Smacznego!
2014/08/07
Prażone migdały.
Smacznego!
2014/06/09
Smoothie 10. "Orzeźwienie"
Koktajl "Orzeźwienie"
2 plastry świeżego, najdojrzalszego ananasa
1/2 małej pomarańczy
1/2 cm korzenia imbiru, startego
garść natki pietruszki
szczypta cynamonu
zimna maślanka
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze, podawać natychmiast.
Smacznego!
2014/04/25
Smoothie 9. Sycące i lekkie drugie śniadanie.
Jeśli tak jak ja, z nadejściem wiosny, czujesz potrzebę lżejszego jedzenia, szukasz pomysłów na lekkie drugie śniadanie czy przekąskę, na zdrowe koktajle z owocami i zieleniną, ten przepis jest właśnie dla Ciebie!
Sycący, gęsty koktajl, na bazie mleka roślinnego, który można też zabrać na wynos, w butelce, do szkoły czy pracy.
W sam raz na drugie śniadanie!
| domowe mleko migdałowe |
1/2 banana
1/2 małej, słodkiej gruszki
1/2 małego, kwaskowego jabłka
1/2 najdojrzalszego awokado
garść natki pietruszki
cynamon - ilość do smaku, wg. uznania
mleko roślinne (u mnie migdałowe) - tyle by powstała ulubiona konsystencja
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze, przelać do szklanek i podawać od razu.
Koktajl jest dość gęsty i bardzo sycący, może wystąpić w roli drugiego śniadania lub przekąski.
Smacznego!
2014/01/27
Śledzie po skandynawsku
Przy okazji chciałam polecić Wam wspaniałe miejsce w sieci, na które trafiłam przypadkiem, w poszukiwaniu informacji o generałowej Zajączkowej. To blog Kobiety i Historia.
Śledzie po skandynawsku
(przepis: Signe Johansen z książki "Scandilicious")
6 solonych śledzi (użyłam 6 gotowych płatów śledziowych, matjasów)
Zalewa (robiłam z połowy porcji)
300ml octu z białego wina
300ml wody
175g ksylitolu lub cukru
1 łyżeczka soli
10 ziarenek ziela ang.
1 łyżeczka ziarenek kolendry (z braku ziarenek dałam szczyptę mielonej)
1 łyżka ziarenek pieprzu czarnego (dałam część czarnego, część czerwonego)
1 łyżka jasnej gorczycy
5 goździków
4 suszone jagody jałowca
1 liść laurowy (w oryg. świeży, u mnie suszony)
oraz
2 szalotki, pokrojone w cienkie plasterki
kilka gałązek koperku (ilość wg. upodobania, jeśli ktoś nie lubi i pominie, myślę, że też będzie dobrze)
Śledzie namoczyć przez kilka godz., w wodzie z mlekiem, lub w samej wodzie. Przelać zimną, odsączyć w durszlaku, pokroić na kawałeczki (jeśli używa się całych śledzi, zdjąć skórę, podzielić na połówki i usunąć ości)
Przygotować zalewę: wszystkie składniki zalewy gotować na małym ogniu przez 10 min., odstawić do całkowitego ostygnięcia.
W słoiku ułożyć plasterki szalotki, trochę posiekanego koperku, pokrojone kawałeczki śledzia, zalać zalewą. Znów ułożyć plasterki szalotki, siekany koperek, kawałeczki śledzi, zalać zalewą itd.
W przepisie autorka zaleca odczekać 5 dni, moje śledzie były gotowe do jedzenia po 24godz.
Podawać z ulubionym chlebem.
Smacznego!
2013/07/29
Przekąska na upał. Gotowa w minutę.
Pomimo tego, że czasem mam wrażenie że topię się jak masło pozostawione na rozżarzonym parapecie, cieszą mnie te gorące dni, doceniam je póki trwają.
Kumuluję ciepło, ładuję baterie na te wszystkie pochmurne, jesienno-zimowe dni.
Jeść się nie chce, za to jak dzikie zwierzęta, wciąż szuka się wodopoju (czytaj: spożywczaka z wodą mineralną). Stać przy kuchni też się nie chce, najlepiej coś tam skubnąć z lodówki, zagryźć pomidorem czy garścią chrupiącej sałaty.
Jeśli macie gęsty jogurt grecki i owoce (u mnie maliny) wszystko koniecznie schłodzone, wystarczy polać to wszystko ulubionym miodem (gryczany to mój faworyt) albo syropem, np. z agawy, klonowym, daktylowym i gotowe!
