekac minute i dodac ok 1/2 lyzeczki soku z limonki (nie moze to byc cytryna).
Po minucie dodac pokrojone w spora kostke sliwki, wymieszac dokladnie lyzka, dodac szczypte kurkumy, wymieszac.
Posypac 2 lyzkami fruktozy, wymieszac. Dodac swiezo starty imbir i gotowac az owoce rozgotuja sie.
Doprawic swiezo mielonym czarnym pieprzem oraz sola.
Goracym chutneyem napelniac sloiki, szczelnie zakrecac i odwracac do gory dnem - musza stac w tej pozycji dopoki zupelnie nie ostygna.
Po otwarciu chutney swietnie przechowuje sie w lodowce - do kilku miesiecy.




























Pieczona piers kaczki ze sliwkowym chutneyem

2 piersi kaczki
kurkuma
olej z pestek winogron
pieprz
sol
chutney sliwkowy


Piekarnik nagrzac do 175-180 st. C.

Filety umyc, osuszyc papierowym recznikiem.
Ostrym nozem gleboko naciac skore w ukosne paski.
Kazdy filet natrzec z obu stron kolejno:
szczypta kurkumy
1/2 lyzeczki oleju
swiezo mielonym pieprzem
sola.

Na dobrze rozgrzana patelnie o grubym dnie (lub teflonowa) polozyc filety skora w dol. Smazyc na srednim ogniu 10 minut po jednej i 15 minut po drugiej stronie. Wytopiony tluszcz odlac do zaroodpornego naczynia, ulozyc w nim fielty i posmarowac wierzch cienka warstwa chutneya (mozna w tym celu wczesniej zmiksowac 2 lyzki chutneya - glazura jest wtedy gladsza).
Piec ok 45 minut, zmniejszajac temp. jesli mieso bedzie sie zbytnio przypiekac. Ostatnie 15 min. opiekac pod grillem lub gornym palnikiem (podnoszac naczynie z kaczka o 1-2 poziomy)
Po upieczeniu mieso musi "odpoczac" ok. 10 minut zanim zaczniemy je kroic.
Podawac w towarzystwie cieplego chutneya (swiezo przygotowanego lub podgrzanego - ze sloika) oraz basmati lekko aromatyzowanego kardamonem.


Basmati z nuta kardamonu

1/2 szkl. basmati
plukac zimna woda dopoki nie bedzie zupelnie czysta.
W stalowym rondelku ryz zalac zimna woda, dodac sol.
Gdy woda sie zagotuje dodac 1/2 lyzeczki mielonego zielonego kardamonu (najlepiej utluc w mozdzierzu, ale nie jest to konieczne, gotowy mielony kardamon nadaje sie rownie dobrze).
Gotowac na malym ogniu, lekko przykryty az ryz bedzie jedrny, wilgotny, lecz jeszcze nie ugotowany.
Przykryc pokrywka i wlozyc na sam dol piekarnika w ktorym dopieka sie kaczka (15 minut przed koncem czasu pieczenia).





















Doskonalym deserem do tego dania jest mus czekoladowy, ktory juz kiedys prezentowalam:
http://truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/2008/10/czekolada-mus.html
Decydujac sie na ten deser -a rezygnujac z ryzu- caly posilek uczynimy zgodnym z MM (o ile sam mus jest zgodny z MM polaczenie go z ryzem narusza ta zgodnosc - mus zawiera jajka)

Dzisiejsze danie swietnie koresponduje z rozpoczynajacym sie wlasnie korzennym weekendem:

2008/07/23

Tajski patyk. Sataye.


Oprocz tajskiego rosolu to drugi ulubiony przysmak, ktory pojawia sie na naszym stole dosc regularnie.
Tajskie mini szaszlyczki, czyli wlasnie sataye. Oprocz potrzeby skompletowania odpowiednich przypraw, sa naprawde malo klopotliwe w przygotowaniu.


Swietne zarowno na cieplo z kardamonowym ryzem (wersja obiadowa) jak i na zimno, tylko z salatka i sosami (imprezy).
Zabieralam je zimne na rozne spotkania, pikniki i zawsze blyskawicznie znikaly z polmiska. Wlasciwie, nie spotkalam nikogo, komu by nie smakowaly. Wyprobowalam wiele przepisow na marynate, zaden samodzielnie nie byl rewelacyjny.
Po wielokrotnych probach i bledach, ta marynata wydaje sie byc najlepsza.
Pare porad ulatwiajacych przygotowania: mieso najlepiej zamarynowac wieczorem i wstawic do lodowki. Moze tam lezakowac do 24 godzin.
Wlozenie imbiru do zamrazarki znacznie ulatwia jego tarcie. Naprawde znacznie:)
Przepis zgodny z KPP oraz MM.

