Zdumiewa mnie, jak każdy rok jest bogaty, pękaty wręcz, taki pojemny, tyle się wydarza.
Nie tylko wspaniałości, bo i smutki i problemy do czegoś prowadzą, czegoś uczą, zmieniają
coś w nas. Jak to mówią, spokojne morze nie uczyni z ciebie wytrawnego żeglarza.
Koniec roku cezurą, zamknięciem starego, przywitaniem nowego.
Głęboki oddech i symboliczne przejście.
Dziękuję Wam za kolejny rok obecności tutaj. Za komentarze, ciepłe słowa i maile.
Kiedy czytam, "że gotowanie z obowiązku zamieniło się w gotowanie z dobrą intencją, bezobowiązkowo, z radością i widać tego efekty w postaci uśmiechniętych ludzi, którzy poczuli się obdarowani"...oblewa to miodem moje serce.
Kiedy czytam, "że gotowanie z obowiązku zamieniło się w gotowanie z dobrą intencją, bezobowiązkowo, z radością i widać tego efekty w postaci uśmiechniętych ludzi, którzy poczuli się obdarowani"...oblewa to miodem moje serce.
W Nowym Roku życzę Wam zdrowia, wytrwałości, nowych wyzwań, marzeń, bo bez nich życie nie ma smaku. Dobrych i życzliwych ludzi wokół. Spełnienia, miłości.
Do przeczytania w Nowym Roku!
Patrycja
PS na deser, migawki z mijającego roku, tym razem codzienne mgnienia, którymi dzielę się z Wami na Facebook'owym profilu bloga.