Orzeźwiające i pyszne.
2013/07/02
2013/02/26
Z cebulką, w oleju. Śledzie na co dzień.
Gdy jako szczeniaczek została sama w kuchni, po przyjściu do domu, jasnym okazało się, że wskoczenie na taboret, mimo mikrej jeszcze postury, nie stanowiło dla niej żadnego problemu. Dowodem na to były poprzewracane doniczki z kwiatami, wysypany z cukiernicy cukier i masło wylizane z maselniczki.
Jest jeszcze historia próby ukradzenia stygnącej pieczeni, która była za gorąca, by szybko przeciągnąć ją do ogrodu, została więc przyłapana na ciągnięciu jej i puszczaniu co chwilę, w drodze między kuchnią a drzwiami wyjściowymi. Była najmądrzejszym i najpocieszniejszym psem jakiego mieliśmy i było z nią wesoło, ale to historia na oddzielny post.
2012/11/21
2011/12/12
Śledzie w sosie musztardowym
Śledzie w sosie musztardowym
(przepis zgodny z KPP, przystawka dla 2-3 osób)
3 filety śledziowe matjasy, ok. 200g, wymoczone przez kilka godzin (lub przez noc) w zimnej wodzie lub wodzie z mlekiem, następnie pokrojone na kawałeczki
Sos:
2 łyżki kwaśnej śmietany
tymianku na czubku noża
2 łyżki majonezu
4 łyżeczki średnio ostrej musztardy (np. sarepskiej lub łagodniejszej odmiany Dijon)
2 łyżeczki łagodnej musztardy ziarnistej
Wszystkie składniki sosu dokładnie wymieszać.
Pokrojone na kawałeczki śledzie połączyć z sosem, przykryć szczelnie i wstawić do lodówki, np. na noc.
Śledzie są gotowe po ok. 12 godz.
Smacznego!
2011/09/04
Pasztet cukiniowy z halloumi lub oscypkiem.
Lato minęło niepostrzeżenie. Na krzaczkach nie widać już poziomek, dziś zjemy ostatnie ogórki, za to rośnie nam dynia. Ogórki zostały zamienione m. in. na przepyszne pikle (w zalewie musztardowej z curry i miodem, przebój tego lata!), które jak ulał pasują do pasztetu z cukinii, wraz z zeszłoroczną dynią marynowaną na słodko-korzennie. Jakiś czas temu, jedna z Czytelniczek poprosiła mnie na FB o przygotowanie przepisu wg KPP, na pastę z cukinii i cieciorki, do chleba. Zamiast pasty upiekłam pasztet z dodatkiem słonego owczo-koziego sera halloumi, drugą wersję upiekłam z wędzonym oscypkiem. Pasztet wspaniale pasuje do świeżego chleba, jak i solo, koniecznie z ulubionymi piklami lub ogórkami małosolnymi.
Pasztet cukiniowy z ciecierzycą i halloumi lub oscypkiem
(przepis zgodny z KPP)
4 nieduże cukinie - ok. 1.30kg
1 mała cebula, pokrojona w kostkę i zeszklona na oleju roślinnym (opcjonalnie)
świeżo mielony czarny pieprz
1 szczypta chilli powder hot (lub ulubionego chilli w proszku)
4-5 łyżek otrębów owsianych
sól morska
1 puszka ciecierzycy (450 g) lub 3/4 szkl. suchej ciecierzycy, namoczonej przez noc,
następnie odcedzonej, zalanej świeżą wodą i ugotowanej do miękkości z 1/4 łyżeczki sody
1 łyżeczka soku z cytryny
1 duża szczypta majeranku
125 g halloumi lub wędzonego oscypka (do wyboru), startego na tarce jarzynowej
3 białka
Cukinię, ze skórką, zetrzeć na tarce jarzynowej, do durszlaka.
Lekko posolić i odstawić na kilka godzin (w lodówce można na 24godz.)
Cebulę pokroić w kosteczkę, zeszklić na oleju roślinnym, następnie dodać startą cukinię i dusić razem.
Jeśli nie dodajemy cebuli, cukinię smażyć na kilku łyżkach oleju roślinnego, dodać pieprzu do smaku, smażyć do miękkości, cukinia puści jeszcze sporo soku, smażyć aż sok odparuje a cukinia będzie miękka.