Sataye
1 duza piers kurczaka
1 puszka gestego, tajskiego mleka kokosowego

Marynata do miesa:
2 lyzki mleka kokosowego
2 lyzeczki mielonej kolendry
pieprz
1 spory zabek czosnku
1 duza czerwona papryczka chilli (lub 2 male)
1 czubata lyzka startego imbiru
1 lyzka ciemnego sosu sojowego
sol
odrobina soku z limonki
1/3 lyzeczki kurkumy


Wszystkie skladniki marynaty wymieszac w podanej kolejnosci, nastepnie zmiksowac. Mieso pokroic w nieduza kostke, dokladnie wymieszac z marynata, wstawic do lodowki.
Nadziewac na patyczki do szaszlykow, smazyc luz grillowac.

Salatka
(zrodlo: archiwum wycinkow)

1 zielony ogorek, obrany pokrojony w kostke
1/2 czerwonej papryki, pokrojona w kostke
2-3 lyzki fruktozy (lub cukru)
1/2 cebuli (bialej lub czerwonej, wg uznania)
sol
3-4 lyzki octu z bialego wina
odrobina kurkumy

Wszystkie skladniki wymieszac w podanej kolejnosci, ocet dolewac stopniowo, probowac.
Salatka powinna byc slodko - kwasna, orzezwiajaca.
Najlepsza zaraz po przygotowaniu.

Sos orzechowy
(zrodlo: archiwum wycinkow)

1 prawie czubata lyzka masla z orzeszkow ziemnych
1-2 lyzki mleka kokosowego (tyle aby sos byl srednio gesty)
1 lyzeczka fruktozy (lub cukru)
1 plaska lyzeczka mielonej kolendry
1 plaska lyzeczka zielonej tajskiej pasty curry
1/2 lyzeczki sosu rybnego (Nam Pla)
1/2 lyzeczki pasty z tamaryndy


Wszystkie skladniki sosu wymieszac w podanej kolejnosci dokladnie na gladka mase trzepaczka do sosu.
Mozna przechowywac w zamknietym pojemniku, w lodowce do ok. 5 dni.


Slodki sos chilli
Wymieszac slodki sos chilli z taka iloscia mleka kokosowego aby powstal srednio gesty sos. Dodac ostrego sosu chilli wg uznania. Mozna przechowywac w zamknietym pojemniku, w lodowce ok. 7-9 dni.

Ryz z kardamonem

Ryz basmati plukac pod zimna, biezaca woda az woda bedzie zupelnie czysta.
Dodac 1 plaska lyzeczke mielonego zielonego kardamonu na kazde 1/2 szk. ryzu lub 4-5 duzych zmiazdzonych "straczkow" kardamonu. Zalac zimna woda 2cm powyzej poziomu ryzu, posolic.
Gotowac do momentu az bedzie lekko twardy, prawie dobry, ale jednak jeszcze surowawy (po paru razach naprawde widac to juz "na oko").
Garnek z ryzem szczelnie przykryc pokrywka, owinac kilkakrotnie grubsza scierka kuchenna, zawiazac brzegi (garnek powinien byc opatulony), odstawic na 10-15 minut.
W tym czasie mozna smazyc szaszlyki, przygotowac salatke a naprawde ryz po tym "odpoczynku" jest najlepszy: jedrny, bez odrobiny wilgoci, nieklejacy sie.
Jesli takiego ryzu ugotuje sie za duzo (co mi sie czesto zdarza), jest szybki i niezwykle pyszny sposob jak go wykorzystac na drugi dzien, lub nawet trzeci.
Wpadlam na niego przypadkiem gdy po ostatnim pikniku z satyami zostalo prawie cale jego pudelko.
Ryz polac olejem z pestek winogron (nie oliwa gdyz ma zbyt dominujacy smak), dodac troche majonezu (tylko do smaku), posypac srednio ostrym curry i swiezo mielonym pieprzem, dodac pol puszki czerwonej fasoli -lub cala, w zaleznosci ile ryzu nam zostalo(fasola w naturalnej zalewie, bez soli, cukru, przypraw), doprawic sola (czosnkowo - cebulowa bylaby najlepsza, ale zwykla sol morska rowniez bedzie dobra) , oraz ocet z bialego wina lub japonski ocet ryzowy i odrobinke tymianku. Dokladnie, delikatnie wymieszac aby nie zgniesc fasoli.
Smak jest zaskakujacy. Od tamtej pory przygotowuje te salatke zupelnie nie przypadkowo.