Masę przełożyć do miski i odstawić do przestygnięcia, aż będzie letnia. Jeśli w tym czasie cukinia puści jeszcze trochę soku, należy go odlać.
Dodać otręby, wymieszać. Ciecierzycę zmiksować na pastę z odrobiną wody, w której się gotowała (lub zalewy z puszki) i dodać do masy, dokładnie wymieszać. Jeśli wybierany ser halloumi, dodajemy go teraz, całość mieszamy, próbujemy i jeśli potrzeba dosalamy (kiedy dodajemy halloumi, solimy ostrożnie lub wcale, gdyż słony ser halloumi trochę masę posoli). Dodać sok z cytryny oraz majeranek i jeśli wybieramy oscypek, dodajemy go teraz, całość mieszamy. Dodawać pianę z białek, w dwóch partiach, całość delikatnie mieszając. Spróbować i jeśli potrzeba dodać odrobinę chilli lub pieprzu (i jeśli masa jest za rzadka dodatkową łyżkę otrąb) i ew. troszkę soli.
Masę przelać do żaroodpornej foremki lub blaszki wyłożonej pergaminem (o wym. np. 25x14x7cm)
Piec 1 godz. w 180st.C. Studzić w foremce. Pyszne z domowymi piklami.
Smacznego!
PS A w ostatnią sobotę wakacji i chyba najgorętszy dzień lata, spotkałam w ogrodzie...
2011/04/18
Jajka faszerowane sardynkami z chrzanem.
Niezwykle łatwe i szybkie w przygotowaniu jajka, wypełnione lekkim musem z sardynek, doprawionym chrzanem i majonezem. Doskonałe na wielkanocne śniadanie a samo nadzienie do jajek, jeśli przygotuje się go trochę więcej, można wykorzystać również jako pyszną pastę do kanapek.
Miłego dnia!
Dwa żółtka* rozgnieść widelcem na "okruszki", dodać chrzan i wciąż ucierając dodać
(wtedy należy wyjąć je z lodówki i zostawić w temp pokojowej na ok. 1godz. przed podaniem)
Smacznego!
2010/12/23
Śledzie w śmietanie.
W mojej rodzinie wszyscy lubimy śledzie i w moim domu rodzinnym raz w tygodniu przygotowuje się miseczkę śledzi w oleju, bardzo prosto, z cebulką, odrobiną octu i pieprzu. Odkąd mieszkam na Wyspie, śledzie jadam rzadziej, choć nadal bardzo je lubię. W Święta nie mogło ich zabraknąć, przygotowałam je inaczej niż dotychczasowe słodko-korzenne śledzie wigilijne. Tym razem w sosie śmietanowym, z blanszowaną cebulką. Polecam!
odstawić na ok. 2-3godz, w międzyczasie raz je przemieszać.
2010/08/23
Orzechowo. Z cynamonem.
Zapachy rządzą moją wyobraźnią.
Ludzką wyobraźnią, nawet jeśli sobie z tego nie zdajemy sprawy. Zapachy uwodzą lub zniechęcają. Sprawiają, że zapamiętuję miejsce, chwilę, osobę. Percepcja zapachu, tego samego zapachu, zmienia się. Ukochana osoba pachnie najpiękniej, ale jeśli zdarzy się, że miłość się kończy, odbieramy jej zapach inaczej i nie jest on już tym pożądanym. Bo miłość i smutek też pachną.
Zapach Mamy i gorzkich pomidorowych gałązek nagrzanych słońcem, zapach dzieciństwa.
Zapach wakacji nad morzem, ta nieokreślona mieszanka piasku, wody, rozgrzanej słońcem skóry, olejku do opalania i lekkiego jak mgiełka sarongu. Zapach wolności.
Jego ramiona pachną bezpieczeństwem, siłą. I czułością. Zapach miłości.
Nowe książki pachną przygodą i innymi światami. Tymi, które przede mną otworzą.
Polskie lato pachnie kwiatami, nagrzaną trawą i słodkim, ciepłym powietrzem. Świerszczami o zmierzchu.
I obietnicą gorących dni.
Tą, którą czuję na granicy chłodnego, mokrego rosą poranka.
Zapach kawy i gorącego rzymskiego powietrza. Zapach chwili, która mogłaby trwać i trwać.
Są miejsca, które swym zapachem zapraszają, są te, które koją. Jak przyprawy, których aromat otula jak ciepły koc w deszczowy dzień.
A nade mną unosiła się wizja zapachu cynamonu.
I natychmiast połączyłam go w głowie z orzechami.
A wszystko to przez kota Cynamona, na którego zapatrzyłam się w zeszłym tygodniu, na jednym z odwiedzanych blogów. Chodził za mną ten Cynamon i chodził, spokoju nie dawał. I tak w sobotnią, cichą noc powstały te trochę nietypowe muffinki (które w pierwotnym zamyśle miały być drożdżowymi bułeczkami) Sycące, niezbyt słodkie, delikatnie aromatyczne. Uwielbiam skubać je same, po kawałeczku. Idealne do herbaty.
O zapachach pisałam wcześniej tutaj
Drożdżowe muffinki cynamonowo-orzechowe
(przepis zgodny z KPP)
65g jogurtu naturalnego
1łyżeczka drożdży instant
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
250g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (lub zwykłej, wg uznania)
150g miałkiej semoliny
1 jajko
110g syropu z agawy (lub cukru)
60g orzechów włoskich, posiekanych
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1łyżeczka ekstraktu z wanilii
100ml mleka sojowego (lub krowiego, wg uznania)
90g roztopionego masła
1/4 łyżeczki mielonego imbiru
1/4 łyżeczki soli
roztopione masło, do posmarowania bułeczek
Jogurt wymieszać z drożdżami i proszkiem do pieczenia. Dodać obie mąki.
Miksując na najniższym biegu dodać jajko, syrop z agawy (lub cukier), orzechy, cynamon, ekstrakt z wanilii, mleko i roztopione masło. Miksować do połączenia składników (ok.1-2min)
Gdy ciasto będzie spójne i gładkie dodać imbir i po chwili sól.
Miskę z ciastem szczelnie przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godz, ciasto przyrośnie nieznacznie. Ciasto podzielić na 10części, ułożyć w foremce do muffinek lub brioszek, wyłożonej papilotkami, posmarować roztopionym masłem i wstawić do zimnego piekarnika.
Piekarnik nastawić na 170st.C, muffinki piec ok.30-35min. studzić na kratce.
Smacznego!
2010/03/25
Jajka. Pieczarki. I godzina dla Ziemi.
To moje ulubione faszerowane jajka. Przygotowuję je na każdą Wielkanoc i przyjęcia rodzinne, znikają błyskawicznie i zapewniam, że te dziesięć połówek to mała porcja. Są dokładnie takie jak lubię. On powiedział, że "są pyszne!!!". Były. Były pyszne.
W zeszłym tygodniu, przeczytaliśmy w prasie, że w sobotę, 27 marca o 20.30 będzie godzina dla Ziemi. Wiem, że sama jednorazowa akcja niczego nie zmieni, ale może zwróci uwagę, przekona do zmiany codziennych nawyków: oszczędzania energii i może przy okazji np. nie marnowania wody. Szczegóły akcji na stronie wwf - Godzina dla Ziemi
.....................................................................................................
Farszu jest troszkę więcej niż potrzeba do napełnienia 10 połówek jajek, ale z doświadczenia wiem, że farsz drastycznie zmniejsza swoją objętość podczas przygotowania - zawsze znajdzie się ktoś chętny do spróbowania. Jeśli jednak po napełnieniu jajek zostanie go trochę, wspaniale smakuje na kromce chleba z masłem. Można też dogotować 1-2 jajka i również wypełnić je pozostałym farszem.
Polecam!
Jajka faszerowane pieczarkami
(przepis zgodny z KPP oraz MM)
250g pieczarek
5 jajek, ugotowanych na twardo
1 łyżeczka musztardy Dijon (ostrej)
świeżo mielony czarny pieprz
sól morska
mały pęczek natki pietruszki, posiekany*
mała szczypta kurkumy
2 łyżki majonezu, np. domowego
1-2 łyżki oleju z pestek winogron lub słonecznikowego
Pieczarki pokroić w drobniutką kostkę i usmażyć na oleju, przełożyć do miski.
Jajka obrać, przepołowić, usunąć żółtka.
Żółtka drobniutko posiekać i dodać do pieczarek.
Posypać świeżo mielonym czarnym pieprzem do smaku, dodać musztardę i wymieszać.
Posolić do smaku, dodać natkę, kurkumę, majonez i wymieszać
Połówki jajek napełniać farszem, odstawić w chłodne miejsce przynajmniej na 1godz.
Smacznego!
* natka pietruszki pełni w tym przepisie ważną rolę, idealnie uzupełnia delikatny smak pieczarek, jeśli ktoś jednak nie lubi natki pietruszki, można ew. zamienić na koperek, choć efekt będzie znacznie odbiegał od oryginalnego
2009/04/09
Jajko. Mus tuńczykowy.

Jeśli Wielkanoc to koniecznie jajka.
Te są łatwe w przygotowaniu, z lekkim jak puch musem tuńczykowym.
Szybko się robią... i szybko zjadają.
Pyszne!
Jajka faszerowane musem z tuńczyka
1 puszka tuńczyka (200g) w sosie własnym (w kawałku, nie w "wiórkach")
3 łyżeczki kaparów w occie z białego wina + 2 łyżeczki zalewy
1 szczypta kurkumy
odrobinkę tymianku (na czubku noża)
2 łyżki dobrej jakości majonezu
2 łyżeczki oliwy z oliwek
świeżo mielony czarny pieprz
cayenne
sól
5 jajek ugotowanych na twardo
Jajka obrać, przepołowić, usunąć żółtka.
Tuńczyka dokładnie odcedzić z zalewy, przełożyć do wysokiego naczynia, dodać kapary oraz 2 łyżeczki zalewy z kaparów, wymieszać.
Posypać kurkumą oraz tymiankiem, wymieszać.
Dodać oliwę, majonez oraz 2 ugotowane żółtka - zmiksować blenderem na gładką masę.
(Jeśli masa jest za gęsta dodać odrobinę oliwy lub majonezu, jeśli za rzadka - pół ugotowanego żółtka i ponownie zmiksować).
Doprawić pieprzem oraz cayenne, wymieszać.
Dodać soli do smaku.
Musem napełniać połówki jajek.
Schłodzić w lodówce.
Przepis zgodny z KPP oraz MM.
Smacznego!
2008/11/19
Śledzie wigilijne
Atmosfera swiat "dopadla" mnie w tym roku dosc wczesnie.
Od paru tygodni za kanapa w salonie rosnie sterta wstazek, bombek, ozdobnych papierow w 5 rodzajach.
W szafkach czekaja suszone grzyby, bakalie i przyprawy.
Te swieta beda wyjatkowe, gdyz po raz pierwszy przygotuje je zupelnie samodzielnie.
By umilic sobie to oczekiwanie postanowilam przygotowac wczesniej kilka wigilijnych smakolykow (a tak naprawde przecwiczyc te ktorych nie robilam wczesniej, jak np. barszcz wigilijny, czy swiateczne pierogi).
Zaczynam od sledzi wigilijnych, czyli slodko-korzennych, marynowanych przez 3 dni.
Dopiero po tym czasie uwalniaja pelnie smakow. Moglabym jesc je codziennie.
Śledzie wigilijne
słodko-korzenne, z rodzynkami
(przepis z archiwum wycinkow)
1/2 kg filetów śledziowych (matjasów)
2 łyżki ksylitolu (lub cukru )
1/4 szkl. neutralnego w smaku oleju (słonecznikowego/ryżowego/z pestek winogron)
4 łyżki octu winnego (białego)
4 łyki koncentratu pomidorowego
3 średnie cebule
garść drobnych rodzynek
2 liście laurowe
4 ziarnka ziela angielskiego
sól
imbir w proszku - 1 szczypta
1/2 łyżeczki jasnej gorczycy
Śledzie namoczyć przez kilka godzin (lub przez noc) w zimnej wodzie z dodatkiem mleka. Następnie wodę odlać, śledzie przepłukać pod zimną, bieżącą woda. Osuszyć na sitku.
Na oleju zeszklić cebulę ze szczyptą lub dwiema soli, dopiero wtedy dodać ksylitol (lub cukier).
Cały czas mieszając dodać lisć laurowy i ziele angielskie.
Dodać koncentrat i ocet, rodzynki, szczyptę imbiru i gorczycę.
Dusić 3-4 minuty, lub do czasu aż cebula będzie miękka, mieszajac od czasu do czasu. Następnie dodać ok. 1/3 -1/2 szkl. wody (tyle by sos nie był za rzadki) i chwilkę poddusić.
Śledzie pokroić w paski, układać w słoiku przekładając każdą warstwę śledzi zimnym sosem.
Ostatnią wierzchnia warstwą powinien być sos.
Szczelnie zamknięty słoik przechowujemy w lodówce przez 3 dni. Po tym czasie śledzie są gotowe.
Smacznego!









